Zasługujemy na lepszy poród

Dzisiaj kobieta ma prawo rodzić godnie, w szpitalu lub poza nim, w miejscu, w którym będzie czuła się bezpiecznie. Ma prawo brać udział w podejmowaniu decyzji dotyczących sposobu przyjścia na świat dziecka. Po rozmowie z lekarzem i położną może wyrazić zgodę lub nie zgodzić się na określone procedury medyczne. Tak jest w teorii. Jak wygląda jednak praktyka?

O tym, jak wygląda dzisiaj przeciętny poród w polskiej porodówce rozmawiamy z  panią Ewą Krogulską inicjatorką akcji „Lepszy poród”.

sosrodzice.pl: Lepszy poród – czyli jaki?

10339625_10152547428730250_3476811790469376216_nEwa  Krogulska: Dobry poród to pojęcie bardzo subiektywne. Nasza akcja ma na celu jedno: aby każda kobieta rodząca otrzymała odpowiednią opiekę. Mówiąc odpowiednia opieka, mamy na myśli przede wszystkim wsparcie emocjonalne i informacyjne, empatię, szacunek.  Choć to brzmi jak frazesy i powinno działać niejako z automatu, niestety nie zawsze tak jest.

sosrodzice.pl: Polki rodzą godnie?

E.K: Jest wiele kobiet zadowolonych z przebiegu porodu. Mówią o wspaniałym, wspierającym personelu, niesamowitej sile oraz o intymnym, umacniającym doświadczeniu. Z drugiej strony, mamy historię mrożące krew w żyłach. Tu nie ma mowy, nawet nie tyle o godnym porodzie, co w ogóle o poszanowaniu podstawowych praw człowieka.

sosrodzice.pl: O jakich prawach my Polki nie wiemy?

E.K; Jesteśmy w trakcie weryfikowania tej informacji. Chcemy zbadać, jaki procent kobiet jest faktycznie zadowolonych z przebiegu porodu, jak często dochodzi do nadużyć i jakich obszarów one dotyczą. Z tego powodu uruchomiłyśmy ankietę http://lepszyporod.pl/lepszy-porod-liczymy-sie/. Nie chcemy spekulować. W drugim kwartale 2015 roku powinnyśmy otrzymać odpowiedź na to pytanie.

sosrodzice.pl: Z czym jest największy problem?

E.K: Sądzę, że pewna część sytuacji wynika z tego, że sam personel medyczny nie otrzymuje żadnego wsparcia. W Polsce nie ma w szpitalach psychologów, którzy byliby do dyspozycji położnych, lekarzy. A przecież to są ludzie, którzy pracują na pierwszym froncie: mają niesamowicie stresującą pracę, często muszą podejmować szybkie, odpowiedzialne decyzję. Nie mają żadnej możliwości przepracowania swoich emocji! Żadnej pomocy psychologicznej. Oczywiście zdarza się wiele sytuacji, gdzie nie ma logicznego wytłumaczenia dla postępowania personelu medycznego i żadne wypalenie zawodowe nie może być wymówką. Niemniej jednak tego typu wsparcie mogłoby pomóc rozwiązać wiele problemów.

sosrodzice.pl: Jaki cel ma Wasza akcja?

E.K: Nasza akcja skierowana jest do:

  • kobiet w ciąży – po to, aby przekazać im wiedzę z zakresu ich praw w opiece okołoporodowej
  • matek, które już urodziły i mają trudne wspomnienia okołoporodowe związane ze złą opieką medyczną – aby mogły w symboliczny sposób przerwać swoje milczenie i uzdrowić ten obszar swojego życia; by przez danie świadectwa ich krzywda nie poszła na marne a pozwoliła kobietom, które przyjdą rodzić po nich na lepszą, życzliwszą i cieplejszą opiekę okołoporodową
  • personelu medycznego pracującego z kobietami w ciąży i młodymi matkami – by uwrażliwić ich na potrzeby psychologiczne i emocjonalne kobiet w ciąży, a w szczególności kobiet rodzących

Wierzymy, że dzięki petycji https://secure.avaaz.org/pl/petition/Ewa_Kopacz_Premier_Bartosz_Arlukowicz_Minister_Zdrowia_Stop_lamaniu_prawa_na_porodowkach/ i naszym działaniom sytuacja zmieni się na lepsze. Chcemy, żeby każda kobieta miała taką opiekę okołoporodową na jaką zasługuje i wsparcie, którego potrzebuje.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Magda Magda

    Powodzenia w akcji. Moim zdaniem jest ona bardzo potrzebna.

  2. Młoda mama Młoda mama

    Akcja potrzebna zdecydowanie. Miejmy jednak na względzie, że to jest praca położnych i jak każdy inny pracownik ma prawo być zmęczona, poddenerwowana itp. Absolutnie nie zezwala to na wulgaryzm, cynizm, brak delikatności o jakich mówią rodzące. Nasz poród przebiegł hmmmm… cudownie -jeśli można użyć w tym przupadku takiego określenia i każdej przyszłej mamie życzę takiej opieki, wyrozumiałości i wsparcia. Moją zasłyszaną zasadą było aby współpracować z położną, wykonywać jej zalecenia i to sprawdziło się. Polecam szpital im.Biziela.