Zanim odwiedzisz noworodka – 11 ważnych zasad

To naturalne, że po otrzymaniu informacji o narodzinach dziecka przyjaciół czy nowego członka rodziny, najbliżsi pragną jak najszybciej osobiście złożyć gratulacje oraz wziąć w ramiona maluszka. Przecież noworodki są piękne, mają takie małe paluszki, smacznie śpiące oczka, ziewające miniaturowe usteczka. To wszystko prawda, ale…

1.Poczekaj na zaproszenie

hand-1652159_1280W pierwszych dniach życia, kiedy młoda mama jest zmęczona trudami porodu, a debiutujący w swojej roli tata przejęty nowymi obowiązkami, nagłe niezapowiedziane wizyty nie są wskazane.

Tuż po porodzie młodzi rodzice potrzebują przede wszystkim spokoju. Noworodek najczęściej spędza chwile przy piersi, ssie, by wyprodukować odpowiednią ilość mleka i w ten sposób pobudza gruczoły do intensywnej pracy. Gdy nie je, najchętniej śpi przytulony do mamy lub taty albo odpoczywa spokojnie w łóżeczku. Bywa też, że głośno płacze, co również nie sprzyja długim odwiedzinom.

Dlatego zamiast zaskakiwać młodych rodziców w progu, warto zadzwonić, wysłać e-mail, kartkę z gratulacjami i zapewnieniem, że nie możesz doczekać się aż poznasz nowego członka rodziny. To lepszy pomysł niż mierzyć się z wizją często niedospanych rodziców, mamy próbującej nakarmić dziecko, często przygnębionej z powodu baby blues, niekompletnie ubranej oraz co chwilę odwiedzającej toaletę i niemogącej usiedzieć z powodu bólu krocza. Być może masz w sobie tyle wyrozumiałości i nieposprzątany dom oraz brak herbaty nie stanowiłby dla Ciebie problemu, ale uszanuj to, że rodzice nowo narodzonego dziecka mogą czuć się skrępowani Twoją niezapowiedzianą wizytą.

Czekając na zaproszenie, masz pewność, że pojawisz się w domu noworodka w odpowiedniej chwili. Nie przeszkodzisz w karmieniu, usypianiu malca, czy kąpieli: a nawet jeśli, rodzice będą mieli to na uwadze. Poza tym masz pewność, że zastaniesz malca w domu i młodzi rodzice nie będą musieli w ekspresowym tempie wracać ze spaceru.

2. Nie przychodź chory

Dobry gość to taki, który wie, kiedy należy zostać w domu. Jeśli masz katar, nawet niewielki, a maluszek dopiero się urodził, lepiej odłóż wizytę na później. Poza tym, jeśli czujesz, że „coś Cię bierze”, podziel się swoimi spostrzeżeniami z rodzicami dziecka. Na pewno nie będą mieli Ci tego za złe, ale docenią Twoją troskę.

Podobna zasada obowiązuje, jeśli masz dzieci, zwłaszcza w wieku przedszkolnym. Najlepiej na wizytę u najmniejszych noworodków tuż po porodzie, wybierz się bez małych dzieci. Zabierz je tylko wtedy, kiedy masz absolutną pewność, że są zdrowe.

3. Umyj ręce!

Wielu młodych rodziców czuje się zakłopotanych, gdy musi prosić gości o umycie rąk, zanim wezmą na ręce noworodka. Tymczasem to powinien być obowiązek każdego odwiedzającego. Nawet jeśli przychodzisz prosto od siebie z domu, niczego nie dotykałeś, to swoje kroki kieruj w stronę łazienki…

Przy okazji mycia rąk warto wspomnieć o innej zasadzie: by przed odwiedzinami w domu noworodka, nie przesadzać z ilością perfum, bo mogą one działać drażniąco na mały nosek. Ponadto powstrzymaj się przed paleniem papierosów, zwłaszcza jeśli chcesz trzymać maluszka na rękach. Być może tego nie czujesz, ale w domu, w którym się nie pali, dym papierosów jest bardzo wyczuwalny, szczególnie dla małego noska dziecka.

Jeśli pozostajemy w temacie „czystości”…warto pamiętać o zdjęciu butów, zwłaszcza w deszczowy dzień. Teoretycznie młodzi rodzice mogą nie mieć śmiałości o to poprosić, jednak w domu, w którym przebywają małe dzieci, to rozwiązanie, które bardzo ułatwia życie. Zawsze możesz przyjechać przygotowany i zabrać ze sobą obuwie domowe, czyli kapcie.

