Gdzie zabrać dziecko na Dzień Dziecka?

W internecie krąży pewna opowieść (o niej poniżej). Pokazuje ona w prosty sposób, jak ważny jest czas, który poświęcamy dziecku. Dlatego niezależnie czy zdecydujemy się dać coś „konkretnego”  na Dzień Dziecka (nasze pomysły), czy postanowimy gdzieś wspólnie wyjść, bądźmy z maluchem na 100%. Dajmy mu siebie i cieszmy się chwilą.

Poniżej nasze propozycje…Jednak zanim o nich, najpierw obiecana historia. Uwaga! Daje do myślenia!

Happy-ChildSyn: „Tato, czy mogę Tobie zadać pytanie?”
Ojciec: „Tak, oczywiście…”
Syn: „Tato… ile zarabiasz na godzinę?”
Ojciec: „To nie jest temat dla dzieci. Dlaczego pytasz o takie rzeczy? ”
Syn: „Ja tylko chciałem wiedzieć, ile zarabiasz na godzinę…”
Ojciec: „Jeśli musisz to wiedzieć,  to powiem: zarabiam 250 zł na godzinę.”
Syn: „Ohhh nie”…  – spuścił ze smutkiem wzrok i rozczarowany zapytał –
„Tato, czy mógłbym od Ciebie pożyczyć 50 złotych?”

Ojciec pomału tracąc cierpliwość:
„Synu, jeśli tylko dlatego pytasz, że chcesz pożyczyć pieniądze, aby kupić głupią zabawkę lub wydać pieniądze na inne bzdury, to nie ma dyskusji. Czas do łóżka.” A dodatkowo myśli: „Jaki on samolubny. To ja ciężko pracuję każdego dnia dla… takiego dziecinnego i egoistycznego zachowania jak jego?”

Chłopiec cicho odszedł do swojego pokoju i zamknął drzwi.

Mężczyzna usiadł i zdenerwowany zaczął myśleć o rozmowie z chłopcem. Po co mu pieniądze? Skąd takie pytania?

W końcu nie mógł jednak myśleć o niczym innym i postanowił rozwiać swoje wątpliwości. Ruszył spokojnie do pokoju syna, otworzył drzwi i zapytał:?

Ojciec: „Synu, śpisz?”-
Syn: „Nie tato, nie śpię”.
Ojciec: „Tak się zastanawiam, po co Ci 50 złotych, ale skoro poprosiłeś to…” – wyjął banknot  –  ”Oto 50 złotych, proszę…”
Chłopiec usiadł prosto i uśmiechnął się wyraźnie zadowolony, dodając – „Och, dziękuję tatusiu!”

Następnie, sięgając pod poduszkę swoją małą rączką, wyciągnął kilka zgniecionych banknotów i pokazał je ojcu. Mężczyzna zobaczył w dłoniach kilka banknotów i nie mógł wyjść z podziwu, nic z tego nie rozumiejąc…

Chłopiec zaczął powoli liczyć swoje pieniądze, a potem spojrzał na ojca z satysfakcją:
Ojciec: „Po co Ci te wszystkie pieniądze”?
Syn: „Ponieważ nie miałem wystarczająco, ale teraz mam wszystko…Mam 250 złotych.
CZY MOGĘ TERAZ KUPIĆ GODZINĘ TWOJEGO CZASU? Proszę wróć jutro wcześniej do domu, pobawimy się razem”.

Ojciec poczuł się  jak rażony piorunem. Minęła długa chwila, po której objął małego synka i zastygł w bezruchu.

Gdzie wyjść na Dzień Dziecka?

W każdym większym mieście organizowane są specjalne wydarzenia dla dzieci i rodziców. Propozycji jest bardzo dużo, można w nich przebierać.

Szczególnie polecamy Wam:

  • pomoc w spełnieniu marzenia pewnego małego chłopca, akcję charytatywną w Warszawie na Bielanach.
  • Dzień Dziecka w Multikinie, trwający aż cztery dni!
  • aktywny czas z Rybką MiniMini w warszawskim Zoo.

Dzień Dziecka spędź kreatywnie

Inne pomysły na Dzień Dziecka?

