Zbożowa kanapka, czyli jak korporacje traktują rodziców jak idiotów

Kiedyś za kanapkę uważano połączenie dwóch kromek chleba (białego lub ciemnego), masła (rzadziej margaryny – wszak to zdecydowanie gorszy wybór) i tak zwane obłożenie – tutaj różnice bywały spore – sałata, ser, „dobra” wędlina, dodatki – plaster pomidora, ogórka (świeżego lub kiszonego), itd.

Po tradycyjnej kanapce przyszedł czas na „słodką przekąskę”, czyli zazwyczaj białą pszenną bułę ze słodkim kremem czekoladowym w środku, udającym zdrową propozycję na śniadanie. Rodzice to „łyknęli”, zaakceptowali, a smaczny, mega słodki krem stał się obowiązkowym produktem w wielu domach.

Nie trzeba było długo czekać na dalszy rozwój wypadków i kolejne udane próby robienia rodzicom wody z mózgu. Przyszła nowa era – zbożowych kanapek, które w niczym już tradycyjnych kanapek nie przypominają. Ale kto tu by się czepiał? Że w opakowaniu, z długim terminem ważności? To nawet i lepiej, nie trzeba kupować świeżego pieczywa lub co gorsza piec go samodzielnie, przecież jest zbożowa kanapka, idealna dla zapracowanych rodziców, a dzieci takie rzeczy przecież lubią.

Z opakowania kusi wizerunek słodkiego królika, tuż obok widać piękne uśmiechy dzieci. To wabiki na najmłodszych. A dla rodziców? Potwierdzenie najwyższej jakości produktu, czyli rekomendacja instytucji, która cieszy się (przynajmniej teoretycznie) zaufaniem rodziców – zbożowa kanapka została przygotowana we współpracy z Instytutem Matki i Dziecka – o rekomendacjach tego instytutu pisaliśmy tutaj. Rodzic patrzy i myśli – to musi być dobre i kupuje…najlepiej kilka, bo tanie.

Na profilu  „Zdrowe Żywienie Małych Wrocławian” (link do profilu na Facebooku) czytamy:

„Szykujecie drugie śniadania dla dzieci? Korporacje i instytucje traktują rodziców jak szarą masę idiotów, którzy bezmyślnie kupują to co mają pod ręką, by w dzikim pędzie zaoszczędzić choć chwilkę czasu na np. robieniu drugich śniadań. A o nasze dzieci zadbają profesjonaliści. Tak się to robi:

Zobaczcie co można kupić przy kasie w Biedronce – Zbożowa kanapka! Nie dość, że bardzo tania 0,69 zł (!), to jeszcze z fajnym króliczkiem.

A na dodatek – mówią, że to KANAPKA i to jeszcze ZBOŻOWA. A co najważniejsze – opracowana we współpracy z Instytutem Matki i Dziecka. I jeszcze tabelka, że taka kanapka to: cynk na odporność, żelazo na energię, magnez na koncentrację i wapń na mocne kości.

Samo zdrowie???

zbożowa kanapka

Ta kanapka to 2 łyżeczki czystego cukru na cukrzycę, tłuszcz palmowy na miażdżycę, mleko w proszku, lecytyny z soi, sorbitole, znów częściowo utwardzane tłuszcze, w tym palmowy, fosforany sodu, kwas cytrynowy na częste wizyty w aptekach i specjalnie dla alergików: już słynne „może zawierać jajka, orzeszki arachidowe i inne orzechy i sezam”.

Jak głosi hasło autorów to: „Wartościowy zestaw śniadaniowy!” i to za zaledwie 69 groszy!” (!!!)

zbożowa kanapka

Zdjęcie z profilu Żywienie Małych Wrocławian i komentarz: „Zbożowa kanapka kakaowa i 10 gramów czystego cukru w ramach Partnerstwo dla Zdrowia. Po co rodzice mają tracić cenny czas na robienie kanapek dla dzieci, kiedy profesjonaliści już ulepili „zdrowe” kanapki z cukru i utwardzanego tłuszczu palmowego. I to tak tanie? I jeszcze z króliczkiem?”

zbożowa kanapka

Zbożowa kanapka na drugie śniadanie:
Po prawej Cynk dla odporności, żelazo dla tworzenia energii, magnez dla koncentracji, wapń dla mocnych kości.
A po lewej: cukier dla cukrzycy, utwardzany olej palmowy dla miażdżycy, sorbitol na skurcze jelit, fosforany sodu na osteoporozę i potencjalne zanieczyszczenie alergenami dla alergików.

Smacznego? Może…Na zdrowie? Niestety nie!