4. Nie całuj

Choć małe dzieci są takie rozkoszne i często patrzymy na nie z wielkim zauroczeniem, to lepiej unikać ich całowania. Jeśli nie możesz się powstrzymać przed tym, by pocałować czółko, czy rączkę, najlepiej zapytaj, czy możesz to zrobić (jeśli nie jesteś pewny, czy rodzice nie będą mieli nic przeciwko). O ile przytulanie i całowanie starszych niemowlaków przez babcię czy dziadka jest naturalne, o tyle w przypadku kilkudniowych noworodków może być niewskazane, zwłaszcza w sezonie infekcji.

5. Weź ze sobą coś do jedzenia

Przewijanie, karmienie, noszenie, utulanie do snu maluszka jest tak absorbujące, że młodzi rodzice często w pierwszych dniach życia wykonują te czynności kosztem siebie i własnych potrzeb. Dlatego nawet jeśli młoda mama mówi, że niczego jej nie potrzeba, weź ze sobą własnoręcznie przygotowany sok (z jabłek, wiśni), przygotuj lekkostrawną sałatkę, zapiekankę, zupę lub gotowane, delikatnie przyprawione mięso. Większość młodych rodziców doceni Twój wysiłek i będzie zadowolonych, że lista obowiązków się w ten sposób skróci, a oni zjedzą smaczne danie, którego sami nie musieli przyrządzać.

Jeśli planujesz przynieść upominek dla noworodka, nie zapominaj o drobnym prezencie dla starszaka. Masz wątpliwości co kupić noworodkowi? Zapytaj rodziców dziecka lub skorzystaj z naszych pomysłów.

6. Nie czekaj na kawę

Przychodząc pierwszy raz poznać nowo narodzone dziecko, nie oczekuj poczęstunku i biesiady na część narodzin potomka. Zamiast tego zaproponuj pomoc w przygotowaniu herbaty lub kawy. Możesz również zapytać, czy wyskoczyć po coś do sklepu lub wyrzucić śmieci (gdy do kosza trafiają pieluchy jednorazowe, a dziecko jest karmione piersią, ilość zużytych pieluszek rośnie w zastraszającym tempie).

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. AniaJ AniaJ

    rewelacja, to powinni rozdawać rodzice jeszcze przed narodzinami,wszystkim dookoła!

    • samira samira

      super,też myślę jak przedmówczyni,rozdać najbliższej rodzinie i znajomym,niech się nauczą na pamięć :)

      • Dorota Dorota

        Istnieje możliwość wydrukowania artykułu ;) Ikonka pod „lajkami” FB :)

  2. Marika Marika

    A mnie się podoba opis autorki. Dokładnie odzwierciedla moje podejście do wychowywania dziecka! Jak wiele teraz jest „mam z powołania” które doprowadzają mnie do szału, jakby były matkami z orderem.

  3. Budująca Mama Budująca Mama

    Zostaw w domu dobre rady i złe biadolenie – idziesz do dziecka i mamy, mamy, która jest nabuzowana hormonami i nie ma ochoty na Twoje stękanie :P A poza tym polecam http://budujacamama.blogspot.com/2014/01/rodzina-po-porodzie.html

    • Dorota Dorota

      Ja bym jeszcze dodała: do mamy, dziecka, ale też często taty i starszego rodzeństwa ;)

      • Budująca Mama Budująca Mama

        Ależ oczywiście. Więc dla wszystkich miej prezent :) :P

  4. Agnes Agnes

    i to jest bardzo dobry pomysł, by takie zestawienie mógł przeczytać każdy. ja jestem za

  5. Ewa Ewa

    Ogranicz swoje odwiedziny do pół godz/góra godziny… znajomi, którzy siedzieli u nas 4 h zostali prawie znienawidzeni!!!

  6. Ewa Ewa

    A i przynosząc prezent dla Malucha pamiętaj też o starszym dziecku!!! Ono jest i patrzy i też oczekuje prezentu. Nie dawaj powodów do zazdrości!

    • Adam Adam

      Najważniejsze to prezent i to najlepiej dla wszystkich z rodziny. Mamie też będzie smutno zaprosiła a nic nie dostała. Ewa pewnie by ryczała

  7. Monika Monika

    Brakuje b.ważnej rady – w przypadku, gdy nowonarodzony ma starsze rodzeństwo „danina” w postaci drobnego prezentu to dobry początek, ale warto zaznaczyć by zdecydowanie ograniczyć zachwyty, ochy i achy, a trochę porozpływać się nad „dzielnym starszym bratem /siostrą, który (a) tak pięknie pomaga mamie / rysuje /śpiewa etc…”.
    Zanim rzucisz się do kołski, lokatorowi której twoja wizyta jest doskonale obojętna rozejrzyj się, a najlepiej głośno zapytaj, gdzie twój starszy ulubieniec (nawet jeśli nim nie jest…)
    Ten idiotyczny błąd najczęściej popełniają -o zgrozo! – dziadkowie, a później dziwią się, dlaczego to starsze nie znosi malucha… No ciekawe dlaczego…? ;-)

  8. jolka 22 jolka 22

    Bardzo fajne rady :)

  9. Fit Maminka Fit Maminka

    Dodałabym jeszcze…

    Pierwsze dni karmienia piersią powinny być chwilą sam na sam dziecka i matki. Ewentualnie matki dziecka i ojca z boku.

