Zdążyłam zrobić karierę, ale nie zdążyłam zostać mamą

komentarzy: 13

Mimo że czasy się zmieniły, wiele pozostało niezmienne. Kobiety mają dzisiaj wielkie możliwości, otwarty rynek pracy. Niestety często pozostają przed takim samym wyborem, który musiały podjąć ich matki i babki – albo urodzić dziecko, albo zrobić karierę.

To trudny temat i bardzo indywidualny problem, który postanowili dostrzec autorzy kampanii „Nie odkładaj macierzyństwa na potem” Fundacja Mamy i Taty. Zobaczcie.

Przemawia do Was ten przekaz?

Znalazłaś/znalazłeś ciekawy film w internecie?

Przyślij nam link!

Jeśli opublikujemy film na naszej stronie, otrzymasz od nas niespodziankę.
Koszulkę, torbę lub magnesy na lodówkę z logo strony.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Ula Ula

    bardzo dobry przekaz

  2. Joanna Joanna

    Bo kobiety wiatropylne są. A gdzie odkladajacy wszystko na później tatusiowie? Oni tez potrafią robić kariery i spełniają się towarzysko a propozycje zony zbywac: „później, nie teraz” itd. Do tanga i plodzenia dzieci trzeba dwojga.

    • Aleksandra Aleksandra

      Zgadzam się, ale jesli facet z uporem maniaka odkłada potomstwo na później, to może warto jemu również przypomnieć jak to jest z tą biologią

  3. Aleksandra Aleksandra

    Kiedy się tego nie czuje, można szydzić i żartować z tematu… Można się oburzać i złościć. W akcji chodzi głównie o młode kobiety chcące mieć dzieci ale odkładające decyzję na poźniej z różnych powodów. Ale przychodzi taki moment że się decydujemy i nagle okazuje się że nie da rady. To musi być przykre dla osoby zdecydowanej i świadomej. Sama późno urodziłam dzieci i dziekuje Bogu że bliźnięta, bo nie wiem czy starczyłoby mi czasu na drugie. Wiem też, że nie potrzebnie zwlekałam ale czasu już się nie cofnie. A najgorsze jest to, że tak naprawdę żadna z nas nigdy nie zrozumie czym jest macieżyństwo, póki sama nie będzie mamą. Opowieści ciotek, mam, koleżanek, kuzynek itp dają nam jedynie błędny odbiór tego pojęcia. Patrzymy na to przez pryzmat innych osob i ich odczuć. Tego jestem pewna!!! A najlepiej jest patrzeć z własnej

  4. Judyta Judyta

    Słabe, nie lubię takich akcji. Jakby spłodzenie i posiadanie dzieci było jedynym sposobem na osiągnięcie szczęścia w życiu, nie ważne z kim i nie ważne kiedy

  5. Monika Monika

    Karierę zrobiłam „niechcący ” i jakoś tak „przy okazji”. Mówiąc szczerze i wtedy i teraz, z perspektywy lat, nie miała nigdy dla mnie większego znaczenia. Dla mnie i mojego męża zawsze priorytetem były dzieci (nie jedno, bo sama jestem jedynaczką…). Fakt, dość długo zwlekałam ze ślubem, ale tuż po nim (czyli w wieku 27lat) postanowiliśmy, że to JUŻ. I tu okazało się, że „gdy chcesz rozśmieszyć Pana Boga, opowiedz Mu o swoich planach”…
    Miałam wiele szczęścia, bo po wielu latach walki z uporem maniaka, zdążyłam zostać mamą i to dwukrotnie. Oczywiście dojrzałe macierzyństwo ma swoje uroki, ale gdybym mogła wybierać, wolałabym, by moje dzieci miały młodszych rodziców, a zwłaszcza mamę, której szczególnie druga ciąża mocno dokopała… Nie oszukujmy się, licznik tyka nieubłaganie. Nie tylko ulatują możliwości, ale też siły, których dla Maluchów trzeba mieć naprawdę duuuuużo. Ja wyboru nie miałam, ale dobrze, jeżeli za sprawą tej akcji ktoś, kto wybrać może, pomyśli o tym wcześniej (choćby po to, by był jeszcze czas na leczenie…)
    Wierzcie mi drogie Panie, nie miałam pojęcia jak silne jest we mnie pragnienie macierzyństwa, dopóki nie okazało się, że najprawdopodobniej nic z tego nie będzie…

  6. Aleksandra Aleksandra

    kiedy kariera wtedy kariera, ale kiedy brak środków bo trzeba spłacać kredyt na mieszkanie/dom, żeby mieszkać w miarę godnie, a nie kątem u kogoś to inna sprawa. akcja jak akcja, może kogoś obudzi, jednak nie dorabiajmy nie wiadomo jakiej ideologii. z drugiej strony szanuję kobiety które świadomie dzieci nie mają, jak mają być złymi matkami to lepiej nie.

