Lato, to czas, który z wielką ochotą spędzamy na świeżym powietrzu. Zdarza się jednak, że aura nam nie dopisuje, choroba dopadła nasze dziecko lub upał jest nie do wytrzymania. Jak przeczekać ten czas? Czym zająć dziecko, kiedy nie ma telewizora, gry planszowe już się znudziły, reszta zabawek też nie wzbudza zainteresowania? Pobawmy się w ekologa i wykorzystajmy surowce wtórne do stworzenia wyjątkowych zabawek! Dziś proponuję abyście, Drodzy Rodzice, wraz ze swoimi dziećmi przygotowali stację kolejową wraz z pasażerami i pociągiem i/lub farmę!
Potrzebne nam będą:
- Lokomotywa/traktor: pudełko większe (np. mleko, proszek do prania, płatki śniadaniowe), pudełko mniejsze (np. zapałki, leki/witaminy), rolka po papierze toaletowym, patyczek po lodach, 4 zakrętki (np. woda, soki, napój typu Nestea)
- Wagon/przyczepa: pudełko większe, 4 zakrętki
- Tory: słomki
- Pasażer/gospodarz: patyczek do szaszłyków, wydrukowany lub narysowany człowiek
- Stacja/stodoła: duży karton
- Zwierzęta: patyki do szaszłyków, wydrukowane lub narysowane zwierzęta
- Zagroda, pastwisko: patyki po lodach lub słomki, plastelina, nakrętka.
- Dodatkowe: ścinki materiałów, nożyczki, klej, taśma klejąca, serwetki jednorazowe, drobne kawałki papieru, papier kolorowy i/lub farby, pędzle (jeśli farby), woda, gazety, kredki, siano, patyki, kamyki, itp.
Przygotowujemy lokomotywę (lub traktor) oraz wybraną liczbę wagonów (lub przyczep) wg projektu (rys. 1 lokomotywa, rys. 2 wagon). Jeśli wagony mają być towarowe, wystarczy u góry wyciąć ścianę/sufit i włożyć odpowiedni surowiec. Jeśli wagon ma być osobowy, wówczas musimy na bokach wyciąć okna i drzwi, a następnie umieścić pasażerów. Możemy dodatkowo ozdobić wagony zasłonkami lub innymi ozdobami. Z zewnątrz kolorujemy lokomotywę i wagony papierem kolorowym lub farbą, aby nadać jednolity, ładny kolor. Jeśli tektura pokryta jest śliską powierzchnią i nie mamy możliwości nałożenia farby, wówczas możemy najpierw nakleić gazetę, a następnie pomalować na wybrany kolor.
Pasażerów (lub farmerów i rodzinę)wykonujemy według własnego pomysłu
(rys. 3 pasażer). Możemy skorzystać z gotowych szablonów do wydrukowania zamieszczonych w Internecie lub namalować osobiście. Możemy stworzyć pacyny jedno lub dwustronne, ludzi, zwierzęta, dodatkowe elementy jak torebki, walizki, klatki itp. Gotowy szablon wycinamy, kolorujemy, przyczepiamy do patyczka od szaszłyków taśmą klejącą. Pasażerowie mogą być w pozycji stojącej, siedzącej, śpiącej – pełna dowolność.
Stacja (lub stodoła) jest najbardziej dowolnym elementem do wykonania. Możemy skorzystać z dowolnego kartonu i według jego możliwości zaprojektować w nim kasy, poczekalnię z ławkami, nawet bankomat i bar. Najłatwiej jest wyciąć najpierw otwór w dachu, aby łatwiej umieszczać elementy wewnątrz. Wycinamy również okna, drzwi. Z tektury lub kawałków kartonów możemy wykonać ławki, blaty, stoły, krzesła, maszynę z napojami. Jeśli dysponujemy naprawdę dużym kartonem, możemy do środka powkładać mniejsze spełniające funkcje w/w elementów. Z rolek po papierze możemy wybudować komin lub wieżę z zegarem, ze słomek – latarnie, z pustych butelek możemy stworzyć altanę, zimowy ogród, klatkę schodową lub windę (dodatkowo wykorzystujemy pudełko od zapałek i sznurek wewnątrz butelki). Ogranicza nas wyłącznie wyobraźnia!
Tory wykonujemy łącząc ze sobą słomki. Układamy je w wybraną przez nas trasę. Możemy wzmocnić łączenia taśmą klejącą. Pamiętajmy przy układaniu torów, aby ich rozstaw był zbieżny z rozstawem kół naszego pociągu.
