Wyprawka dla noworodka – co będzie potrzebne w szpitalu, w domu i ile to kosztuje?

Dwie kreski na teście ciążowym zwykle oznaczają wielką radość dla przyszłych rodziców. Po ich ujrzeniu mama i tata już w myślach układają, jak to będzie wyglądało życie z małym domownikiem. Zaczyna się szał zakupowy, bo przecież maluch potrzebuje wielu rzeczy. Poza tym wszystko jest takie malutkie, słodkie, że samo wpada do rąk w sklepie i aż żal nie kupić…

Prędzej czy później pojawia się dylemat, co jest niezbędne a z czym lepiej się wstrzymać? I czy w ogóle nas na to stać?

Wyprawka dla noworodka – lista.Ubranka dla noworodka

Kupując ubranka dla noworodka, wybieramy te z naturalnych, najlepiej bawełnianych tkanin. Ubranko nie powinno mieć tasiemek, sznureczków, guzików, które łatwo oderwać. Rozmiar ubranek jest zależny od wagi i wzrostu dziecka, jednak lepiej kupić te większe, niż za małe, poza tym maluch bardzo szybko urośnie. Oscylujemy na rozmiarze 56-62.

Jakiego natomiast rozmiaru kupić czapeczkę dla noworodka? Najlepiej wybierać czapeczki na obwód główki w granicy 32-38 cm (dzieci rodzą się większe i mniejsze, dlatego czapeczka dobrze, gdy jest elastyczna, zbyt mała będzie uciskać głowę maluszka).

co na wyprawkę dla noworodkaNie kupujemy za dużo ubranek, gdyż po miesiącu trzeba będzie zmienić całkowicie garderobę. Najpotrzebniejsze rzeczy to:
– 4 body z długim rękawem, 2 body z krótkim,
– 4 kaftaniki lub bluzeczki z długim rękawem
– 4 śpioszki rozpinane w kroku,
– 3 pary skarpetek,
– 2 bawełniane czapeczki rozmiar (więcej o czapeczkach dla noworodka)
– 1 czapeczka grubsza dopasowana do pogody
– 2- 3  pajacyki zapinane z przodu, 1 cieplejszy na dwór ( jeśli jest zimno)
– rękawiczki niedrapki
– ubranko do wyjścia na dwór ( spodnie, sweterek, kombinezon, chustka pod szyję)
– bawełniane, materiałowe buciki

Pielęgnacja i higiena noworodka. Czego będziesz potrzebować?

– wanienka (ewentualnie stelaż ) lub wiaderko do kąpieli (czy warto kupić wiaderko-tutaj)
– przewijak,
– myjka,
– 2 ręczniki z kapturem,
– płatki kosmetyczne
– patyczki kosmetyczne z ogranicznikiem
– nożyczki z zaokrąglonymi końcami,
– termometr do mierzenia temperatury wody do kąpieli (niekoniecznie_
– 15 pieluch tetrowych
– pieluchy jednorazowe ( jeśli dziecko nie jest wcześniakiem wystarczą 2),
– 3 pieluchy flanelowe
– jałowe gaziki,
– sól fizjologiczna,
– aspirator do nosa,
– szczotka do włosów z miękkiego włosia,
– spirytus 70 procentowy lub płyn do odkażania ran (więcej o pielęgnacji kikuta)

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. atomooffka atomooffka

    Opisana powyżej wyprawka – no spoko, ale coś mi się zdaję, że to samo znajdzie się na innych portalach. Każdy pisze to samo, bez uaktualnień – czy też głębszego zastanowienia się.

    Osobiście uważam, że śpiochy to totalne nieporozumienie! W szczególności dla rodziców, którzy mają pierwsze dziecko i nie są obyci z dziecięcą garderobą. O wiele wygodniejsze są wszelkiego typu pajace – łatwiej w nie dziecko ubrać. Podobnie pierwsze body dobrze jakby były kopertowe, a nie wciągane przez głowę ;)

    Bądźmy szczerzy – kołderka dla noworodka to nie jest dobry pomysł. Rożek – jak najbardziej. Później polecam śpiworki. Kołderką dziecko może się przydusić, bo nie ma jeszcze tyle siły by ją odsunąć. W śpiworku nic nie grozi ;) No i unikniemy w późniejszym czasie, gdy dziecko jest już ruchliwe bardziej, sytuacji że śpi odkryte.

    Monitor oddechu w połączeniu z nianią elektroniczną / razem lub oddzielnie – dla mnie absolutny must have! Daje poczucie bezpieczeństwa i komfort psychiczny. Nie dajcie sobie wmówić, że niania jest potrzebna tylko wtedy gdy macie duży piętrowy dom. Dobrze ją mieć nawet w sytuacji, gdy dziecko śpi – a Wy jesteście w drugim pokoju / przez ścianę.

