Zabawy z wyobraźnią – bombki i inne zawieszki choinkowe

W tym artykule chciałabym przypomnieć różnego typu bombki i zawieszki choinkowe. Znajdziecie tu łatwe do wykonania, efektowne ozdoby, które na pewno wprowadzą niepowtarzalny klimat na Waszych drzewkach. Ze względu na rodzaje materiałów, z których są wykonane podzieliłam je na grupy: te nadające się do zjedzenia oraz niejadalne.

Zabawy z wyobraźnią – bombki i inne zawieszki choinkoweJadalne i naturalne

Zapotrzebowanie:

  • Jabłko
  • Pomarańcza
  • Patyki
  • Szyszki
  • Laski cynamonu
  • Tasiemki, wstążki, nici, nożyczki
  • Lakier z brokatem, klej z brokatem, brokat i klej do papieru (do wyboru, byle migoczące)

Wykonanie:

Jabłko obieramy i tniemy na plasterki. Pomarańcze kroimy w plastry. Oba owoce suszymy w piekarniku lub suszarce do owoców. Przewlekamy tasiemkę i gotowe. Pomarańcza pięknie komponuje się z laskami cynamonu.

Laski cynamonu komponujemy, dobierając 3, przewiązując je ozdobną tasiemką lub wstążką i zawieszając na gałązce.
Z szyszkami sprawa jest równie prosta. Wybieramy ładne, dorodne szyszki i albo po całości spryskujemy brokatowym lakierem, albo pojedyncze części malujemy. Na koniec zawieszamy wstążkę i gotowe.

Nieco bardziej skomplikowane jest zrobienie gwiazdy z patyków. Bierzemy patyczki (jak najcieńsze). Do 1 gwiazdy potrzebnych nam będzie ok.12 cieniutkich patyczków o długości ok. 10cm każdy. Jeśli dysponujemy grubszymi, wówczas wystarczy ok.6. Komponujemy 6 podobnej długości (tu nie musimy być idealnie precyzyjni, ale warto zachować zbliżone wymiary) i grubości odcinki. Jeśli jest tam kilka patyczków, to wiążemy je na końcach nitką. 3 takie związane pakunki formujemy w trójkąt i łączymy, wiążąc nitkami. Mając 2 trójkąty nakładamy je na siebie naprzemiennie formując gwiazdę. Ponownie łączymy, związując. Na koniec przewlekamy niteczkę i gotowe. Jeśli nie dysponujemy patyczkami, możemy wykorzystać słomę, słomki do napojów, patyki do szaszłyków. Jeśli wykorzystamy słomę lub słomki, należy koniuszki naciąć nożykiem i uformować frędzelki. (rys.1)

Masa solna

Zapotrzebowanie:

  • Składniki na masę solną (mąka pszenna, sól, woda, klej do tapet)
  • Farby, brokat, guziczki, koraliki itp.
  • Foremki do ciasta, wałek
  • Wykałaczki
  • Tasiemki, wstążki

Wykonanie:

W pierwszej kolejności wyrabiamy ciasto. Aby masie nadać kolor, przed pieczeniem w trakcie wyrabiania wystarczy dodać nieco farb olejnych, kurkumy (kolor żółty) lub kawy rozpuszczalnej (kolor brązowy). Możemy podzielić masę na kilka części i nadać im różne kolory. Rozwałkowujemy masę i wycinamy foremkami kształt. Możemy go również nadać samodzielnie (o ile ktoś posiada zdolności manualne lub ma taką ochotę).

Przed włożeniem do piekarnika wykałaczką nakłuwamy otwór, przez który potem przewleczemy wstążkę. Po wypieczeniu gotowych kształtów malujemy i przyozdabiamy dowolnie. Jeśli chcemy zatopić w masie koraliki czy inne ozdoby, należy umieścić je przed pieczeniem w elastycznej masie. Po ozdobieniu przewlekamy wstążkę przez wcześniej przygotowany otwór (jeśli boimy się, że w trakcie pieczenia dziurka się zalepi, możemy pozostawić w niej kawałek wykałaczki. Pamiętajcie, że dziurka nieco się „zbiegnie” więc należy ją wykonać większą) i wieszamy na drzewku. (rys.2)

Ozdoby z papieru

Pawie oko

Zapotrzebowanie:

  • Papier kolorowy
  • Klej do papieru, nożyczki
  • Tasiemka, wstążka

Wykonanie:
Przygotowujemy 4 pary kółek o różnej wielkości. Największe sklejamy ze sobą. Kolejne przyklejać będziemy wybierając od największych do najmniejszych. Kolejną parę naklejamy z obu stron, symetryczne, przy górnym końcu. Tak postępujemy z pozostałymi 2 parami kółek. Na koniec na górze wycinamy dziurkę (możemy użyć dziurkacza), przewlekamy wstążkę i zawieszamy na choince. (rys.3) Aby efekt wizualny był lepszy możemy nadać kółkom dowolny kształt, np. łezki, ponacinać tworząc frędzelki itp.

Lampion / Koszyczek

Zapotrzebowanie:

  • Papier kolorowy (dwa kolory)
  • Klej, nożyczki, linijka
  • Rolka po papierze toaletowym

Wykonanie:
Technika przy obu ozdobach częściowo się pokrywa. W pierwszej kolejności proponuje wykonać koszyczek. Aby go wykonać, należy wyciąć z papieru prostokąt, dość wąski, ale długi (np. 10x20cm). Następnie składamy go podłużnie na pół i nacinamy co pół centymetra do ¾ głębokości. Rozkładamy i sklejamy końcowe krawędzie (rys.4). Z kawałka papieru kolorowego wycinamy wąski paseczek, który doklejamy końcami do wewnętrznej strony naszego koszyczka, tworząc zawieszkę. Potem delikatnie ściskamy koszyczek, aby nacięcia rozeszły się na boki. Koniec.

Lampion (rys. 4) jest nieco bardziej skomplikowaną konstrukcją. Jeden papier docinamy do wysokości rolki papieru toaletowego i przyklejamy go. Drugi kawałek papieru powinien być innego koloru, a wycięty pasek szerszy o ok. 2-3 cm i dłuższy o ok. 1 cm. Składamy na pół jak przy koszyczku i tak samo nacinamy. Nienacięte brzegi smarujemy klejem i doklejamy do brzegów ozdobionej rolki papieru. Na koniec przygotowujemy pasek na zawieszkę, doklejamy go i lampion można powiesić na choince.

Aniołek

Zapotrzebowanie:

  • Papier kolorowy (cały arkusz na sukienkę i skrawki na elementy buzi)
  • Skrzydła do wydrukowania i wycięcia
  • flamastry
  • klej, nożyczki, kawałek nitki
  • talerzyk i ołówek

Wykonanie:
Na kolorowym papierze odrysowujemy owal talerzyka, wycinamy (można użyć nożyczek o ozdobnym kształcie cięcia) i dzielimy na 4 części (mniej więcej równe). Jedną ćwiartkę zwijamy i sklejamy brzegi, formując stożek (rys. 5, krok 3). Ze ścinków wycinamy owalną buzię i większy owal na włosy. Z buzi odcinamy kawałek, tworząc efekt grzywki i naklejamy na włosy. Aby uzyskać bardziej trójwymiarowy efekt kosmyków możemy delikatnie ponacinać brzegi włosków. Wydrukowane skrzydła (znajdziecie w Internecie) ostrożnie wycinamy, aby nie rozciąć ich. Doklejamy skrzydła „od tyłu” stożka, a buzię z włosami od frontu. Możemy flamastrami namalować Aniołkowi buzię i ozdobić mu suknię. Aby zawiesić na choince, należy wprowadzić pętelkę z nitki do stożka, z jednej strony kończąc supłem (tak aby nie wydostał się przez górny otworek). Gotowe. Tą samą metodą możecie przygotować również Mikołaja, choinkę i każdą inną postać czy rzecz.