    Bardzo mnie krępowało, kiedy teściowa siadała blisko mnie jak karmiłam. Czułam się jakoś tak nieswojo i pewnie moje dziecko to odczuwało.

  10. kaya kaya

    Hmm, u mnie wszystko było odwrotnie niż w artykule, gości miałam od razu po przyjściu do domu, nowiecki trwały ponad rok, jedni goście poszli do domu o 4 nad ranem, no i wszystko przygotowywałam sama. Uff, cud że przeżyłam :-)

  11. Sali Sali

    w moim przypadku wszystkie te zasady zostały złamane… nie mogłam w spokoju nakarmić dziecko bo miałam ciągle nieproszonych gości, którzy gapili się jak moje dziecko je. Z nerwów i bólu (bo miałam cesarkę) wychodziłam z siebie, a moje dzieciątko to czuło i płakało histerycznie. Najbardziej denerwowały mnie komentarze: „a co ty spałaś, dlaczego? co złe się czujesz?”. Przy drugim dziecku na to nie pozwolę! jak będzie trzeba to zamknę się w domu i nie będę nikomu otwierać dopóki nie poczuje się na siłach, a jak stwierdzę, że wizyta trwa za dużo to wyproszę z mieszkania.

    Mama 3 miesięcznego słodziaka

  12. ola ola

    Rzadko piszę komentarze, ale ten artykuł jest naprawdę świetny. Całkowicie wyczerpuje temat. Jest stanowczy, a jednocześnie kulturalny i bardzo dobrze tłumaczy osobom, które nie mają doświadczenia porodu i noworodka jak się zachować. Ja tolerowałam tylko odwiedziny mamy choć i ona mi działała na nerwy. Hormony buzowały, szybko się irytowałam. Nie miałam cierpliwości do ludzi, najlepiej było mi jak byłam sama z dzieckiem.

  13. skrzat skrzat

    Sama nie jestem mamą, ale mam jedną w bliskim otoczeniu. Wszystkie porady w artykule wydają mi się bardzo sensowne, ale jednej konkretnej w nim brakuje. Idziesz do noworodka, pamiętaj też o jego mamie. W ciąży z pewnością trochę przybrała na wadze, a opieka nad noworodkiem daje jej mocno w kość. Wygospodaruj też parę groszy na drobny upominek dla niej – balsam, woreczek soli do kąpieli , czy coś równie niewielkiego. Dziewczyna, która w ostatnich tygodniach dużo przeszła, a teraz widzi siebie jako zmęczoną i potarganą mamę, która tylko w kółko karmi i przewija, poczuje, że o niej też pamiętasz. W moim przypadku uśmiech i smsa o treści „dziękuję, że pamiętałaś, że nadal jestem kobietą, a nie tylko mamą” wywołał na prawdę drobiazg. Zdecydowanie warto :)

  14. Marta Marta

    Nie przyjeżdzać z psem! To powinno zostać wpisane na listę tych zasad. Familia mojego męża niestety się tego nie domyśla. Pies zagląda do łóżeczka a mnie po wizycie pozostaje czyszczenie na kolanach dywanów w domu.

    • Magda Magda

      U nas temat psów wraca jak bumerang co każde święta…;/ Ale niektórzy nie rozumieją…

  15. GABI GABI

    Najlepiej to przyjdz jak bedzie juz miało roczek to bedzie najbardziej odpowiednia pora…

  16. MamaBliźniaczek MamaBliźniaczek

    wszystko fajnie ale jak dziecko jest na piersi to proponowałabym nie dawać mamie kompotu ani nawet soku z wiśni;)

    • nina nina

      Bo kompot przeniknie do krwi a potem do mleka? Niezła bajka, karmiac jem wszystko, fakt że trzeba jeść zdrowe i zbilansowane posiłki, ale jak zjemy raz na jakiś czas ciasto czekoladowe i smażone mięso to nic się nie stanie!

    • milkowamama milkowamama

      Dieta matki karmiącej to MIT! Mama karmiąca może jesć absolutnie wszystko. Proponuję uzupełnić wiedzę.

