Wózek Quinny Speedi SX głęboko-spacerowy

Na myśl o kolejnym kosztownym zakupie w oczekiwaniu na pierwsze dziecko dostawaliśmy z mężem dreszczy. Dlatego niezwykle ucieszyłam się na wieść, że koleżanka odstąpi mi swój wózek dziecięcy. Był to Quinny Speedi sx, zarówno gondola jak i spacerówka.
Nieco o nim poczytałam… Najpierw zaskoczyła mnie jego cena rynkowa – prawie 2500 zł (obecnie niecałe 2 tysiące złotych). Pomyślałam „ale mi się trafiło!”.

Wózek okazał się bardzo ładny i praktycznie nie nosił śladów użycia. Niebieska gondola i beżowa spacerówka od razu kolorystycznie przypadły mi do gustu. Miałam nieco kłopotu przy nauce montażu, ale z pomocą przyszedł niezawodny wujek Google, który w swoich przepastnych zakamarkach posiadał filmik montażowy. Zobaczyłam również, że mogę zamontować na stelażu fotelik samochodowy Maxi Cosi, koleżanka dołączyła nawet adaptery, więc wszystko było już przygotowane. Do dokupienia pozostały tylko torba i fotelik (jego mi nie dołączyła do zestawu). I wszystko zapowiadało się super… do czasu… użytkowania.

Wady

  • 3 koła, przez co nijak nie da rady podjechać po podjazdach na schody;
  • Rozstaw tylnej osi na tyle szeroki, że trzeba jechać jedną, aby podjechać na schody. Efekt łączony jest taki, że podjechać można na 1 z 3 kół…
  • Mikroskopijnej wielkości koszyk powoduje, że prócz folii przeciwdeszczowej nic już się nie zmieści;
  • Brak dostępnych na rynku oryginalnych zaczepów do parasola zmusza do zakupu uniwersalnych, czytaj latających i niestabilnych. Nie potrzeba wiatru, by parasol nie stał zamocowany na stelażu;
  • Nieforemny i nieporęczny stelaż, do tego bardzo ciężki (11 kg sam stelaż) utrudniały składanie i chowanie wózka do samochodu;
  • Stosunkowo mała gondola wewnątrz do rozmiarów zewnętrznych;
  • Wersja spacerowa niezwykle szeroka i bez ograniczników, co deformowało pozycję ciała dziecka wewnątrz (sama koleżanka szybko musiała zmienić spacerówkę na parasolkę, bo dziecko zaczęło mieć skrzywienie kręgosłupa, więc to wada potwierdzona również przez nią). Teoretycznie jest wkładka do środka, aby zablokować „gibanie się” dziecka. Nie mniej za tej klasy/ceny wózek producent mógłby się nieco bardziej wysilić, choćby modyfikując pasy, aby były odpowiednim zabezpieczeniem;
  • Brak pozycji siedzącej spacerówki;
  • Wersja spacerowa jest bardzo „otwarta” co utrudnia użytkowanie zimą, gdyż trzeba się wspomagać kilkoma kocami (po bokach, na nóżkach o ile nie posiadamy śpiworka, od strony główki również);
  • Brak pałąka w spacerówce w standardzie;
  • Niezwykle wysiłkowe podnoszenie oparcia siedziska spacerówki;
  • Słabe działanie hamulców (i to nie tylko dlatego, że miałam używany wózek, opinie się powtarzają i u właścicieli nówek);
  • Montaż spacerówki graniczy z cudem. Nie tylko trzeba się dobrze napocić z instrukcją montażu, ale również w dwóch miejscach „zakombinować” i przewlec karabińczyk, bo nie istnieje tam odpowiedni zaczep ani otwór;
  • Nie ma możliwości przełożenia siedziska ani rączki tak, aby samemu móc określić kierunek jazdy;
  • Zbyt dużo elementów montowanych na rzep (z daszkiem spacerówki włącznie), co powoduje poczucie braku stabilności konstrukcji;
  • Cena za nówkę…

Zalety

  • Duże koła umożliwiające poruszanie się niemalże w każdym terenie (piach, błoto, śnieg, wysoka trawa, nierówny teren etc.);
  • Trwały materiał i estetycznie wykonana gondola i spacerówka;
  • Mnóstwo oryginalnych akcesoriów możliwych do dokupienia;
  • Hamulec ręczny, który jest niezwykle praktycznym rozwiązaniem. Nie trzeba za każdym razem używać hamulca „nożnego” kiedy zjeżdżamy ze stromej górki, potrzebujemy „zablokować” wózek jedynie na chwilkę itp.;
  • Kilka drobnych kieszonek wokół gondoli. Nie zmieści się tam nic konkretnego, ale np. moskitiera (zapinana do daszku za pomocą suwaka, dodatkowo mocowana dyskretnymi haftkami do gondoli) wejdzie bez kłopotu i będzie zawsze pod ręką;
  • Spacerówka posiada odpinane na rzep „okienka” na wysokości główki dziecka, dzięki czemu podróżnik może obserwować świat mijany również z boku wózka;
  • Skrętne przednie koło (z możliwością blokady) i lekkie prowadzenie wózka ułatwiają manewrowanie i ogólną jazdę;
  • Kosz umieszczony pod wózkiem ma opcję „powiększenia” powierzchni, czyli tzw. drugie dno otwierane suwakiem. Niestety nawet po powiększeniu jest baaaaardzo niewielki.

