Wrażliwe jak dziecko – czy warto pielęgnować w dziecku empatię?

Mówi się, że w dzisiejszych czasach nie warto być wrażliwym. Łatwiej mają osoby o twardych sercach, odpornej skórze i umiejętności odwracania oczu od problemu. Przekonują nas także, że nie da się pomóc każdemu, że warto skoncentrować się na sobie i własnych problemach, bo życie przyniesie nam ich aż nadto. Jednak czy na pewno? Czy właśnie w ten sposób chcemy wychować nasze dziecko?

Czym jest empatia?

Empatia to stan naszego człowieczeństwa, rdzeń moralności. To umiejętność wczuwania się w sytuację drugiej osoby. To nic innego jak odbieranie jej emocji i przeżywanie ich w podobny sposób. To zdolność do patrzenia na określoną sytuację oczami innej osoby oraz rozumienia jej postaw i zachowań. Empatia NIE jest synonimem sympatii, litości czy współczucia. To cecha, która jest ściśle związana z kulturą osobistą, dobrze pojętą wrażliwością. Ma podstawowe znaczenie podczas budowania relacji z drugą osobą.

Czy chcesz, by Twoje dziecko miało przyjaciół, w przyszłości związało się z drugą osobą w dojrzały sposób, by umiało odnaleźć się w każdej sytuacji? Czy może pragniesz, by szło przez życie twardo, bez kompromisów, ale samotnie?

Empatia – rodzimy się z nią?

1909818_10152539131980250_5083596624520679749_nKażdy z nas rodzi się z pewnymi zdolnościami do empatii, które pozwalają nam przetrwać. Jednak jedni cechę tę mają lepiej wykształconą, inni gorzej. Stąd właśnie biorą się różnice w odbiorze poszczególnych osób – niektórzy od razu wydają nam się przyjaźnie nastawieni, mamy wrażenie, że świetnie nas rozumieją, innych odbieramy jako zimnych i niedostępnych. Psychologowie dawno już zauważyli, że lubimy szczególnie te osoby, które nas rozumieją, potrafią słuchać, pocieszyć.

Różnicę w odczuwani empatii widać już u dzieci. W przedszkolu, gdy jeden maluch płacze, zdarza się, że drugie dziecko stara się go pocieszyć. Inne przedszkolaki nie widzą problemu, jeszcze inne, gdy zobaczą łzy innego malucha podchodzą i odwracają się na pięcie…

Oczywiście empatia to nie wszystko, nie tylko ona decyduje o naszym nastawieniu do otoczenia. Ma ona jednak niebanalny wpływ na to, jak inni odbierają nas. Badania udowodniły, że ludzie o ugruntowanym „ja”, akceptujący siebie mają większe zdolności empatyczne. Natomiast osoby o niskiej samoocenie, które w dzieciństwie spotkały się z brakiem miłości, akceptacji, zrozumieniem nie dostrzegają emocji u innych osób, skupiają się na sobie i własnym życiu, nie potrafią wyjść poza to.

Empatia ułatwia nawiązywanie kontaktów, sprawia, że dziecko lepiej radzi sobie w grupie, szybciej zdobywa przyjaciół, nabiera szacunku do siebie i do innych. Naukowcy dawno zauważyli, że dzieci empatyczne lepiej się uczą (choć cecha ta nie ma bezpośredniego związku z IQ), a w dorosłości częściej osiągają sukcesy zawodowe.

Dlatego warto wspierać dzieci, by umiały w sobie odnaleźć pokłady empatii. Brak empatii to brak delikatności, to nieumiejętność odnalezienia się w grupie i w trudnych sytuacjach.Empatia jest niezbędna w rozwoju inteligencji emocjonalnej. Jest największym hamulcem zachowań agresywnych. Poza tym empatia daje poczucie sensu, spełnienia, wiarę, że żyje się w dobrym świecie, w którym można pomóc i liczyć na wsparcie drugiej osoby

Empatia na różnych okresach życia

Co prawda niemowlaki często reagują płaczem, gdy inne dziecko również roni łzy, ale takie zachowanie nie wynika z empatii, ale raczej ze strachu i zdezorientowania. Maluchy do ukończenia drugiego życia są silnie skupione na sobie, egocentryczne, a przy tym otwarte na eksperymentowanie. Nie bardzo widzą różnicę między ciągnięciem kota za ogon a pluszowego misia za rączkę. Nie rozumieją, że zwierzaka może to boleć. Miej więcej około 1-1,5 roku życia pojawiają się pierwsze zachowania ukazujące empatię – dziecko zaczyna „karmić” misia, „usypiać” lale, itd.