  17. Ja Ja

    Szkoda ze jak już nasze dzieci troszkę podrosna to sami zapominamy i idziemy do znajomych ze swoimi pociechami które niszczą wszytko w koło nie dają spać noworodków A rodzice czekają na kawę i ciasto od świerzno upieczonego mamusi. I siedzimy u niej godzinami. Ja tak miałam koleżanki szybko zapomnialy jak było u nich po porodzie i dały mi popalić

  18. Jucie Jucie

    Świetne rady, taki dekalog do zapamiętania dla wszystkich odwiedzajacych z perspektywy czasu to myślę że, u mnie to było bezstresowo rodzilam za granicą sama i może się wydawać ze to jakaś tragedia ale nie – zwariowalabym gdyby wszyscy stali nademna i panikowali,komentowali czy udzielali dobrych rad a tak tylko zadzwoniłam ze powszystkim i dopiero do Polski przyjechałam po miesiącu kiedy dostałam paszport dla maluszka. I wtedy mogłam odpocząć i mieć czas dla siebie bo wszyscy się rzucili na maluszka i każdy chciał się nim zajmować.

  19. Misia Misia

    dodałabym jeszcze jedno „nie pal przed przyjściem w odwiedziny”.sami jesteśmy rodziną, w której papierosy się nie zadomowiły natomiast teście palą jak smoki. Nie zapomnę jak przyjechali w odwiedziny do nas. Nie dość, że człowiek wykończony, zmęczony wszystko boli to jeszcze teściowa stoi Ci nad głową a od niej jedzie fajami jak … Po odwiedzinach męczyłam się z takim paskudnym bólem głowy, że brak słów.

  20. rixa rixa

    No jeszcze czego! Już pędzę wyrzucać pieluchy jakiegoś wypłoda i jeszcze się nad nim zachwycać, jakby było nad czym. Śmierdzi toto, a pożytku żadnego, tylko ryj potrafi drzeć.
    Z pozdrowieniami szczęśliwa mamusia trzech kotów ❤

  21. Agnieszka Agnieszka

    U mnie byl problem z myciem rąk, calowaniem i poczekaniem, az zaproponuje wziecie dziecka na ręce. Niestety zdarzalo sie, że dziadki uważali, że maja wrecz nieograniczone prawa i nie musza pytać o cokolwiek.

  22. Renata Renata

    Wszystko jest jak najbardziej oczywiste, ale nie dla wszystkich. Ja chodząc w gości do „świeżo upieczonych” rodziców, zawsze wcześniej jestem umowiona. Poza tym znam rozmiar ubranek maluszka lub pytam wprost, co im potrzeba. O dziwo! Często słyszę: pampersy, chusteczki konkretnej firmy. To potrzebne jest zawsze, a swoje kosztuje. Kwiatki i kartka z życzeniami to też podstawa. Gdy ja urodziłam moją córcię, to czasem pokazywałam, gdzie jest kawa i czajnik. Ale zawsze wskazywałam łazienkę, aby umyć ręce (to była jakby informacja, grzeczne polecenie). Nie było też zbędnych komentarzy. No, chyba że; … spoko wiem! lub ….to oczywiste! …itd.

  23. Iga Iga

    Niestety pokutuje przekonanie że kiedyś rodziło się w polu zawiniątko wieszało na szyi i dalej do pracy. Oczekuje się od młodych mam żeby było ugotowane, posprzątane, dzieci ogarnięte i żeby przodowały w zabawach łóżkowych.

  24. Justyna Justyna

    Dla mnie to wszystko naturalne. Szkoda ze niektórym trzeba pisac w ogole takie oczywistosci

  25. Jagoda Jagoda

    Gdyby wszyscy wzięli sobie do serca ten artykul, życie byłoby piękne, niestety realia są inne

  26. Iwona Iwona

    Niby takie proste, a tak niewiele osób o tym wie, pamięta i respektuje.

  27. Ola Ola

    Wszystko prawda!

  28. Kasia Kasia

    Moi niektórzy goście jak byli proszeni o umycie rąk (grzeczne „proszę, tu jest łazienka i można umyć ręce” )-to patrzyli na mnie jak na jakąś kosmitkę
    Dla mnie naturalnym i obowiązkowym jest mycie rąk po powrocie do domu -niezależnie od tego czy jest w nim dziecko czy nie..

  29. Aleksandra Aleksandra

    Gdyby wszyscy mieli tyle wyczucia i taktu jak opisane w artykule to byłoby cudownie. Niestety wielu jest nieświadomych …ale to już inny poziom świadomości.

Zobacz również