Lubimy, gdy lato jest słoneczne. Często jednak nasz dobry humor wyłącza rozsądek i krytyczne myślenie.
Czujemy się na tyle dobrze, by pozwalać sobie na więcej. Nie tylko sobie, ale również dzieciom. Dlatego często bagatelizujemy zagrożenie i bawimy się na pobliskim placu zabaw za długo i niedostatecznie do tego przygotowani.
Zapominamy, by w upał chronić również jedzenie i narażamy się także na inne zagrożenia: jedzenie lodów z niepewnych źródeł, na przykład wprost od handlowców na plaży…Gdyby to było wszystko…
Zagrożeń niestety jest znacznie więcej.
Odwodnienie
W pośpiechu codziennego dnia często ignorujemy niewielkie pragnienie. Nie pijemy małymi łyczkami, jak się zaleca, ale dopiero wtedy, kiedy musimy: pełnymi szklankami. Podobnych nawyków uczymy dzieci. To niesie wiele skutków…Zamiast na bieżąco nawadniać organizm, większość płynów wydalamy.
Z czasem nasz organizm zaczyna wysyłać mylne sygnały. Przykładowo zamiast informować nas o pragnieniu, wysyła sygnał o głodzie.

Warto sobie uświadomić, że uczucie pragnienia to przekaz ostateczny, który wysyłany jest, gdy organizm jest odwodniony.
Odwodnienie sygnalizowane jest jako:
- uczucie gorąca
- suchość oczu
- zmęczenie
- zawroty głowy
- omdlenia
- suche usta
- spuchnięty język
- drgania mięśni po ćwiczeniach
- ciemno-żółty kolor moczu.
Przegrzanie
Nigdy nie oceniajmy samopoczucia dziecka z własnej perspektywy. Zwłaszcza jeśli lubimy wysokie temperatury i opalanie. Możemy czuć się wyśmienicie na plaży w południe lub na nieosłoniętym placu zabaw. Nasze dzieci jednak mogą nie być zachwycone. Młodsze najczęściej głośno protestują, płacząc (choć nie zawsze). Starsze natomiast często zajęte zabawą, pozostają spokojne. Dopiero po kilku godzinach możemy mieć do czynienia z:
- wyczerpaniem cieplnym – dziecku chce bardzo się pić, trudno zaspokoić jego pragnienie. Maluch się silnie poci, ma bóle i zawroty głowy, robi się płaczliwy lub przeciwnie senny, może mieć gorączkę i może wymiotować. Przyczyną może być przegrzanie dziecka z powodu zbyt długiego przebywania na słońcu lub zbyt ciepłego ubrania malucha. Czasami problemem jest przebywanie w zbyt nagrzanym aucie lub niewietrzonym mieszkaniu.
- porażenie słoneczne (porażenie opon mózgowych) – spowodowane zbyt mocnym nagrzaniem karku lub czaszki. Dziecko na skutek porażenia wymiotuje, narzeka na samopoczucie, nie może swobodnie poruszać głową.
- udar słoneczny (udar cieplny) – objawia się silnym bólem głowy, mdłościami, zawrotami głowy, trudnością w oddychaniu, drgawkami, czy nawet utratą przytomności. Dziecko ma wysoką temperaturę, powyżej 38 stopni, ale się nie poci. Skóra czerwienieje i jest wysuszona.
Biegunka w ciąży i w okresie laktacji – jakie leki można bezpiecznie stosować?
4 domowe zagrożenia: wyzwania nastolatków
Plac zabaw – zagrożenia
Zgaga w ciąży
Ja zawsze noszę kapelusz i okulary, dzieci koniecznie nakrycie głowy. Pijemy dużo i smarujemy się emulsją z wysokim filtrem UV. Bardzo ważne!!!