  7. Małgorzata Małgorzata

    Nasze matki i babki też stawały przed takim wyborem? Nie przypominam sobie… Kiedyś po prostu nie było takich problemów. Kiedyś kobieta kończyła szkoły i szła po prostu do pracy, zakładała rodzinę i rodziła dzieci. W dzisiejszych czasach możliwość posiadania dziecka jest niestety mocno ustawiona względami ekonomicznymi rodziny. Kobieta musi sobie zapewnić pracę, a w dzisiejszych czasach nie ma żadnej gwarancji, że ją będzie mieć. Często po urlopie macierzyńskim nie ma do czego wracać

  8. Natalia Natalia

    Mnie się to podoba i trafia do mnie. Urodziłam w wieku 25 i 29 lat i jestem przeszczęśliwa, że wciąż mam energię i zdrowie. Nie zbijamy z mężem kokosów, ale mamy małe mieszkanko, lodówka zawsze pełna, czasem starczy na krótkie wakacje. Ale najistotniejsze jest dla mnie to, że jednak wciąż jestem silna, energiczna i na tyle nie odbiegam wiekiem od dzieci, że jestem dla nich naprawdę matką, a nie babcią z poglądami z innej epoki.

  9. Agnieszka Agnieszka

    Akcja ok ale przekaz słaby.

  10. Iza Iza

    mocne, zwłaszcza dla tych którzy mają trudności aby mieć dziecko… lub są w naprawde dramatycznej sytuacji pracowo-finansowej…

  11. Ania Ania

    Akcja spoko, ale slaby ten spot. Moznaby uderzyc bardziej w emocje, jesli to ma trafic naprawde do ludzi odkladajacych dzieci na potem. Inna rzecz, ze urodzilam pierwszego syna w wieku 27 lat, wg standardow mego otoczenia i tak mlodo. Kolezanka w Hiszpani, pierwsze dziecko 30 lat, tam u nich to bardzo młodo. Prawda jest taka, że żadna z nas niczego nie odkładała, tyle zajęło skończenie szkoły i zaczęcie jakiejś sensownej pracy. Żadna z nas nie budowała domu etc, poprostu takie sa realia. Ktoś słusznie zauważyl nasze mamy i babcie nie mialy tego problemu. Moja mama w wieku 20 lat skonczyla technikum medyczne, pracę miała od razu po szkole, bo pielegniarki nie musialy byc po studiach, 21 wyszla za maz, 22 urodzila mnie. Mowi dziś do mnie, że podobnie było z jej koleżankami. Dziś większość dziewczyn w wieku 22 lat jest w połowie studiów. Bo ubzdurało się, że teraz wszystkim są studia potrzebne. To jest bardzo złożony problem…

  12. Klaudek Klaudek

    Do mnie ten spot nie musi przemawiać bo jestem od 6 lat mamą, a od 4 lat podwójną a mam 30 lat, na dzisiejsze standarty to byłam dzieckiem? ;) ale poważnie ja od 18 rż wiedziałam, że bd miała problemy lub nie bede ich miała w ogóle jak się zbyt póżno zdecyduje i lekarz miał racje już rzadko owuluje…moja 1 córka była starana 2 lata…mimo młodego wieku miałam zabieg oraz brałam hormony i inne cuda. Moje zdanie jest takie, że kariere można zrobić zawsze, a dzieci niestety nie. Wiadomo jak się nie ma z kim, albo ma się problemy i trzeba się latami starać to zostaje się mamą nawet przed 40, ale specjalne odkładanie do 40 już jest co najmniej ryzykowne, a co w momencie kiedy kilka lat trzeba będzie się postarać? już o tym że po 35 rż dochodzi do degradacji dna w komórce jajowej i wzrasta ryzyko chorób płodu oraz powikłań dla mamy. No i to co napisały niektóre kobiety tu komentujące, że energii i siły z wiekiem nam nie przybywa. Ja sama po sobie jak sb pomyślę że teraz miałabym noworodka ile ciężej mi wstawać byłoby itd. I popieram Anie nt studiów, teraz każdy musi studiować, a większość i tak wykonuje zawody nie wymagające studiów. Wykształcenie nie ma nic wspólnego z mądrością życiowa starsza mama nie oznacza bardziej swiadomej i dojrzałej. A jeżeli ktoś nie chce mieć dzieci nie musi nie ma obowiązku ani nakazu.Zresztą wystarczy poczytać post Aleksandy czy Moniki. Dodam, że nasze matki czy babki nie miały takich dylematów bo nie dorabiało się zbędnej idealogii do posiadania potomstwa po co? dlaczego? czy warto? ile kosztuje wychowanie? itp plusy i minusy tym się nie rozmawiało to było naturalne, a teraz co raz cześciej trzeba naturze pomagać…nie wiem ale wsród moich znajomych ze szkół spod bloku czy inncyh poznanych większość się już wyrodziła teraz moje roczniki rodzą 2 badż 3 dziecko a ostatnie sztuki w wieku 30 lat rodzą 1. I te kobiety które wiedza wczesniej o problemach szybciej się decydują.

Zobacz również