Zwierzęta możemy wykonać wg projektu (rys. 4 pies). Jest to najłatwiejsza forma, która zapewni zwierzętom stabilność i mobilność w poruszaniu się po naszej Farmie. Wystarczy, że wytniemy formę wcześniej wydrukowaną lub stworzoną samodzielnie, skleimy środek, odegniemy skrzydełka i gotowe! Jeśli zależy nam na większej stabilności i trwałości, możemy w środek włożyć dodatkową warstwę brystolu, kartki lub tektury i dopiero skleić.
Ostatnim elementem farmy jest zagroda.Jest to płotek potrzebny każdemu Gospodarzowi, aby jego zwierzęta miały bezpieczny wybieg. Do zbudowania przęseł proponuję patyczki po lodach lub słomki, które umieszczamy w niewielkich kuleczkach z plasteliny. Możemy podłożyć na spód kartkę pomalowaną na zielono lub zielony kolorowy papier i pastwisko gotowe. Jeśli tworzymy trawę to kuleczki plasteliny
przyklejamy na kartkę i dopiero mocujemy kawałki słomek lub patyczków. Możemy również skorzystać z patyczków znalezionych w ogródku, wówczas nasza zagroda będzie bardziej „swojska”. Aby wykonać bramę, możemy połączyć kilka słomek taśmą w przęsło, według projektu (rys. 5 brama).
Dla wzbogacenia farmy możemy zbudować gospodarzom cały dom z dodatkowego kartonu. Wówczas wszelkie ścianki materiałów przydadzą się w tworzeniu pięknego wnętrza. Dzięki nim gospodyni będzie mogła mieć kota na piecu lub psa przy budzie, będzie mogła zapraszać gości do stołu z sąsiednich gospodarstw. Wszystko według fantazji i marzeń dziecka.
Jeszcze tylko gwizdek lub dzwonek i zabawa gotowa! Jeśli dziecko nie lubi jeździć pociągiem może rozwinąć sektor usług na stacji,wprowadzając tam wszelakie rozmowy, salony fryzjerskie, bary i kawiarnie. Do farmy można wprowadzić rodzinę, liczne zwierzęta, akcesoria jak grabie, siano, koryto itp. W zabawę tę możemy wciągnąć całą rodzinę i/lub dość liczną grupę dzieci. Unikniemy awantur między młodymi budowlańcami, jeśli
rozdzielimy wcześniej zadania. Każdy będzie mógł ozdobić wagon, czy część stacji, według swojego pomysłu i fantazji. Każdy może przygotować swoją wersję pasażerów, którzy mogą jechać pociągiem na mecz, koncert, do pracy, czy na bal. Dobór zwierząt również może być dowolny. Na naszej farmie mogą zamieszkać nie tylko kury, konie, krowy, ale również dinozaury i żyrafy. Podpowiedzmy dziecku różne rozwiązania. Jeśli zamarzy mu się lew, to może wspólnie zbudujecie dla niego klatkę, aby nie zjadł owiec i kóz? A może to będzie zupełnie oswojony lew, który będzie się przyjaźnił z resztą zwierząt?
Taki rodzaj zabawy to nie tylko warsztat kreacji i wyobraźni, ale również dobry pomysł na wykorzystanie „resztek”, które zawsze gdzieś się znajdą, w każdym domu.
I jak? Budujemy? :)





Kreatywne zabawy, czyli budzimy wyobraźnię
Wielofunkcyjna mata do zabawy 3 w 1 Tęczowa Łąka Canpolu
Seks po porodzie
Leki w ciąży
Dlaczego nie noszę dziecka w chuście, czyli każde rozwiązanie ma wady
Karmienie piersią – wady
Długie karmienie piersią – czy na pewno takie dobre?
Materac do łóżka dla dziecka: jaki wybrać?
zdecydowania zabawa dla męża, nie dla mnie ;)
proszę mi wierzyć, że to naprawdę banalne :)
OJ JA NIE MAM TAKICH ZDOLNOŚCI ;)
A ja cierpliwości ;)
o tym to nawet nie wspominam, bo pewnie gdybym się wzięła za zrobienie czegoś takiego to uszy by więdły ;p
Zapraszamy zatem Julię, niech pomoże :)
Kochane mamy – to jest banalniejsze niż Wam się wydaje! Zrobienie lokomotywy to nie więcej jak 2-3 minuty – zapewniam :)
Sama zdolności nie mam żadnych, nawet narysowanie prostej kreski od linijki mi nie wychodzi… A jednak takie zabawy pozwalają mimo braku zdolności manualnych, konstrukcyjnych czy plastycznych stworzyć coś wyjątkowego.