Miejsce w dziale Rodzicielskie HITY – bezsprzecznie gorliwie wypracowane – przez producenta i dystrybutora, nie wspominając o instytucji rekomendującej. Zbożowa kanapka nie powinna udawać kanapki, może jedynie być proponowana jako wątpliwej jakości propozycja na deser…

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Ania Ania

    A mój syn jest uczulony na mleko i mam problem z głowy ☺ Prawie wszystkie gotowe przekąski i ciastka je zawierają, więc -chcę czy nie chcę – żywi się bardziej zdrowo. Można? Można

  2. Iga Iga

    Nie dajmy się zwariować. Nie damy rady robić/gotować/piec wszystkiego sami, ale kupując produkt zwłaszcza dla dziecka warto czytać skład. Wiele produktów do spożycia regularnego się nie nadaje, jak ta „kanapka”. Trochę zdrowego rozsądku, dobrych zwyczajów i można odżywiać się zdrowo

  3. Ewelina Ewelina

    Te instytucje nie badają tego,one pobierają opłaty,żeby rekomendowac dany produkt.

  4. Natalia Natalia

    To nie tyle jest nie w porządku a jest zwykłym chamstwem,oszustwem i brakiem i świadomym niszczeniem zdrowia dzieci !

  5. Ksenia Ksenia

    O, świetny argument nam się trafilr czyli „moje dziecko je i żyje”. Owszem żyje, ale….tak mamy tutaj ale. Wysokoprzetworzone jedzenie charakteryzuje się dużą zawartością węglowodanów oraz tzw.tluszczy trans. Co do tłuszczu to sam w sobie tłuszcz jest wartościowy i to mit że od tłuszczu tyjemy. Tyjemy od węglowodanów. Ale to również skrót. Wracając do tłuszczy to regularnie podawany tłuszcz utwardzony w efekcie po wielu latach da chorobę wieńcową. Proszę sprawdzić więc na tzw. chybił-trafił kilka produktów w sklepie i sprawdzić ile z nich będzie miała w swoim składzie tłuszcz palmowy, tłuszcz utwardzany etc. Kolejna kwestia to wspomniane węglowodany. Już kiedyś na stronie pewnego producenta wytknelam mu jak oszukuje się konsumentów. Węglowodany to nic innego jak cukry. Na tą pozycję w tabeli trzeba patrzec w całości. Nie tylko na dopisek „w tym cukry” bo bardzo często producent w tym miejscu podaje tylko ilość g cukru -sacharozy. A węglowodany to węglowodany. Jeśli więc napój ma w 100ml 11g cukru-i ilosc wegli do „w tym cukry” jest identyczna- a butelka ma 500ml, to cały produkty zawiera 55g cukru czyli 11 łyżeczek cukru. Pal sześć że cukier niszczy zęby, jakoś rodziców to nie obchodzi, bo gdyby było inaczej pewnie by nie kupowali napoju na K, reklamowanego jako zdrowa woda. Idąc dalej. Takie płatki śniadaniowe, kanapki, gotowe półprodukty i prpdukty to syf i połączenie tłuszczu najgorszego sortu i węglowodanów. Owszem, żyją te nasze dzieci. I uzależniają się od cukru (słodki smak uzależnia jak kokaina) i węglowodanów. Obciążając tym samym układ trawienny, nerwowy, trzuske. Jeszcze mało? To napiszę dosadnie…Raczek, rak, nowotwór!żywi się cukrem. Tak jak wirusy i bakterie. Wszystkie wiec płatki z kangurkami, podusiami etc i syropki na odporność ociekajace cukrem mozna sobie w najglebsza czarną dziurę wstawić. Im mniej przetworzone produkty tym lepiej. A jeśli dzieci lubią slodkie? Macie taki wielki problem by dzieciom przygotować naleśniki, dobre pieczywo, a na deser upiec ciasto (własne, nie z torebki)? Nalesniki mozna zimne trzymac w lodówce, ciasto zamrozic etc. Natomiast słodki posiłek to nie śniadanie. Reasumując, dzieci przeżyją jedząc takie smieciowe jedzenie, odbije się to im w dorosłym życiu.

  6. Estera Estera

    Dopóki wszyscy w domu są zdrowi to mówimy: przecież wszystko jest dla ludzi, to że od czasu do czasu zje to przecież nic mu nie będzie, nie ma czasu robić samemu itd. …. niestety dopiero przy poważnej chorobie otwieramy oczy i zauważamy jak ważne jest to co wkładamy do ust, a szczególnie co jedzą nasze dzieci w dzisiejszych czasach.