    Przyda się też poduszka „klin” – w szczególnosci w sytuacji, gdy nasza pociecha jest przeziębiona ;)

    Torba termoizolacyjna na butelkę – szczerze mówiąc nie przydała nam się nic a nic. A taki baldachim to tylko siedlisko kurzu ;P Kołyska? Może i fajna rzecz – na całe 3 miesiące, bo później dziecko będzie już za duże – czy warto? Same sobie odpowiedzcie.

    • Wioleta Wioleta

      Dziękuję za sugestię, wezmę sobie do serca:)
      używałam śpiochów jeszcze niedawno:) Zresztą to jest wybór jak kto woli i jak jest komuś wygodniej. U nas pajace też się sprawdziły ale mąż nie umiał sobie z nimi poradzić:)
      Co do reszty to wiadomo każdy sam musi na sobie przetestować co jest ważne i ważniejsze:)

  2. Ula Ula

    A według mnie kupowanie monitora oddechu to kompletna bzudra – jeśli dziecko urodziło się o czasie i nie ma problemów z oddychaniem,
    Na nic nie zamienilibyśmy kołyski, uratowała nam życie pierwszych 4 miesiącach…Polecam, choćby używaną

    • Wioleta Wioleta

      mnie też się marzyła kołyska , niestety zabrakło miejsca:)

      • Dorota Dorota

        A my mieliśmy kołyskę. Służyła nam przy pierwszej i drugiej córce do około 6 miesiąca życia, potem jeszcze jednemu niemowlakowi w rodzinie. Polecam :)

  3. Luelle Luelle

    Body kopertowe to rzeczywiście wygodny pomysł, podobnie jak pajace – istotnie, praktyczniejsze od śpioszków. U nas w ogóle nie sprawdziły się fotelik do kąpieli (dostaliśmy, okazało się, że zajmuje całą wanienkę! ;) ) oraz śpiworek – Synek lub mieć możliwość wierzgania podczas snu, a to jednak ogranicza ruchy. Nie stosowaliśmy też żadnych monitorów, choć teraz, przy drugim dziecku, rozważam zakup niani elektronicznej. Waciki dla dziecka szybko zamieniłam na własne :) Kikut odpadł przed 10 dobą życia, więc większość gazików sterylizacyjnych się nie przydała. Rożek się przydał głównie w szpitalu i jako wyściółka leżaczka-bujaczka. To w ogóle jest bardzo praktyczne urządzenia i warto nabyć – choćby używany. Polecam z opcją zmiany nachylenia.
    W kategorii must have dodałabym laktator ręczny. Zwłaszcza, jeśli mama planuje choćby przez jakiś czas karmić piersią. Oraz herbatkę laktacyjną.
    No i mama nie może zapomnieć też o swoich szczególnych potrzebach :) i zabrać do szpitala majtki z siateczki (najpraktyczniej wielorazowe) oraz podkłady poporodowe w sporej ilości. Może się tez do dezynfekcji przydać Octenisept (polecany także dla dzieci). Jeśli mama będzie karmić, koniecznie koszulę nocną nadającą się do karmienia.
    A’propos wanienek polecam wanienki Ikei – duże, bez dziwnych zwężeń i z dnem antypoślizgowym. Cena bardzo przyzwoita.
    Aha, nie miałam też przewijaka – od początku przewijam na łóżku. Zwolennikom tej opcji polecam droższe podkłady wielorazowe(nie z pianki Peva, które farbują!) z materiału dobrze się czyszczącego. Trudno coś takiego znaleźć, ale to jedyne długofalowe i praktyczne rozwiązanie na co dzień. Życzę udanego rozwiązania! :)

  4. Ewelina Ewelina

    z garderobą faktycznie dopiero po urodzeniu dziecka rodzicom łatwiej się uporać. Jedni wolą śpiochy i kaftaniki, inni body i spodenki i pajace. Warto wybrać coś co łatwo się zakłada i nie będzie trudno zmienić pieluchy i wg mnie nr jeden na początek to pajace ( przynajmniej na noc)
    co do monitora oddechu to w naszym przypadku strzał w dziesiątkę, w naszej sytuacji mogło być różnie, a tak w porę nas powiadomił, że coś się dzieje
    Za nic na świecie nie oddalabym magicznego kocyka red castle ( podejrzewam, ze wombiee też by się sprawdziło), zwykłe rożki rozpinały się za każdym kopnięciem mojego malca i żaden nie dał rady ujarzmić dzidzię, towarzyszył nam 6 tygodni i od niedawna malec śpi w śpiworku bez problemu.
    Mam dwa opakowania termo na butelki, oba leżą, bo i tak zawsze bierzemy termos z gorącą wodą
    Prawda jest taka, że dopiero mając dziecko łatwiej nam poruszać się w działach dziecięcych. Poza tym każde dziecko jest inne i jednemu rodzicowi przydadzą się smoczki inni będą musieli te smoczki komuś sprezentować