Reasumując – jest to wózek ładny, prezentujący się okazale. Wydaje mi się jednak, że za tę cenę producent mógłby zastosować więcej praktycznych rozwiązań.

Na szczęście mój egzemplarz jest „dostany”, a że nie korzystam z niego nazbyt często, to dla moich potrzeb wystarcza. W moim przypadku przeważa zaleta „terenowości” wózka.

Jeśli jednak planujesz zakup nówki, a mieszkasz w mieście lub miasteczku – odradzam Quinny’ego.

Mam na imię Julia. Jestem mamą dwóch żywiołowych księżniczek - Łucji i Barbary. Biorąc pod uwagę najnowsze trendy jestem mamą z innej planety. Kocham swoje córki i właśnie dlatego stosuję dyscyplinę, okazuję miłość, ale też niezadowolenie. Uprawiam wariactwa, kiedy jest na to pora, a kiedy trzeba odsuwam je na bok żeby zrobić obiad czy wypić kawę. Nie stosuję tzw. bezstresowego wychowywania, bo jego "efekty" widziałam (i widzę) i odczułam w pracy zawodowej (od prawie dekady uczę dzieci w różnym wieku – od przedszkola po liceum i dorosłych, z różnych środowisk). Wychodzę z założenia, że człowiek musi poznać życie żeby wiedzieć z czym będzie się mierzył przez następnych kilkadziesiąt lat.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. OlkaG OlkaG

    Spacerówka bez pozycji siedzącej??? To chyba naprawdę jakaś porażka!

  2. MaTyLdA MaTyLdA

    Kupiłam, żałuję, nie polecam. Tyle.

  3. eliza eliza

    mam ten wozek od 4 lat, teraz jezdzi w nim juz moje 2 dziecko !
    jestem z niego bardzo zadowolona… koszyk ma zamek i można go powiekszyc, wejdą w niego naprawdę duże zakupy !!!!
    wózek bardzo stabilny
    żeby podjechac na schody, wystarczy wozek odwrocic tyłem i wjechac, przodem nie wjezdza się się przeciez na schody…
    a z krawężnikami radzi sobie bardzo dobrze
    gondola standardowa – jak we wszystkich wozkach
    u mnie hamulce są super – a wozek juz nie jest nowy
    do srodka mozna dokupic wkladkę do siedzenia dla malutkich dzieci (teraz juz jest chyba w standardzie, tak samo jak i pałąk z przodu)
    dzieki temu, ze spacerówka jest duza, moge zmiescic 2 dzieci i czesto moj 2 letni syn jedzie z 4 letnia córką i wozek daje radę:)
    a fakt, ze jest sporo miejsca – dziecko kiedy spi, może przybierac różne pozycje
    ma pompowane duże koła i bardzo łatwo się go prowadzi

    MINUSY : BRAK PRZEKŁADANEJ RĄCZKI
    SZEROKI ROZSTAW TYLNYCH KÓŁ

    ogólnie polecam, ja jestem z niego bardzo zadowolona

    • eliza eliza

      p.s. mieszkam w duzym miescie, w którym wiecznie są remonty…. wozek sprawdza się nawet na wyboistych drogach… kiedys kolezanka pozyczyła mi Bugaboo – to tym jechało się cięzko, podjazdy na krawężniki straszne…w koncu koleżance ( na szczescie nie mi) odpadło koło i wozek trafił do serwisu a koszt Bugaboo to każdy chyba wie jaki jest – to dopiero KOSMOS

    • Julia Julia

      Elizo, pisząc o tym wózku jako rodzicielskim kicie przejrzałam również fora, aby zobaczyć czy i inni użytkownicy też mają podobne doświadczenia i zarzuty wobec Quinny.
      Znalazłam wówczas bardzo dużo pozytywnych opinii, takich jak Twoja.
      Zgadzam się, że wózek posiada mnóstwo zalet. Niestety w moim przypadku wystąpiło też dużo wad, które ostatecznie przeważyły i zakwalifikowały wózek jako KIT, a nie HIT.
      Być może ja mam inny model wózka, być może miałam dziecko z „innymi” wymaganiami. Nie wiem tego. Nie znam rynku wózków na tyle, by móc porównać.
      Wiem tylko, że jeśli ktoś proponuje produkt za ponad 2 tysiące złotych, to powinien za tę cenę oferować wysoką jakość, a przede wszystkim praktyczność.
      Dla mnie osobiście i dla moich potrzeb wózek jest mało praktyczny. Mieszkam niedaleko kładki nad torami kolejowymi i przeprowadzenie tamtędy wózka było niezwykle uciążliwe ze względu na rozstaw tylnych kół (zresztą podobnie jak i Ty to zauważyłaś), który spadał z podjazdów. A przez to, że wózek ma 3 koła summa summarum wciągałam wózek na 1 kole. Nie jest to ani komfortowe, ani bezpieczne.
      Na szczęście z pomocą przychodził hamulec ręczny, który to podkreśliłam jako niekwestionowaną zaletę :)

