Zapach dla dziecka

Nie wiem, kto to kupi, ale obawiam się, że nie zabraknie chętnych. Znany producent dla dzieci Johnson Baby postanowił wypuścić na rynek (najpierw amerykański) kosmetyk, który poprawi zapach…dzieci. Jego użycie nadaje skórze malucha kwiatowo-cytrusowego zapachu. Z opisu możemy się dowiedzieć, że Johnson Baby Cologne jest pozbawiony alkoholu, ma klinicznie udowodnione działanie, formułę delikatną i niedrażniącą…

Wybaczcie, ale tym artykułem złamię ideę, która towarzyszy nam podczas publikowania artykułów w dwóch działach na stronie: rodzicielskie hity i rodzicielskie kity. Zamiast wydawać w przeliczeniu około 15 złotych na kosmetyk Johnson Baby, już na samym wstępie zdecydowałam, że nie będę testować tego produktu. Mówię NIE samej idei. Jeśli macie odmienne zdanie, wyprowadźcie mnie z błędu.

Perfumy dla dorosłych?

Jestem przekonana, że wszelkie odmiany perfum należy zostawić dorosłym. Niech sami decydują, czy ich używać, czy nie. A ci często instynktownie, gdy dziecko jest malutkie, z nich rezygnują. To przecież musi coś znaczyć! Niejednokrotnie przekonują się, że lepiej używać pachnących kosmetyków z dużą rozwagą i ostrożnością, by nie podrażnić delikatnego noska maluszka, co mogłoby skutkować jego gorszym samopoczuciem. Wielokrotnie słyszałam, że narodziny dziecka nauczyły rodziców korzystania z kosmetyków z umiarem, zwłaszcza te mamusie i tych tatusiów, którzy mieli w zwyczaju „wylewać” na siebie spore ilości pachnących płynów.

Pojawia się też inny problem. Wszelkie zapachy nie są wskazane, gdy dziecko jest karmione piersią. Silny zapach może w takim wypadku skutecznie zniechęcić malucha do ssania. Sama doskonale pamiętam, że w okresie karmienia piersią niejako intuicyjnie używałam bezzapachowych kosmetyków. Perfumy stały na półce. Wróciłam do nich po odstawieniu córki.

Poprawić zapach dziecka?

A dziecko? Oczywiście, gdy w pieluszce jest pełno, zdarza się niemiły zapach. Staje się on nieprzyjemny wraz z rozszerzaniem diety dziecka. Jednak co z tego? Przecież niemiły zapach nie dotyczy niemowlaka, ale kupki…Wystarczy przewinąć. Po co jeszcze nanosić na ciało dziecka dodatkowe zapachy? Jak pachnie dziecko? Wie przecież każdy rodzic. Wystarczy przecież przytulić się do maluszka po kąpieli, by poczuć najpiękniejszy zapach na świecie…

Dodajmy jeszcze kilka wskazówek od producenta:

  • produkt może być używany po konsultacji z lekarzem, jeśli dziecko ma alergię oraz astmę,
  • przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci
  • chronić przed bezpośrednim działaniem promieni słonecznych.

Dla oddania sprawiedliwości. Nie tylko Johnson’s Baby wpadł na „genialny” pomysł stworzenia zapachów dla dzieci. Podobne propozycje możemy znaleźć także w ofercie innych producentów. Wiele z nich polecanych jest dla…noworodków. Przykładowo woda toaletowa Burberry Baby Touch to kompozycje: ciepłego mleka, słodkiej wanilii, mięty, konwalii i cytryny. Natomiast Bulgari – Petits et Mamans przenosi nas w świat zapachów: słonecznika, brzoskwini, wanilii i rumianku. I to wszystko dla dzieci…a właściwie rodziców tych dzieci.

