5 zdań, których lepiej nie mówić bezdzietnym znajomym

To, jak bardzo zmienia się sytuacja życiowa, a nawet sposób myślenia po urodzeniu dziecka wie właściwie każdy świadomy rodzic. Całkiem inaczej wygląda sytuacja osób bezdzietnych, które niekiedy mają duży problem ze zrozumieniem motywów postępowania swoich bliskich, znajomych mających dzieci. Także ci „dzietni” często relacji tych nie poprawiają, wypowiadając wiele zdań, których mówić nie powinni. Jakie są szczególnie nie na miejscu? Czego nie mówić osobom, które nie mają dzieci?

iStock_000007697683XSmall

  1. Tylko osoby, które mają dzieci są naprawdę dojrzałe/Życie bez dzieci nie ma sensu. Znasz to: beztroskie życie, szybkie działanie, brak konieczności planowania, spontaniczność, a nawet zwariowane pomysły bezdzietnych przyjaciół? Czasami dziwisz się ich sposobowi rozumowania? Nie możesz zrozumieć, jak to możliwe, że jeszcze jakoś sobie radzą? Czujesz, że przeżyłaś więcej, wiesz lepiej, należysz do tych wtajemniczonych? Możesz tak sądzić. Masz do tego prawo, jednak oszczędź sobie takich komentarzy, nawet jak język sam chce mówić…
  2. Pies to nie dziecko. Zarzucasz znajomych opowiadaniami o postępach malucha, mówisz o pierwszych słowach, krokach, a nawet nauce nocnikowania, pokazujesz zdjęcia z rodzinnych wypraw, a Twoi znajomi wtórują opowieściami z dokonań ukochanego pupila? Mówią, bo dzielą się tym, co dla nich ważne, dlatego słuchaj i nie rań. Nawet jeśli rzeczywiście pies to nie dziecko :)
  3. Sądzisz, że jesteś (wstaw…) Spróbuj z dziećmi… Zbyt często my rodzice, czujemy się w jakimś stopniu niedowartościowani, czy po prostu zirytowani narzekaniem tych bezdzietnych, że wypowiadamy zdania, które mają podkreślić naszą trudną sytuację, czy wręcz przeciwnie: zaradność życiową.
  4. Nie martwi się, gdy tylko będziesz mieć dzieci...Mówiąc tak, można zranić, bo nasi znajomi mogą nie mieć dzieci z powodu choroby, niemożności zajścia w ciąży, może starają się od miesięcy, albo zwyczajnie nie planują potomstwa…?
  5. Czy można na przyjęcie przyjść z dziećmi? Nie wszyscy lubią przebywać z dziećmi. Gdy planują spotkanie, chcą spędzić czas w dorosłym gronie. Dlatego jeśli wyraźnie nie zostaliśmy zaproszeni z pociechami, lepiej nie wymuszać ich zaproszenia gospodarzom.

Dodacie coś do tej listy? Jakich zdań lepiej nie mówić bezdzietnym?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. mama Kasi mama Kasi

    Mimo że mam dzieci, to nie rozumiem tych znajomych, którzy twierdzą, że każdy powinien je chcieć mieć. Rozumiem decyzję o ich nieposiadaniu. Dzieci to wielki obowiązek, nie wszyscy muszą stawić mu czoła.

