Zabieg Credego – czy jest naprawdę potrzebny? Skąd tyle kontrowersji?

Zabieg Credego to rutynowy zabieg w większości polskich porodówek (nie we wszystkich), niepraktykowany w wielu europejskich krajach. Od kilku lat dyskutuje się o konieczności jego stosowania. Wielu rodziców nie rozumie, po co zakraplać oczy dziecku i czy naprawdę jest to konieczne. I czy jest to bezpieczne?

Na czym polega zabieg Credego?

Zabieg Credego swoją nazwę zawdzięcza pomysłodawcy profesorowi Carlowi Credemu, który znalazł metodę profilaktyczną chroniącą przed wystąpieniem zmian w spojówkach wywołanych przez bakterię dwoinki rzeżączki. Metoda ma swoje początki w 1880 roku. W Polsce zabieg wprowadzono do standardów opieki okołoporodowej w 1933 roku.

Zabieg profesora Credego polega na zakropieniu oczu noworodka 1% roztworem azotanu srebra. Zabieg ten wykonuje się rutynowo w większości polskich porodówkach na noworodkach, by zapobiec rzeżączkowemu zapaleniu spojówek. Nie chroni przed innymi chorobami wenerycznymi, np. chlamydią.

zabieg Credego

Po co wykonuje się zabieg Credego?

Gdy dziecko przechodzi przez kanał rodny, narażone jest na kontakt z wieloma drobnoustrojami. Zabieg wkrapiania azotanu srebra do oczu noworodka ma ochronić przed wystąpieniem ropnej infekcji oczu, czego skutkiem może być uszkodzenie rogówki, a nawet trwała utrata wzroku.

Zabieg Credego – skąd tyle kontrowersji?

W okresie ciąży przeprowadza się mnóstwo badań. Jednym z obowiązkowych jest badanie krwi w kierunku chorób wenerycznych, w tym rzeżączki. Dlatego niemal ze 100% pewnością można stwierdzić, czy przyszła mama choruje na rzeżączkę, czy też nie.

To pierwszy argument, dla którego przeciwnicy nie godzą się na zabieg Credego. Skoro wiadomo, że nie ma choroby, to po co stosować metodę, która ma przed nią chronić?

Jest też drugi równie ważny powód, dla których niektórzy rodzice nie zgadzają się na zabieg Credego – ryzyko wystąpienia powikłań. Może dojść do chemicznego zapalenia oczu na skutek działania azotanu srebra. Trzeci argument to brak ochrony przed innymi chorobami, na przykład chlamydią, które również mogą powodować stan zapalny, a przed którymi roztwór zakrapiany do oczu nie chroni.

Z powyżej wymienionych powodów z zabiegu Credego zrezygnowano przykładowo w klinikach w Niemczech, Danii, Szwecji, Belgii, Wielkiej Brytanii. Niektóre źródła wskazują jednak, że brak zabiegu Credego spowodował wzrost częstotliwości wystąpień stanów zapalnych oczu u noworodków.

W niektórych szpitalach zamiast zakrapiania oczu wybiera się inną metodę – stosowania maści lub kropli z antybiotykiem, które chronią również przed chlamydią. Rozwiązanie to nie jest jednak idealne, ponieważ bazuje na stosowaniu antybiotyków na wyrost.

Obecnie trwają badania nad stosowaniem jodopowidonu zamiast azotanu srebra. Wyniki są obiecujące, ponieważ jodopowidon ma chronić nie tylko przed rzeżączką ale również bakteriami.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.