W wieku 2-4 lat dziecko nadal jest skupione mocno na sobie, ma potrzebę natychmiastowego zaspokajania swoich potrzeb, niezależnie od pragnień innych osób. Z drugiej strony coraz częściej zauważa reakcje otoczenia. Lubi pomagać i czuć się potrzebne. Zdarza się mu przykryć mamę kocem, czy podzielić się kanapką z bliską osobą. Gdy widzi wokół siebie dużo zachowań i postaw empatycznych, stara się zachowywać podobnie, choć nadal silnie jest skoncentrowane na swoim wewnętrznym „ja”.

Między 4 a 6 rokiem życia większość dzieci zaczyna dostrzegać i rozumieć więzi między ludźmi i uczy się, jak się je budować i co ma na nie wpływ. Świetnie już rozumie, że uderzenie kogoś boli, że przykre słowa również mają dużą moc. Wie, jaki skutek przyniesie podzielenie się zabawką oraz co się stanie, gdy nieoczekiwanie zabierze drugiej osobie jej ulubioną rzecz. Nadal jednak dziecko swoje zachowania buduje na płaszczyźnie nie do końca świadomej. Jeszcze nie w pełni rozumie znaczenie empatii.

Między 6 a 11 rokiem życia to czas, kiedy już dzieci mają świadomość zależności między kontaktami towarzyskimi. Wiedzą również, jak zachować się, by innym sprawić radość, potrafią również być okrutne. Jednak jeśli uzyskają sprzyjające warunki, wsparcie i pomoc najbliższych chętnie niosą pomoc innym i nie pozostają głuche na sygnały z otoczenia.

Jak uczyć dziecka empatii?

Wspieranie empatii u dziecka powinno odbywać się mimochodem. Przy okazji codziennych czynności:

  • nie bójmy się mówić, co nas, rodziców, aktualnie boli, co cieszy, z czego jesteśmy dumni, a z czego nie jesteśmy zadowoleni.
  • pokażmy dziecku, że rozumiemy jego uczucia.  Nie zaprzeczajmy im. Gdy się uderzy nie mówmy: „to wcale nie boli. Już nie płacz”, raczej „Oj, uderzyłeś się…Pewnie cię boli, ale zaraz na pewno przestanie”.
  • wspólne czytanie książek – to świetny sposób na wczuwanie się w inne postaci – warto pytać dziecko – jak myślisz, co czuje bohater książki, gdy…
  • zabawa „jestem tobą” – można przez chwilę wyobrazić sobie, jak to jest być kimś innym – mamą,  tatą, ciocią, osobą niewidomą, jeżdżącą na wózku – dziecko zazwyczaj bardzo chętnie bierze udział w takiej zabawie, a taka forma rozrywki pozwala mu uzmysłowić, że każdy jest inny i jego odbiór świata nie musi się równać perspektywie drugiej osoby.
  • warto pokazywać dziecku, gdzie pomoc jest wskazana, a kiedy jest formą wykorzystywania. Jest to bardzo delikatna kwestia, ale z czasem, gdy dziecko rośnie, warto uwrażliwiać również na to.
  • warto uczyć dziecko umiejętności przepraszania, nawet wtedy, kiedy krzywdę wyrządziło się przypadkiem oraz w sytuacji, kiedy nie spodziewaliśmy się, że nasze zachowanie mogło kogoś urazić.
  • dziecko uczy się przez naśladownictwo – dlatego pokazujmy swój szacunek dla osób starszych, chorych, „innych”. Postarajmy się, by pomagania innym stało się w naszym domu normą, a nie działaniem „od czasu do czasu”, dla zaspokojenia sumienia.

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. iga iga

    Empatia jest dzisiaj bardzo ważna, ale…niestety nie jest łatwo wychować dziecko na wrażliwe, a jednocześnie odporne. Mimo wszystko warto, bo popadanie w jakąkolwiek skrajność jest błędem…

  2. xxx xxx

    Zgadzam się ze wszystkim tym, co tutaj napisane. Naprawdę jako rodzice mamy wielką moc i warto wykorzystać szansę na wychowanie mądrego małego człowieka

  3. ania ania

    Pani Doroto, nie rozumiem zdania „warto pokazywać dziecku, gdzie pomoc jest wskazana, a kiedy jest formą wykorzystywania.” Poza tym bardzo ciekawy artykuł :) Ale byłabym wdzięczna za wytłumaczenie mi o co chodzi w powyższej sentencji.

    • xxx xxx

      Moim zdaniem chodzi o to, by dziecko nie było wykorzystywane przez rówieśników na zasadzie – lepiej niech on zrobi, bo mi się nie chce. Pomoc musi być mądra :)