  7. Marlena Marlena

    Moje dzieci raczej traktują tą przekąskę jako słdkośc jak batonik czy coś takiego,nigdy nie jak kanapkę,kanapki maja zdrowe w domu,a po za tym tych akurat zbożowych kanapek nie lubią

  8. M M

    Przeglądam zawsze skład tego co kupuje dziecku. Ostatnio trafilam na misie lubisie. Sklad jak tablica mendelejewa. Szooooook ! Produkt dla dzieci z praktycznie samą chemią w srodku.

  9. Iwona Iwona

    Mozna dac ale bez przesady nikt nie jest idealem wiadomo wuejszosc kobiet pracuje i niema czasu rozumiem ale oszczedzajcie maluchy od tej chemi

  10. Joanna Joanna

    Mega przykre….I co najgorsze wiele ludzi to kupuje i wierzy ze to jest dobre

  11. Wiola Wiola

    Inaczej. To, że korporacje tak traktują rodziców z czegoś się przecież bierze. Każdy kij ma dwa końce..

  12. Olga Olga

    Moj mąż przyniósł to wczoraj do domu niech konsumuje to teraz SAM…mamy może jeszcze czytają składy ale tatusiowie z dobrego serca kupują te wszystkie „nowosci”swoim pociechom. Wniosek jest prosty: kontrola lodówki po tatusiowych zakupach

  13. Anna Anna

    nie popieram słodyczy i tego typu produktow dla dzieci ja tego nie dostawalam i bede sie starac aby moje dziecko rowniez tego nie spozywalo bo kto jak to uchroni dziecko od chemi i prodoktow typu E…matka pozdrowienia dla wszystkich mamusiek

  14. Iwona Iwona

    Moje corki za bardzo słodyczy nie lubią rzadko jedzą, ale jak mają ochotę oczywiście dostaną w rozsądnych ilościach nie będę im tego zabraniac dziecko musi wiedzieć jak smakuje czekolada lub jakoś batonik :) w przyszłości i tak sie nie uchroni dziecka od słodyczy

  15. Agnieszka Agnieszka

    Jak widze w reklamie mleczną kanapkę albo słyszę ,, następca drożdżówki” wyłączam telewizor

  16. Elżbieta Elżbieta

    Drogie mamy! Musicie zdac sobie sprawe z tego ze we WSZySTKiCH „slodkich” kupnych slodkosciach sa tony cukru. Chemia chemią jest wszedzie i we wszystkim. To jaka postawe przybierzesz dzis taka ujrzysz przyszlosc. Poczytajcie troche o wplywie takich ilosci cukru na organizm. To nie sa zarty. Dzieci jedza slodycze dzieki rodzicom i reszcie rodziny. Ine jak sie urodzily nie znaly cukru. To mamusie daja swoim pociechom glukoze do wody, slodkie soczki tak jakby woda miala im zaszkodzic. Wafelki, chrupki konczac na czekoladkach i lizakach.

  17. Marlena Marlena

    Masakra co za czasy. Biszkopty też rekomendowal instyt matki i dziecka .a to samo G… nie ma jak zrobić samemu pyszności dla dziecka. A w necie roi się od przepisów na zdrowe słodkie kanapki bez cukru i z pełnoziarnistej mąki bez wzmacniaczy smaku , konserwatow i innego szajsu.

  18. Kinga Kinga

    Wiadomo,nie da w tych czasach uniknac chemii, ale podawac swiadomie swoim bliskim cos co szkodzi ? Trzeba sie starac minimalizowac szkody, a dobre pyszne przekaski mozna zrobic samemu. A taki ,cukierek” wcale nie jest dobry, jesli organizm ma wszystkie potrzebne witaminy,mineraly dostarczone to wlasnie taki cukierek nie bedzie pani smakowal.

  19. Justyna Justyna

    Aacha… Wiec tym jest tajemnicza zbożowa kanapka ktora znalazłam w przedszkolnym menu na podwieczorek. Cale szczęście moi synowie podwieczorkow przedszkolnych nie jedzą bo większość z nich to tego rodzaju badziewie

  20. Paulina Paulina

    To nie korporacje robią z ludzi idiotów. To sami ludzie z siebie ich robią.

    • Kinga Kinga

      No dokladnie… jak czytam wypowiedzi ,,ja jadlam to czemu mam nie dac dziecku” wystarczy stanac przed lustrem I juz mamy odpowiedz, takie badziewia oslabiaja organizm, skora robi sie brzydka, wyskakuja pryszcze, nie ma dobrej kondycji, oslabione wlosy, paznokcie, czesto lapie sie bakterie… itd … no ale przeciez to ,,nic zlego” …

  21. Monika Monika

    Mój uczulenia nie ma, ale nie kupuje dziecku takiego badziewia bo to nic wspólnego ze zdrową przekąska nie ma

Zobacz również