Ależ proszę:

  • odciskanie dłoni/stóp w masie solnej,
  • malowanie palcami,
  • zbieranie ciekawych kamyczków w piaskownicy, w parku i tworzenie mozaiki,
  • wspólna gra w piłkę, rodzinne zawody,
  • scena teatralna w domu i zabawa w teatr,
  • malowanie buzi kolorowymi kredkami,
  • przygotowanie wspólnego posiłku – owocowy tort, pizza czy sałatka,
  • budowanie z kartonów – malowanie i wyklejani – w ten sposób można stworzyć proste domki, pojazdy, a nawet kuchenkę dla lalek,
  • rodzinne karaoke,
  • wspólne karmienie kaczek w parku,
  • zbieranie liści i stworzenie zielnika.

A Wy jak spędzacie Dzień Dziecka?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Justa Justa

    Idziemy tradycyjnie do zoo, ale…jakoś tak najlepiej lubimy, choć najmniej mnie interesują akcje marketowe, a co roku jest ich sporo, za duzo. 1 czerwca to dzien dla rodzin, a nie czas na zakupy

  2. xxx xxx

    A my będziemy się bawić na grillu – całą rodziną :)

  3. Iga Iga

    świetne podpowiedzi :)

  4. Kasio Kasio

    To nasz pierwszy Dzień Dziecka :) Córcia ma 7 miesięcy i idziemy do ZOO a później do kuzynostwa by się dzieciaki trochę pobawiły w większym gronie :)

  5. Klara Klara

    Piknik Naukowy na Stadionie Narodowym. Ile czasu – to zależy od tego jak bardzo dziecko pochłoną tematy zaproponowane przez „naukowców” :) ale my robimy sobie czasami taki dzień dziecka tak bez okazji np. po przedszkolu wypad do kawiarni: mama kawa a dziecko czekolada lub inne coś wybrane przez dzicko i rozmowa o wszystkim :) Powrót z przedszkola: zauważyliśmy sujkę na drzewie, ktróra dała się przez pewien czas obserwować (była trochę zmoknięta bo taki deszczowy dzień był). Najważniejsze aby potrafić cieszyć się z małych codzienności. Ja się tego uczę dopiero teraz – przy dziecku i czytając tego typu artykuły. Nie ma szkoły ani dobrej rady jak wychować dziecko, ale wiem jedno nie zawsze da się to robić intuicyjnie. Szczególnie w tak szybich czasach. Nasze dzieci chcą naszej uwagi. To mogą być gilgotki albo tańczenie do ulubionej muzyki, albo patrzenie w chmury i wymyślanie dziwacznych postaci. Nie musi to trwać długo ale ważne, żeby dziecko wiedziało, że jesteśmy i że zawsze może do nas przyjść z każdym problemem. Ja ciągle się uczę nawet na swoich błędach. Ważne, aby zdawać sobie z nich sprawę i postawić się czasami na miejscu dziecka. Ehhhh naszło mnie jakoś tak. Poświęcajmy dzieciom swój czas – wystarczy zapytać w co chciałby/chciałaby teraz ze mną robić albo w co się bawić i dostosować się oczywiście bezwzględnie do zasad zabawy (wytyczonych przez dziecko). Pozdrawiam – mama, która uczy się od dziecka cieszyć się życiem razem z nim :)

  6. Anka Anka

    Ja spędziłam tego roku „kilka” razy Dzień Dziecka ze swoimi pociechami ! :) Po pierwsze 1 czerwca maluchy wzięłam na spacer po parku i mega lody :) W piątek zaliczyliśmy kino :) A w sobotę specjalnie dla córci która jest miłośniczką Świnki Peppy byliśmy na imprezie zorganizowanej przez Centrum Handlowe w Bytomiu – Dzień Dziecka ze Świnką Peppą – było niesamowicie! Córa zachwycona, wracać do domu nie chciała , tyle szczęścia !!! A w niedziele grill z okazji Dnia Dziecka z babciami i Dziadkami i prezentami :) mega udany weekend „pod wezwaniem” :) Sama się dobrze bawiłam