Matematyka to królowa nauk – nie bez powodu przecież. Matmy nie da się wyuczyć na kolanie, nie da się jej wkuć jak biologii czy geografii przed sprawdzianem. Matematykę trzeba wyćwiczyć, pracować nad nią, ciągle się doskonalić. A do tego niezbędne jest samozaparcie i konsekwencja. Matematyka to królowa nauk również dlatego, że bez niej nie ma mowy o znajomości fizyki czy chemii. I wszystko byłoby nawet ok, gdyby rodzice i dzieci o tym wiedzieli i rozumieli, że matematykę to trzeba wyćwiczyć. Nie ma tu dróg na skróty.

Gubimy uzdolnione dzieci
Według badan nawet połowa polskich dzieci w wieku 5-6 lat jest uzdolniona matematycznie. Niestety umiejętności matematyczne bardzo szybko są gubione. Po rozpoczęciu formalnej edukacji nie tylko, że tracimy połowę uzdolnionych dzieci, niestety rozpływa się nam również 1/4 szczególnie uzdolnionych matematycznie młodych osób. Wszyscy stają się przeciętni… Wiemy, że tak jest. Niewiele jednak w tym temacie robimy.
Mówi się, że system jest zły. Dzieci są niedopilnowane. Za mało się z nimi ćwiczy. Za rzadko zwraca się uwagę na to, co kluczowe w systemie edukacji: na systematyczność i poczucie sensu. Żeby bowiem dzieci chciały zaangażować się w naukę, muszą czuć, że to naprawdę ma sens. Tymczasem dzisiejszy świat niesie im inny komunikat niż ten wskazujący na potrzebę kształcenia. Wmawia się młodym ludziom, że więcej osiągną, nie ucząc się, że kształcenie tak naprawdę nie jest do niczego potrzebne…i oni w to wierzą.
Mamy zaległości
Co jest dalej? Oczywiście dalej są zaległości. Im bardziej się piętrzą, tym trudniej dzieci sobie radzą. Na lekcji nauczyciele są zobligowani uwijać z materiałem, dlatego to robią. Albo tłumaczą wielokrotnie to samo, albo realizują program dalej, nie zważając na słowa protestów…. Część ogarnia, reszta odpada. Koniec końców jest tak, że coraz więcej osób nie rozumie, nie uważa, co jeszcze bardziej utrudnia naukę.
Rozwiązanie? Oczywiście korepetycje, które czasami rozwiązują problem, ale dużo częściej tylko go nieco zmniejszają. Bo tak naprawdę nie da się załatwić wszystkiego w trakcie godziny korepetycji w tygodniu.
Liczy się systematyczność
Dlaczego tak wiele osób nie nadąża i matematykę uważa za jeden z najgorszych przedmiotów szkolnych? Oczywiście dlatego, że matematyka wymaga skupienia. Tu kluczowa jest cierpliwość i systematyczna praca. A młodym osobom się najczęściej nie chce…
Nauki matematyki nie ułatwia również brak prac domowych, bo tak to już jest, że umiejętności, które nie są wyćwiczone, nie utrwalą się. Lekcje w szkole to w praktyce po prostu za mało. Potrzeba czasu na systematyczną naukę. I to nie z doskoku, ale najlepiej codziennie.
To jak z nauką języka obcego. Dużo skuteczniejsza od jednej lekcji raz na tydzień jest codzienna nauka, choćby przez kwadrans dziennie. Liczy się naprawdę systematyczność i powtarzanie.
- Matematyki nie da się nauczyć z doskoku.
- Trzeba opracować naprawdę wiele zadań.
- Matematyki uczymy się, działając.
- Kluczowe jest rozwiązywanie łamigłówek, zagadek.
- Żeby uczyć się matematyki, warto grać w gry – klasyczne planszówki oraz w coraz częściej oferowane gry matematyczne.
- Należy doskonalić wyobraźnię przestrzenną.
- Ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
Ważne jest również to, aby nie dopuścić do zaległości i z tego powodu również tak istotna jest systematyczność.
A Ty jak uważasz? Matematyki nie da się nauczyć, jeśli nie posiadamy specyficznych uzdolnień? A może matematyka jest tak naprawdę dla każdego?
„Jak tłumaczyć dzieciom matematykę”
Jak uczyć dzieci matematyki? Grać w gry!
Jak nauczyć dziecko liczyć?
Jak nauczyć dziecko liczyć w pamięci?
Komentarze