Jak wychować szczęśliwe dziecko?

Naucz dziecko budować relacje

Człowiek nie jest samotną wyspą, a przynajmniej nie powinien być. Ludzie to osobniki stadne, które do normalnego funkcjonowania potrzebują towarzystwa – prawdziwego, nie za pośrednictwem komórki, czy monitora komputera.

Już od najmłodszych lat powinniśmy dziecko uczyć empatii, umiejętności proszenia o pomoc, przepraszania i wybaczania. Najlepiej dając dobry przykład. Nie jest to proste, jednak badania pokazują, że człowiek, który sprawnie porusza się w społeczeństwie, potrafi się odnaleźć w każdej sytuacji, przyznać się do błędu, przeprosić, poprosić o wsparcie, jest szczęśliwszy.

Taka osoba nie musi mierzyć się z tyloma frustracjami i niespełnionymi oczekiwaniami. Gdy potrafimy jasno wyrażać swoje uczucia i potrzeby, jesteśmy asertywni, rzadziej bywamy źle zrozumiani, jesteśmy również szanowani – za swoją stałość i szczerość.

Naucz, jak pomagać innym

Osoby pomagające innym w sposób stały i konsekwentny czują się bardziej szczęśliwe od tych, które tego nie robią. Udowodniono to już wiele razy.

Bardzo jednoznacznie wykazały to badania przeprowadzone nad chorymi na stwardnienie rozsiane. Dostali oni zadanie, by wspierać telefonicznie inne osoby mające tę samą chorobę. Okazało się, że po miesiącu, kiedy każdego dnia przeprowadzali rozmowę przez 15 minut z innym chorym, czuli się dużo bardziej pewni siebie, mieli wyższe poczucie własnej wartości.

Dlatego pomaganie korzystnie wpływa nie tylko na osobę, która pomoc dostaje, ale również na tę, która jej udziela. Aż chciałoby się napisać – bądźmy egoistyczni i pomagajmy innym.

Naucz inteligencji emocjonalnej

Jak to zrobić?

Przede wszystkim nazywając emocje: „czujesz się rozczarowana, bo nie wygrałaś”, „jesteś zły, bo on zniszczył twoją zabawkę”.

Akceptuj to, co czuje dziecko.

Rodzic absolutnie nie powinien wyśmiewać emocji dziecka, bagatelizować ich, ani żonglować setkami rozwiązań, które uczynią dziecko w danym momencie szczęśliwszym (to tylko pozory).

Zdania „nie ma się czego bać”, „no, przecież nic się nie stało…” – choć wydają się naturalne i niemal same wypływają z ust, wysyłają sygnał – twój strach, ból są nieważne, nie wolno tak się czuć, to złe.

Choć to trudne, to rodzic powinien pozwolić maluchowi, by dziecko przeżyło wszystkie emocje, poczuło je, zaakceptowało, zrozumiało. Rolą rodzica nie jest zaprzeczanie złości, eliminowanie jej. To droga do problemów: w ten sposób maluch zacznie zamiast wyrażać uczucia, dusić je w sobie.

Rolą rodzica jest nauczenie dziecka, jak emocje wyrażać, jak sobie z nimi radzić, by nie ranić siebie ani innych.

Jest też inny aspekt tej sytuacji – należy dać sobie, a nie tylko dziecku, przyzwolenie na złość, zmęczenie, frustrację. Nie wolno tym uczuciom zaprzeczać, ani ich bagatelizować. Jeśli chcemy nauczyć dziecko, że jego uczucia są ważne i naturalne, sami nie możemy im zaprzeczać.

Dziecko widzące, że rodzic ukrywa uczucia, samo zaczyna je ukrywać. Tymczasem rodzic powinien zauważać swoje emocje, przyznawać się do nich i je zaakceptować. To ważne, bo dopóki się tego nie nauczy, będzie zaprzeczać emocjom dziecka.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Jula Jula

    Pięknie napisane

  2. xxx xxx

    Ze wszystkim się zgadzam, ale nade wszystko z tym, że dziecko nie jest pępkiem świata, dla własnego dobra i szczęścia nie powinno nim być!

    • Dorota Dorota

      Każdy w rodzinie jest ważny. Dziecko, rodzice, drugie dziecko ;) I to jest największa sztuka, by potrzeby każdej osoby były ważne i respektowane. Oj nie jest łatwo ;)

  3. Mirka Jaworska Mirka Jaworska

    Przede wszystkim dziecku należy poświęcać czas . Być z nim po prostu. Wszystko zawiedzie jeśli nie poświęcimy mu swojego czasu. Dziecko potrzebuje przede wszystkim nas. Nie niani ciągle, nie babci. Nie może czuć, że zawadza. We współczesnym zapracowanym świecie to niełatwe. Dlatego coraz więcej depresji wśród dzieci. Tak myślę.

    • Dorota Dorota

      Zgadzam się w 100%. Każdy z nas ma 24h i każdy powinien wykorzystać je najlepiej jak potrafi :)

  4. ulka ulka

    Prawda – czas i cierpliwość to najważniejsze. Czasu nie da się cofnąć…

    • Dorota Dorota

      Niestety nie…Ale można zrobić coś zawsze, by dzisiejszy dzień był lepszy :)

  5. Madzik Madzik

    Pani Doroto, bardzo lubię Pani artykuły :)

  6. Justyna Justyna

    Najbardziej podoba mi się stwierdzenie szczęśliwy rodzic szczęśliwe dziecko, i z tą myślą wychowuje swoją dwójkę czasem trochę egoistycznie, bo na przykład zdarza się dzień, że wychodzę kiedy śpią i jak wracam już śpią (choć bardzo rzadko) i wtedy mam wyrzuty sumienia, ale jak na drugi dzień ich widzę to od razu pełna radości poświęcam im się cała, więc chyba warto ja mówię na to naładować akumulatory, bo dzieci czerpią od nas energię, i jak ja jestem zadowolona to one też niestety kiedy ja mam zły dzień one też, i wtedy są marudne, czasem w takie dni (jak mam możliwość) „podrzuca je” mężowi lub jedziemy do dziadków, i ładujemy akumulatorki na resztę dnia. Dziękuję za bardzo dobry artykuł.

    • Dorota Dorota

      Chyba każdy rodzic czasami czuje się dziwnie, gdy odpoczywa bez dzieci. Jak sama jednak piszesz – to jest nam zwyczajnie potrzebne. :)

Zobacz również