Mikołaj i Renifer

Zapotrzebowanie:

  • rolka papieru toaletowego (1 do każdej postaci)
  • czerwony, brązowy papier kolorowy, ścinki białego i czarnego papieru
  • wydmuszka
  • wata
  • klej, flamaster, nożyczki

Wykonanie:
Technika wykonania obu postaci jest bardzo podobna. Zacznijmy od Mikołaja. Rolkę papieru obklejamy czerwonym papierem kolorowym, a z brązowego wycinamy pas. Ze ścinków białego i czarnego koloru robimy oczy (większe kółko  białe, wewnątrz przyklejamy mniejsze czarne). Możemy w to miejsce użyć gotowych plastikowych oczek. Z kawałeczka waty formujemy zbity kłębek/pomponik. Możemy pomóc sobie brudząc palce klejem, wówczas wata szybciej nam się „zbije”. Oczka, watę i pomponik przyklejamy do wydmuszki, tworząc twarz (pomponik w tym przypadku stworzy nos, a wata brodę). Z kawałka czerwonego papieru wycinamy koło, nacinamy je aż do środka i zwijamy w stożek. Sklejamy brzegi, tworząc czapkę. Doklejamy do głowy Mikołaja. Wykonujemy kolejny pomponik z waty, który mocujemy na szczycie czapki.

Wykonanie renifera (rys. 6) jest prostsze. Oklejamy rolkę papieru kolorem brązowym. Z innego kawałka złożonego na pół wycinamy kształt rogów. Przyklejamy je od wewnętrznej strony rolki. Ze ścinków tworzymy uszy. Doklejamy oczka wykonane tą samą techniką co u Mikołaja. Flamastrem możemy dorysować nos i buzię.

Pomysłów i sposobów jak oryginalnie ozdobić choinkę własnoręcznie wykonanymi zawieszkami jest wiele. A nawet bardzo wiele. Z przyjemnością „odkurzyłam” dla Was te, które znam i lubiłam wykonywać w dzieciństwie.
W kolejnej części ozdób choinkowych zabierzemy się za pakowanie prezentów, zdobienie ich oraz tworzenie kart świątecznych. Karty choć wydają się być przeżytkiem, w mojej ocenie powinny wrócić na salony, do czego będę Was usilnie namawiała.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Julia. Jestem mamą dwóch żywiołowych księżniczek - Łucji i Barbary. Biorąc pod uwagę najnowsze trendy jestem mamą z innej planety. Kocham swoje córki i właśnie dlatego stosuję dyscyplinę, okazuję miłość, ale też niezadowolenie. Uprawiam wariactwa, kiedy jest na to pora, a kiedy trzeba odsuwam je na bok żeby zrobić obiad czy wypić kawę. Nie stosuję tzw. bezstresowego wychowywania, bo jego "efekty" widziałam (i widzę) i odczułam w pracy zawodowej (od prawie dekady uczę dzieci w różnym wieku – od przedszkola po liceum i dorosłych, z różnych środowisk). Wychodzę z założenia, że człowiek musi poznać życie żeby wiedzieć z czym będzie się mierzył przez następnych kilkadziesiąt lat.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Anna Anna

    Rety, ileż przyjemności przyniósł mi ów artykuł. Aż łza wzruszenia zakręciła mi się w oku, a jakiś dziwny spazm nostalgii szarpnął za serducho. Takie ozdoby tworzyłam z babcią i rodzicami jakieś ćwierć wieku temu – ach, co to były za czasy…

    Teraz wystarczy przejść się do supermarketu, by dostać oczopląsu. Czego to nie ma na świątecznych półkach – i to już w listopadzie.
    Ja jednak wiem czego nie ma. Nie ma w tym pasji, nie ma serca, nie ma skrawka siebie. Wystarczy wyciągnąć papierowy zwitek z portfela – i już mamy choinkowe cacko. Ale nie ma w tym magii, wspólnoty, dawnej atmosfery oczekiwania…

    Dziękuję Ci, Droga Autorko, że przywróciłaś mnie do pionu, przypomniałaś o tym, co naprawdę cenne i ważne. Pamiętam jak starałam się skleić łańcuch z kolorowego papieru – brakowało mi wprawy, precyzji, umiejętności i cierpliwości. Zniechęcałam się, ale tato zachęcał, bym się nie poddawała. Pomógł mi – i wspólnie stworzyliśmy piękny, długi, barwny łańcuch. Pamiętam to jak dziś – te żywe kolory. I cóż, że rozkleił się tu i ówdzie? Ileż radości dało mi wspólne z tatą lepienie.
    Mama i babcia pomagały w aniołkach czy pawich okach…

    A aromatyczne pierniczki z czekoladową posypką? A pachnące plastry pomarańczy? Czerwone, soczyste jabłka. Orzechy zawijane w sreberka. Posrebrzane szyszki. Anielskie włosy. Wata imitująca śnieg.