Wszak to nie o to chodzi by wysłać zaraz naszą stację na konkurs, a o to by świetnie się bawić z dzieckiem. Nawet jeśli wynik naszej pracy będzie pozostawiał wieeeeeleeee do życzenia ;)
Drogie Mamy – spróbujcie, a potem dajcie znać o efektach. Zobaczycie jak bardzo się zdziwicie JAKIE TO PROSTE :)
Wesprzyjcie się też dostępnymi w internecie kolorowankami. Zauważcie jak wiele roboty wykonają one za Was :) Potem już tylko wystarczy wyciąć, pokolorować i umieścić na patyku, pudle itp. Czy to jest trudne?? :)
myślę, że to nie jest tak skompliokowane jak się wydaje….a w dodatku przecież mamy dziecko z bardzo bujną wyobraźnią i napewno chętnie pomoże mamusi;)
pamiętam że sama jako dziecko budowałam domki dla lalek, garaże na samochody, place zabaw, a nawet sklepy właśnie z takich różnych „śmieci” a zabawa była cudowna tym bardziej że sama to wymyśliłam;))) teraz powoli pokazuję to mojej córce chociaż ma dopiero rok to już coś chyba połapała że to co same zrobimy jest fajniejsze od gotowych zabawek i póki co u nas króluje wąż z kolorowych klamerek do wieszania bielizny;) proste, szybkie, łatwe a radości bez liku;)
sukcesem jest roześmiana minka dziecka a nie wygląd tego co się nam uda wykonać;))) miłej zabawy;)
Moniko, moja córcia ma dopiero 13 miesięcy, więc jedziemy na jednym wózku. Ostatnio sprawdziło się u nas ubieranie łyżki drewnianej w sukienki ze ścinek :) Polecam, też super zabawa!
:))))sukienka ze ścinek??!! o lossssie przecież to trzeba zeszyć a ja i igła to mało dobrany duet ;) chętnie pobawię się z dzieckiem strzykawkami, bandażami – może w szpital albo jakieś laboratorium? to mi chyba będzie lepiej wychodziło ;p;p;p
Ewo, jaka igła? Broń Boże! Ja nie rozróżniam igły od nitki :)
Zwyczajnie zrób dziurę pośrodku, u „szyi” zwiąż recepturką i sukienka jak marzenie! No i zmienia się łatwo ;)
Nawet bym na to nie wpadła :) gratuluję pomysłów Julio :)
takie „szmacianki” to super sprawa bo nie szkoda jej zepsuć a oczy i całą resztę mozna domalować markerem;)
u mnie jest misio w roli głównej z plastikowej 5-cio litrowej butli, wszystko ma namalowane markerem a ubranka po córci bluzeczkę głowa z kulki z papieru, w środku kolorowe koraliki i zabawa na cały obiad(tzn wtedy mogę córkę chwilę zostawic w łóżeczku, a ja gotuję obiad)….
REWELACYJNY pomysł z butelkową lalą!
Zainspirowało mnie to do kolejnych 2 artykułów. Już nie mogę się doczekać, aż je napiszę :)
No to czekamy na kolejne artykuły :)
Czekamy i zbieramy materiały do budowania :)
Julia,
cieszę się i czekam na kolejne ciekawostki z Twojej strony;))))
a mnie nurtuje jeszcze co innego: jakim klejem to sklejać?
Pani Mario, może Pani użyć taśmy klejącej. Przyda się również zwykły klej do papieru. Najwięcej jednak sprawdzi się wspomniana taśma klejąca.
ach, zapomniałabym. Jeszcze świetnie sprawdzi się plastelina (jako klej i mocowanie) :)
dla chcącego nic trudnego podobno:)
I taka postawa podoba mi się najbardziej ! ! !
dla mnie też :) aj bo czego my mamy nie zrobimy dla dzieciaków i czego sie nie nauczymy dla nas wszystko jest możliwe. trochę chęci i gotowe:)
Czy któraś z Mam lub Tatusiów już próbowało skonstruować cokolwiek?
Jakie wrażenia?
oj bardzo dużo sie nam już tego nawyrabiało heh ale ostatni weekend należał do taty;;))))
heh ubaw po pachy;))))
A co udało się już Wam zrobić? Było trudno?
to nie jest trudne….wystarczy chcieć;)))
był nowy miś z butli, motyle z talerzy grillowych i bananów, domek z książeczek córci, staw dla kaczuszek z pojemnika na bieliznę, a bardzo przydatne się okazały klamerki do bielizny, którymi wszystko szybko i dobrze można posklejać a i późniejsze rozwalanie jest frajdą;)))