    • Dorota Dorota

      Zgadzam się – każde dziecko jest inne. Widzę to po jednej i drugiej córce. Co do przy jednej było świetnym patentem, przy drugiej już niekoniecznie i na odwrót.Z ubrań mi świetnie odpowiadały body kopertowe, mąż wolał z kolei zakładać zwykłe bodziaki przez głowę ;)

  5. Ania Ania

    Z wymienionych rzeczy nigdy nie użyliśmy: myjki, szczotki do włosów z miękkiego włosia, mydełka, mleczka, balsamu do ciała, oliwki, sterylizatora do butelek oraz żadnej rzeczy z tych niekoniecznych. Zamiast kołderki i pościeli mieliśmy 2 rożki, używaliśmy do ok 6 miesiąca. Jeśli chodzi o ciuszki najwygodniej było mi ubierać córkę w body i półśpiochy. Panie w szpitalu tak ubierały dzieci. Spodenki (bezusiskowe) łatwo się zakłada i zdejmuje. Pajacyki i body na guziczki nie sprawdziły się u nas. Zanim zapięłam te wszystkie guziczki Mała była już zirytowana. W szpitalu potrzebowaliśmy tylko pieluszki i chusteczki nawilżane, resztę zapewniał szpital.

  6. mmm mmm

    Calkiem sporo tego wyszlo. Ubrania to kwestia osobistych preferencji, ja odradzam tylko rzeczy z kapturem – niepraktyczne dla lezacego noworodka; no i nie za duzo, ja niektore rzeczy zakladalam tylko po to, zeby chociaz raz wykorzystac.
    Zamiast przewijaka uzywalam duzego, zlozonego recznika, po kilku miesiacach (w lecie ;))kupilam wiaderko na brudne pieluchy; zamiast sterylizatora – wygotowywalam w goracej wodzie (karmilam piersia, niedopajalam do 6 mz, gotowalam smoczki i kapturki do karmienia)); 4 pieluchy tetrowe w zupelnosci wystarczyly; mieszkam w DE, tu sie nie dezynfekuje niczym kikuta, tylko podklada gaziki, ktore maja byc suche, gazikow dostalam taki zapas w szpitalu, ze wyrzucalam; odradza sie takze kapanie noworodka, a nawet starszego niemowlaka w jakichkolwiek mydlach, szamponach itp, uzywalam dopiero jak maly mial rok.
    Tez uwazam koldry i poduszki za zbyt niebezpieczne, i takze polecam rozek i spiworki.
    Do szpitala polecam takze wkladki laktacyjne i wspomniane wyzej kapturki- nie sa drogie, a ulatwiaja karmienie poczatkujacym.

    • Dorota Dorota

      Hmmm
      a u nas kołderka była od samego początku, ale Dziewczyny spały w dużym stopniu z nami albo obok w kołysce.
      A co kosza na pieluchy – sprawdził się?
      A kikut tak traktowany kiedy odpadł?

      • mmm mmm

        Hej, wiaderko sie przydawalo zwlaszcza w lecie, wklady-worki sa perfumowane ;).
        Kikut odpadl po 8 dniach i wtedy (wg tutejszych standartow) mozna zabrac dziecko na pierwszy spacer (to byl 28 grudnia).

    • mamadama mamadama

      heh, u mnie 10 pieluch tetrowych to było za mało… dziecko ciągle ulewało i szło mi kilka dziennie, praktycznie jedna do każdego karmienia :-/

  7. MalaIga MalaIga

    Fajne zestawienie, u nas niezastapione było nosidło, pieluszka tetrowa i wygodne, miekkie łatwe w zakładaniu ubranka. W sumie z czasem wystarczyły czyste ;)

  8. mamadama mamadama

    z tych obowiązkowych to niektóre okazały się nieprzydatne niestety, także ostrzegam inne mamy. lepiej poczekać i naprawdę kupić, jak okaże się potrzebne:
    kaftaniki lub bluzeczki – moim zdaniem kompletnie zbędne, ja używałam tylko body
    spodnie, sweterek? – powodzenia w ubieraniu takiego maleństwa w takie ciuchy, najlepsze są pajace i kombinezoniki, jak chłodniej to można w śpiworek włożyć
    spurytus – już się nie stosuje, wystarczy woda z delikatnym mydłem/emoilentami
    pościel – polecam śpiwroki, dziecko się nie rozkopuje
    rożek – u nas był zbędny, wystarczy kocyk

    a to co opisano jako przydatne, ale nie niezbędne, jest kompletnie zbędne, chyba, że ktoś czerpie przyjemność z kupowania gadżetów (baldachim!?!?!) i nie musi ograniczać się finansowo ;-)