    Może dawne choinki nie były tak wysublimowane jak dzisiejsze – ale miały w sobie coś, czego nie sposób zapomnieć przez lata. Chciałabym, by i moi synowie mieli tak cudne wspomnienia. I mimo tego, że mam dwie lewe ręce i jestem manualnie sprawna inaczej – obiecuję, że ozdoby choinkowe lepić będziemy własnoręcznie. Może nie będą mistrzostwem świata, ale obdarujemy je częścią siebie.

    Bo czymżesz innym są Święta, jak nie dzieleniem się tym, co mamy w sobie najcenniejsze? Miłością, szacunkiem i czasem dla najbliższych.

    • Julia Julia

      Anno, niezmiernie miło czytać Twoje słowa :)
      W poprzednim artykule przypominałam różne łańcuchy na choinkę, to tak a propos Twojego Taty ;)
      W następnym będzie pakowanie i ozdabianie prezentów, m.in. kartoflem :))) oraz zapomniane już karty świąteczne.
      Zapraszam do wspólnych, świątecznych ZPT :D
      Może jakąś ozdobę postanowisz wykonać nie tylko z dziećmi, ale i z Tatą?

      • Anna Anna

        Dziękuję, już szukam artykułu o łańcuchach, a i ten o pakowaniu będzie w sam raz dla mnie. W moim rodzinnym domu bez trudu można było odnaleźć w stercie prezentów te ode mnie – zawsze były „najbrzydziej” zapakowane ;) Doceniano jednak ile trudu i serca w to włożyłam – i nikt nigdy nie dał mi odczuć, że jestem antytalenciem w tej dziedzinie ;)

        Kartki świąteczne tworzymy wspólnie, rokrocznie – odkąd chłopcy skończyli trzy lata. Robimy ich kilkadziesiąt i obdarowujemy bliskich, znajomych i wszystkich tych u których przez cały rok uzbierał nam się jakiś dług wdzięczności – takie podsumowanie sumień ;)

        Co do taty – mój, niestety, zamienił naszą rodzinę na inną, wiele lat temu. Pamiętam jak jako nastolatka wysłałam do Gazety Wrocławskiej Opowieść Wigilijną, w której snułam marzenia, że jeszcze kiedyś zasiądziemy do wspólnego stołu wigilijnego. Nie spełniło się.
        A tato chłopców… Cóż, też ciężko go namówić do rodzinnej, wspólnej zabawy. Ciągle jednak tli się we mnie nadzieja, że to się jeszcze odmieni, że jeszcze nie wszystko stracone…
        W końcu Nadzieja to filar Bożego Narodzenia :)

        Pozdrawiam serdecznie.
        AJ

        • Julia Julia

          Tym razem przykre słowa wyczytałam… Z tymi ojcami to jednak nieciekawie bywa…
          Cieszę się natomiast, że dbacie o prezenty z duszą. To ważne w dzisiejszych, zabieganych czasach, w których człowiek zdaje się być zapomnianą materią.
          Ja sama już doczekać się nie mogę naszej choinki dekorowanej wspólnie z córkami. I choć wiem, że będzie to najbrzydsza choinka na osiedlu, to jednak dla nas będzie najpiękniejsza. Ja również nie posiadam zdolności plastycznych. Sama widzisz po projektach, że nawet komputer niewiele pomaga… Ale co tam! Ważna jest frajda z zabawy i wspólnego tworzenia!

          • Anna Anna

            Dokładnie, najważniejsza jest frajda z wspólnego tworzenia.
            Pozdrawiam serdecznie, wszystkiego najpomyślniejszego!
            A.

  2. monika06 monika06

    bardzo ciekawe pomysły na udekorowanie choinki przez dziecko;)))
    u nas w tym roku jeszcze będą stare bombki ale za rok chciałabym przygotować z córką takie ozdoby aby sama mogła w całości zaprojektować choinkę;)))
    pamiętam jak sama tak robiłam w latach dość już odległych ale to się pamięta i chcę kontynuować tę tradycję;)))

  3. atrament180 atrament180

    Renifer jest bezbłędny! A Aniołek…anielski :) Dzięki za kolejne pomysły!

  4. Ala Ala

    Bardzo fajne pomysły na udekorowanie choinki razem z dzieckiem. Super artykuł. Dziękuję.