  2. Mirka Jaworska Mirka Jaworska

    Poruszany tu temat, jest głębszy niż się wydaje. Chęć posiadania dzieci, to najsilniejsza chęć człowieka. Gdyby tak nie było, pewnie dawno nasz gatunek odszedłby w zapomnienie. Najczęściej jest tak, że małżeństwa czy pary nie mają dzieci, bo nie mogą ich mieć. Nie przyznają się do tego, bo łatwiej przyjąć postawą – nie chcemy, nie planujemy, niż nie możemy, bo to stawia nas w ” gorszym” dla społecznego odbioru świetle. Ludzie ” dzietni – często nieświadomie nawet, ranią tych, którzy dzieci nie mają. Zadają pytania w stylu” no kiedy wreszcie się zdecydujecie”?, lub używają sformułowań ” O ! jak będziecie mieć dzieci, to zobaczycie jak to jest!”. Znam dziewczyny po ośmiu poronieniach, w tym takich zaawansowanych – 20-22 tydzień ciąży. Bardzo ciężko jest im przebywać w towarzystwie przyjaciół, posiadających potomstwo. Chcąc nie chcąc – temat zawsze schodzi na dzieci. Najczęściej robią uniki, rzadko chodzą w miejsca spotkań z gromadą dzieci w tle. Podróżują, opowiadają o swoich wprawach, co zobaczyli, gdzie byli, lub właśnie o psie, który jest najmądrzejszy, najwierniejszy i najpiękniejszy. :) . To bardzo trudna sytuacja. Znalezienie się w niej wymaga od obydwu stron dużo taktu i wyważenia. Skoro można mówić w kółko o dzieciach, to można i o podróżach i o inteligencji psa. Kiedy wreszcie sytuacja się odwraca i pojawia się dziecko, wtedy cała sytuacja się zmienia. Ja urodziłam pierwszego synka , jak miałam 27 lat. Moje przyjaciółki miały już wtedy 5-6 letnie dzieci. ( Taki to był czas – matkami zostawało się statystycznie dużo wcześniej niż teraz :) . ). No i znowu nie było płaszczyzny – one o wyprawkach do szkoły czy zerówki, a ja o kupkach zupkach, kolkach i nieprzespanych nocach. Jedna z nas nie ma dzieci. Nie udało się. Dopiero teraz – po latach, przyznała się, jaką gehenną dla niej były nasze spotkania z maluchami i wieczny temat – dzieci.

  3. Młoda mama Młoda mama

    Moja bliska znajoma nigdy nie będzie mogła urodzić dziecka. Mimo, że razem z mężem bardzo chcieli potomstwa-nie było im dane zajść w ciążę. Nigdy bym Jej nie powiedziała-„Ty nigdy nie będziesz mamą”, bo całkiem niedawno złożyli papiery do ośrodka adopcyjnego. Sama jestem mamą malutkiego urwisa, ale w rozmowie z Nią podkreśliłam jedno-mamą nie staje się kobieta, która jest w ciąży! Mamą jest kobieta, która codziennie uczy się kochać i okazywać miłość, sprawuje opiekę i otacza maleństwo bezpieczeństwem. Urodzenie dziecka to sam początek długiej drogi rodzicielstwa, i jeśli nawet którejś parze nie jest dane zajść w ciążę, nie oznacza to wcale, że nie spełnią się w przyszłości jako rodzice.

  4. monika06 monika06

    faktem jest ze dla mnie zycie bez dzieci nie ma sensu- ale dlatego ze sama jestem juz matka-jeszcze kilka lat temu nie wypowiedzialabym tych slow, choc bardzo czesto sama ich sluchalam, nic w tym przyjemnego nie bylo;(
    a najgorzej bylo kiedy po slubie przez 2 lata staralismy sie o dziecko, kazdy ale to kazdy pytal kiedy w koncu pokaze brzuszek, bo juz by mi pasowalo, sama cierpialam a tu jeszcze kazdy musial dorzucic swoje 5 groszy- koszmar!
    nie zycze nikomu takich sytuacji-a to ze nie mamy dzieci to jest nasza indywidualna sprawa, poniewaz jest bardzo duzo powodow aby ich nie posiadac.

  5. Magdalena Magdalena

    Artykuł ważny i potrzebny, gdyż każdemu zdarzy się powiedzieć, coś co drugą osobę zrani. Często robimy to nieświadomie. Lubimy się chwalić naszymi maluchami, choć nie każdego może to interesować.
    Mam koleżankę, co nie chcę mieć dzieci. Ja to rozumiem. Szczególnie, że nie każdy potrafi i chce wychowywać potomstwo.