  9. nata nata

    Prawda jest taka, że przy pierwszym dziecku wszystko wydaje się potrzebne, a przy drugim już wiadomo, że bez połowy gadżetów można się obyć.
    Poduszka klin – u nas położna podsunęła pomysł, że wystarczy segregator pod materacyk włożyć i w ten sposób funkcjonowało to u nas przy pierwszym i drugim dziecku – patent sprawdzony.
    Nianie i monitory oddechu – może must have przy wcześniakach albo dzieciach z problemami, ale normalnie – nie popadajmy w paranoje. Przy pierwszym dziecku jeszcze patrzyłam jak śpi i czy oddycha, przy drugim dałam sobie spokój. A jak dziecko płacze, to nie da się przeoczyć. Usztywniany rożek, u mnie się spawdził głównie w szpitalu i kilka dni po, i mimo że tak krótko był potrzebny, miałam przy obojgu dzieci. Usztywnienie pomaga wyjąć dziecko do karmienia z łóżeczka szpitalnego jak boli tyłek po porodzie i ciężko się ruszyć, albo jak ciągnie brzuch po cesarce. Nie wymieniono tutaj termometru elektronicznego do czoła, czy ucha. Dla mnie niezbędny. Wszelkie akcesoria do karmienia: muszle, kapturki, maść na sutki – zabrałam już do szpitala przy obojgu dzieci, i dzięki temu dawałam radę. Jestem modelem któremu sutki krwawiły, pękały i wszystko co dawało im odetchnąć – bardzo pomagało. Problemy po miesiącu mijają, ale wszystko wykorzystałam. Octenisept kupiłam – wykorzysta się go tak czy siak, ale kikut w 1 i 2 przypadku odpadł dopiero po spirytusie, zresztą za przyzwoleniem położnej, bo dzieci wielkie, pępowiny grube, dwa razy męczyliśmy się ponad 2 tygodnie. Co do ciuchów – nie wypowiadam się, każda mama znajdzie swoje ideały. Dla mnie wszelkie kaptury przy maluchach są bez sensu i lepsze zatrzaski, guziki, cokolwiek, byle nie te ohydne, toporne zamki. Nie da się dopiąć do końca przy maluchu i drażnią dziecku brodę a nawet policzki. Kupowałam i nadal kupuję ubrania co 2 rozmiar. Dziecko szybko rośnie i jak ma ciut za duże ciuchy to nic nie szkodzi, a ponosi dłużej i trochę się zaoszczędzi.

  10. L L

    Do tego zestawu polecam laktator i wkładki laktacyjne oraz stanik do karmienia dla mam oraz odpowiednie podkłady na czas połogu. Koszlę nocną z dekoltem i majteczki siatkowe.
    Na pierwsze dni dziecka wystarczy rożek. kółderki i pościel to czas na poźniej. Warto mieć smoczek w domu na wszelki wypadek. Ręcznik z kapturkiem jest malutki i starczy na krótko wg mnie wystarczy 1 a drugi zwykły najlepiej biały zeby można było wstawić na 95 ‚C. Do kikuta polecam spirytus salicylowy i patyczki do nosa dla dzieci- sposób mojej położnej. Dobry jest sperej z wodą morska do noska. Dobry płyn do kąpieli polecam Emolium na początek bez kremów i oliwek, później płyn z Rossmanna. My nie mieliśmy niani ani tego typu urządzeń mieliśmy mały pokój dla naszej trójki. Mieliśmy sprawdzony sposób na dziecko wkładaliśmy gruchawkę koło dziecka jak sie budził to gruchało i wiedzieliśmy ze grzechotnik się budzi, ale to dopiero koło 3 miesiąca.
    Dobry też patent to moskitery w domu a na spacer siatka na wózek. Laktator to dla mnie podstawa przy karmieniu piersia i pojemniki na pokarm. Mleko należy odciagać i przechowywać w zamrażarce to cenny skarb nie można go marnowac. Opisane pojemniki mogą nas uratowac w krytycznych sytuacjach.
    Fajnie mieć też powieszoną zabaweczkę nad łóżeczkiem lub wiatraczek po 2-3 miesiącu.
    Polecam wanieki ikei są małe i super wygodne. Dobry pomysł to pożyczyc lub kupić używany leżaczek dla dziecka przyda sie póżniej.
    U nas zamiast pieluch tetrowych sprawdziły się małe ręczniki dla gości z ikei po 1 zł mieliśmy ich kilkanaście szt. Dla dziecka też mieliśmy małą miskę na podmycie po kupie. Paczka waty bawełnianej jest dobra na wszystko do mycia ciałka dziecka.
    Warto też mieć w domu aparat fotograficzny i robić zdjęcia to dobra pamiątka. Można zamówić profesjonalną sesje w studio.

Zobacz również