 

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Julia Julia

    Amerykanie niestety to „łyknął”…
    A co do palety zapachowej, to zdecydowanie powinni jeszcze dodać wodę kolońską dla chłopców powyżej 1 dnia (wszak jak przyjdzie babcia w odwiedziny chłopiec nie może pachnieć ulanym mlekiem) i wkłady zapachowe do pieluszek (co by wspomniana kupa nie dała o sobie znać zapachem). Można by pomyśleć dalej i stworzyć takie kropelki/wkłady do pieluszek, które właśnie pod wpływem kupki zaczynają uwalniać swój zapach. Wówczas czując np. lawendę wiesz, że musisz zabrać dziecko na przewijak. I nikt już nie zaprzeczy, że kupka dziecka nie pachnie fiołkami ;)
    Amerykanie to jednak WYJĄTKOWY naród ;)
    Dla Ciebie Doroto – nagroda wyszukiwacza beznadziejnych pomysłów :)

    • kinia kinia

      o mamo!!! padłam…i jeszcze nie wstałam…

      • Dorota Dorota

        Kiniu, to wstawaj koniecznie i czytaj nas dalej :)

      • Julia Julia

        kiniu, padłaś bo kupiłaś czym prędzej i powąchałaś? ;)

        • kinia kinia

          phi/…:) na pewno nie…ja im zarobić nie dam

    • Dorota Dorota

      Julio, śpiesz się opatentować swoje pomysły :) Bo jakiś spec od marketingu sobie je przywłaszczy…;)

      • Julia Julia

        a daj spokój. byle jako inwestora mnie nie chciał, bo nie mam na zbyciu kasy do utopienia ;)
        No, chyba żeby te produkty na rynek amerykański puścić, to może może… ;)

  2. ewanka ewanka

    widocznie są matki które nie lubią zapachu swojego dziecka :-D :-D i one to łykną :-D ;-D

  3. Ewa Ewa

    A jednak głupota ludzka nie ma granic….

    • Julia Julia

      Niestety nie ma. A działy marketingowe wypełnione są właśnie takimi głupolami.

  4. Klaudia Klaudia

    Dla mnie pomysł zupełnie bez sensu. Po co dziecku jakiekolwiek zapachy, aromaty do stosowania na delikatną skórę? Ja przez około pół roku nie używałam żadnej wody toaletowej itp., poza delikatnym antyperspirantem. Nawet zrezygnowałam z podkładu, bo bałam się, że przytulając dziecko do twarzy, na jego słodkiej buźce może pojawić się niechciana niespodzianka.Do dziś używam kosmetyków zapachowych z rozsądkiem i umiarem, bo nie wybaczyła bym sobie, gdyby jakieś moje fanaberie, czy raczej zamiłowanie do jakiegoś zapachu miało zaszkodzić mojemu Skarbowi.

  5. monika06 monika06

    kolejna głupota!!!!!
    ciekawe skąd czerpią te swoje „genialne pomysły”?????aż strach pomyśleć co będzie dalej…..ale myśle że Julia ma rację z Amerykanami…niestety-a swoje dzieci zaniedługo zamienią na „króliki doświadczalne”…..
    paranoja jakaś!!!!!!
    a dzici przecież tak cudownie pachną że aż żal czasami uzywać oliwki czy innych kremików;))))

    • Julia Julia

      Moniko06, jeśli amerykanom trzeba w instrukcjach obsługi mikrofali pisać, że maszyna nie służy do suszenia zwierząt żywych, to nie mogą być normalni ludzie. Myślenie mają gdzieś schowane, baaaardzo głęboko schowane.
      Dlatego do wszelkich ich „rewolucyjnych” pomysłów podchodzę z niezwykłą rezerwą i dystansem. Czego by one nie dotyczyły…

      • monika06 monika06

        oj tak!!!! racja!!!!
        głupotę mają w genach!

  6. bela bela

    To naprawdę niezły KIT!!!

  7. anusia12346 anusia12346

    czytałam ze kosmetyki tej firmy są rakotwórcze

    • Rodzynek Rodzynek

      Moja mama twierdzi, że najlepsze kremy to te, które nie pachną. Trzymam się tej zasady i takich używam. Dla mnie zapach dziecka = zapach oliwki.

  8. mamusiasynusia mamusiasynusia

    Wiecej chemii wiecej chemii… bo niemowle samo w sobie nie pachnie pięknie prawda?? smutne :/

Zobacz również