Zawał u niemowlaka. Czy to możliwe?

U 70-90. proc dzieci występuje pięć podstawowych objawów: wysoka gorączka, trwająca do kilku dni wraz z jednostronnym powiększeniem węzłów chłonnych (brak poprawy po zastosowaniu antybiotyków), zmiany w obrębie jamy ustnej i gardła, przekrwienie spojówek (bez wydzieliny), wysypka na tułowiu, kończynach i  w okolicach krocza, opuchnięta, zaczerwieniona a następnie łuszcząca się skóra dłoni.

Inne objawy to m.in.: ból brzucha, kaszel, drażliwość, katar, wymioty, drgawki, zapalenie stawów czy dróg moczowych. Ze względu na swoje objawy Kawasaki jest mylona np. z odrą, płonicą, guzkowatym zapaleniem tętnic, mononukleozą a nawet … zwykłym przeziębieniem. Pomimo upływu wielu lat odkąd dr Kawasaki opisał tę chorobę, do dziś nie ma żadnych testów diagnostycznych, które umożliwiłyby lekarzom sprawdzenie, czy pacjent rzeczywiście jest nią dotknięty. Zmiany, jakie zachodzą w organizmie malucha podczas tej choroby mogą bowiem wystąpić w przebiegu wielu innych schorzeń. Poza tym po kilkudziesięciu dniach większość objawów ustępuje i dziecko może wydawać się zdrowe. Rodzice nie kontynuują więc już wizyt u lekarza, a podstępna choroba rozwija się nadal w organizmie ich dziecka, by dać o sobie znać nawet po paru, parunastu latach.

Nieznane przyczyny choroby

Etymologia choroby Kawasakiego do dziś pozostaje dla lekarzy zagadką. Uważa się, że znaczenie mogą tutaj mieć uwarunkowania genetyczne. Wiemy jedynie, że w jej rozwoju biorą udział zarówno bakterie, jak i wirusy, riketsje (rodzaj bakterii o kształcie pałeczkowatym), i grzyby. Upośledza ona układ odpornościowy i sprawia, że zaczyna on atakować swoje własne naczynia krwionośne. Choroba nie jest zaraźliwa. Po 11. roku życia właściwie nie występuje. Leczenie polega przede wszystkim na zahamowaniu procesu zapalnego w organizmie, podając środki farmakologiczne. Niekiedy konieczne jest zastosowanie zabiegów chirurgicznych, długiej hospitalizacji a w skrajnych przypadkach przeszczepienie serca. Oprócz zawału serca choroba może spowodować m.in.:  niedomykalność zastawki mitralnej lub aortalnej, niewydolność krążenia oraz zaburzenia rytmu serca. Zmiany w sercu pozwalają pacjentowi na „normalne” funkcjonowanie, jednak powinien on pozostać pod stałą opieką lekarską i wykonywać regularnie badania kontrolne.

Choroba Kawasaki występuje na całym świecie. Najczęściej chorują dzieci rasy azjatyckiej – (67 przypadków na 100 tys. urodzeń), rzadziej w Europie i USA (6-9 dzieci na 100 tys. urodzeń).  Według różnych źródeł, umieralność na chorobę Kawasakiego wynosi 1-2 proc., jednak ze względu na problemy diagnostyczne, nieznana jest rzeczywista liczba zachorowań. Warto mieć świadomość, że Kawasaki istnieje, bowiem szybka, trafna diagnoza w dużym stopniu zwiększa szanse małego pacjenta na powrót do zdrowia. A może nawet uratować mu życie. Nieraz zdarza się tak właśnie dzięki dociekliwości czujnych rodziców.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Ela, dziennikarka, miłośniczka gór i fotografii a od niedawna szczęśliwa mama małego Gagatka, będącego dla niej nieustannym źródłem inspiracji. Na co dzień stara się łączyć pracę z trudną sztuką bycia rodzicem. Nie lubi słowa "poświęcenie" w odniesieniu do macierzyństwa. Wierzy, że dziecko nie ogranicza nas a wzbogaca nasze życie.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Kasik Kasik

    Głupota, pewnie nie zdarza się to zbyt często śmiem twierdzi, ze prawie nigdy

    • sadka sadka

      Na tą „głupotę” zmarł mój synek. Dziś miałby 11lat….Pisząc komentarze warto czasem ugryźć się w język. Nie jest pani w stanie zrozumieć pustki jaką czuję szczególnie dziś w Dniu Matki….a tak na marginesie niech pani wybierze się do CZD na kardiologię i zobaczy jak wiele dzieci na to choruje.

  2. Ona Ona

    A ja uważam, że warto wiedzieć, że istnieją takie schorzenia, bo jednak poziom wiedzy a co najgorsza zaangażowania lekarzy w PL ale nie tylko, bo na całym świecie, jest niski…dlatego rodzice sami muszą dbać o swoje dziecko, walczyć o wnikliwie potraktowanie sprawy i nie bagatelizowanie niepokojów.