Zdrowa ściema, czyli jak oszukują producenci żywności

„Pełne ziarno”, „naturalne”, „ bez konserwantów”, „ pełne witamin” tak oto między innymi producenci próbują uśpić w nas czujność odnośnie produktów dla dzieci, ale również dla nas. Niestety coraz częściej udaje się im tego dokonać, wszak zdrowie jest oceniane przez ludzi jako najważniejszy element naszego życia, wszystko, co więc jest oznaczane hasłami „wytrychami” działa na nas jak potwierdzenie dobrego wyboru.

Niestety najczęściej okazuje się, że to tylko wybieg reklamowy uwypuklający jeden element, a przemilczający inny, będący zdecydowanie mocno oddalony od „ścieżki zdrowia”. Spójrzmy na najczęstsze zdrowe ściemy:

  • Pełne ziarno: dietetycy walczą o to byśmy jak najczęściej sięgali po wyroby z mąki z pełnego przemiału, niestety producenci ten fakt zaczęli wykorzystywać, tuszując duże ilości cukru. Dotyczy to między innymi płatków śniadaniowych, cóż z tego, że mąka, którą wykorzystano jest z pełnego przemiału, skoro nie stanowi 100% użytej mąki, a jedynie jakiś mały odsetek. Na domiar tego produkt uzupełniony jest dwoma, trzema, a nawet czterema rodzajami cukru pod różnymi nazwami jak cukier, glukoza, syrop glukozowo-fruktozowy, ekstrakt słodowy-jęczmienny, syrop cukru brązowego.
  • Bez konserwantów: No cóż czasem jest to wymóg prawny, a nie dobra wola producenta, więc czym tu się chwalić. Może warto zwrócić uwagę, czy ten produkt bez konserwantów nie zawiera innych o trudnej chemicznej nazwie jak w gorących kubkach: glutaminian sodu, guanylan disodowy i inozynian disodowy.
  • Chipsy wypiekane w piecu, bez dodatków, bez konserwantów mają być źródłem witaminy C, ok. ziemniaki rzeczywiście są bogate w tę witaminę, ale co z kalorycznością, to nadal jest wysokokaloryczna przekąska.
  • Margaryna zdrowa dla dzieci bo z dodatkiem kwasów omega-3 pochodzących z oliwy oliwek: margaryna to utwardzony tłuszcz, dla dzieci oraz dla nas najzdrowsze jest masło źródło naturalnych witamin i kropka. Dodatek oliwy ma zapewnić zdrowsze spojrzenie na ten produkt?
  •  „Naturalne” (w domyśle zapewne zdrowe dla naszych dzieci) biszkoptowe ciasteczka nadziewane – to nie są zdrowe alternatywy na śniadanie! Pełne ziarno, twarożek owocowy to są słodycze i tak należy je traktować! Zwłaszcza, ze w swoim składzie te naturalne produkty zawierają emulgatory: mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych estryfikowane kwasem mlekowym, estry kwasów tłuszczowych i glikolu propylenowego, substancje spulchniające (difosforan disodowy, wodorowęglan sodu). Tutaj hasło „Naturalne” ma ukryć cukier pod postacią: syropu glukozowo-fruktozowego, cukru, glukozy.

Produkty, które można wymieniać wśród zdrowej ściemy jest ogrom. Wykorzystują one popularne hasła, by odciągnąć nasze myśli od świadomego wyboru, oprócz wymienionych można mnożyć w nieskończoność: cukierki z witaminami, czekoladowo-orzechowy krem do pieczywa, szybkie owsianki z kubeczka, zupki błyskawiczne bez konserwantów itd.

Najczęściej producenci chcą ukrywać dużą zawartość cukru, glutaminian sodu, oczyszczoną mąkę.

Nie dajmy się nabić w butelkę. Myślmy podczas zakupów, czytajmy etykiety, nie pozwólmy uśpić naszej czujności.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Z wykształcenia technolog żywności, dietetyk i diet coach. Z zamiłowania propagatorka zdrowej kuchni i slow foods. Z połączenia wykształcenia i pasji stworzyła Gabinet Dietetyczny Fit & You gdzie przekazuję swoją wiedzę wraz z pozytywną energią. Prywatnie mama fantastycznego młodego mężczyzny (rocznik 2000).

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Julia Julia

    Oj, tak, tak! Czytajmy etykiety! To prawda, że takie napisy jak „zdrowe”, „pełne ziarno” itp. usypiają naszą czujność i ufamy, że skoro dodali coś dobrego, to nie zepsują tego złym. A tu skucha! Nawet suszone owoce mają dodatkową porcję cukru, a przecież pozbawione wody i tak już cukru i kalorii mają sporo…

  2. Ewa Ewa

    Niestety najczęściej zakupy robione są w pośpiechu i nie ma mowy o czytaniu etykiet, tylko wybiera się produkty najpopularniejsze… Ale warto wyrobić w sobie ten nawyk :)

  3. BeBe BeBe

    Ja przerzucilam sie naprawde na zdrowa żywnosc – sama sobie piekę chleb, kupuje pełne ziarna zbóż i je miele, sama robie jogurt naturalny, nie pijam żadnych soków w kartonie… wszystko z naturalnych owoców ;)

    • sosrodzice sosrodzice

      Bebe, super. I zajmuje Ci do dużo czasu?

    • Ewa Ewa

      Domowy chleb to najlepsze dobrodziejstwo! Pycha! Ja swojego od czasu do czasu sama piekę/gotuję szynki, schab… takie domowe wędlinki… :)

      • Julia Julia

        Och taaak! Własny chlebek na zakwasie, to jest to!
        Mam to niewątpliwe szczęście, że w okresie wiosenno – letnio – wczesnojesiennym nie wydaję na warzywa ani owoce prawie nic.
        Mamy babcię z grządkami, a na nich od ziemniaków, botwiny i truskawek przez jabłuszka, borówki, ogórki i pomidory do bazylii, mięty, kabaczków i włoszczyzny.
        Do tego teściówka piekąca własny chlebek…
        Zdrowe żywienie bez wysiłkowo. Tak, zdecydowanie „lubię to” ;)

        • Nika Nika

          oj tak swoje warzywa i owoce to jest rewelacja;) my też mamy ich pod dostatkiem w okresie wiosennym, letnim i wczesnojesiennym z naszej działki;) niestety gorzej jest późna jesienią i zimą:( bo do produktów kupowanych w sklepach nigdy nie można być pewnym w 100%,że są naturalne i zdrowe…

          • Julia Julia

            Dlatego z rozwiązaniem i ratunkiem przychodzą nam – słoiki :)
            Pomidorówka z własnych, grządkowych i letnich pomidorków w grudniu lub lutym? Bezcenne :)