      Dziękuję Ci za pozytywny komentarz dotyczący wózka. Dzięki niemu czytelniczki zobaczą, że nie wszystko złoto, co się świeci i nie wszystko złe, co w „Rodzicielskich KITach” ląduje :)

  4. ewanka ewanka

    Nie wiem czemu ale niektórzy traktują zakup wózka za bardzo poważnie. Mi nawet przez myśl nie przeszło by wydać na wózek więcej niż 500 zł i to za nowy. I udało mi się taki kupić, troje dzieci już użytkowało go i nadal wygląda jak nowy, a moje tereny wiejskie nie należą do ciągłych pięknych alejek.

    • Julia Julia

      To prawda. Mnie również przerażało wydanie za wózek więcej jak 500zł. Na szczęście udało się dostać go w „spadku”, z czego jestem niezwykle szczęśliwa i wdzięczna.

    • OlkaG OlkaG

      Ja mam tak samo. Kupowałam używane wózki i jestem z nich zadowolona. A jeśli „w praniu” okazałoby się, że jednak wózek, który kupiłam to kit, zawsze pocieszałabym sie tym, że nie wydałam na niego 2 tys. zł:)
      W Quinnym już sam brak siedzącej pozycji spacerówki mnie odstrasza, bo co to za spacerówka, w której dziecko nie może siedzieć???

      • Dorota Dorota

        Ja wręcz myślałam, że to pomyłka, ale rzeczywiście brak pozycji siedzącej w tym wózku. Jakieś nieporozumienie…

      • Iwona Iwona

        Witajcie
        Nie wiem, o czym Wy piszecie, ten wózek ma pozycję siedzącą. Z tyłu jest takie fajne i szybie „cuś” co pozwala mega szybko plecy rozłożyć np. na drzemkę a potem znowu spionować.
        Ja jestem mega z niego zadowolona, nie przejmuję się po czym jadę.
        A gondola jest do 6m życia, mój synek (2 właściciel pojazdu, 1 była Jego starsza siostra ma 5lat) właśnie przesiada się do spacerówki z śpiworem zimowym.
        Dodam, że synek jest duży (6m, ubranka 80, waga 8300g) i mieścił się w gondoli w grubym kombinezonie.

        A zakupy…ooo tu potrafię zaszaleć i ten wózek daje radę, tak jak można poupychać i pozaczepiać zakupy….

        Ja kupiłam go w 2009r używany za 1500,00 i nie żałuję, był ze mną wszędzie.
        A jazda na rolkach z tym wózkiem – fantazja, skrętny, szybki no i ten hamulec ręczny.

        A wady – każda zaleta może być dla innej osoby wadą.
        Oczywiście 4 kołowcami łatwiej wjechać po pochylniach, ja nim wjeżdżam po pochylni dla wózków i to często przodem lekko unosząc przednie koło ;-)

        Reasumując
        Każdy przed zakupem (czy to używany czy nowy) powinien iść do sklepu np. Świat dziecka i zobaczyć, jak się prowadzi, jak się składa i czy zmieści się do naszego samochodu…aha i ile te składanie będzie nasz kosztować czasu.
        Ja widząc ludzi rozbierającymi wózki na części, zdejmując koła – im współczuję. Quinny z gondolą składa się w max 2min, wypinasz gondolę i jednym ruchem składasz stelaż.

        No ja jak się ma wana to wózek wchodzi cały :D

        Każdy ma własne upodobania i potrzeby.
        Moje były takie:
        Szybki, skrętny, 3 kołowy (nie chciałam przestawiać wózka- skręcając) oraz z pompowanymi kołami, szybki w demontażu, oraz z ręcznym hamulcem, no i żeby fotelik samochodowy był montowany na stelażu (normalnie, a nie wciskany w coś co wygląda na spacerówkę)
        No i trzęsło mnie na widok wózków z metalowym koszykiem….

        Aha, mieszkałam na wsi, 1,5h do sklepu.
        Obecnie wróciłam do Warszawy i tu też się na nim nie zawiodłam (mega rozkopane skrzyżowanie )

  5. anielcia anielcia

    czy ktos moglby napisac jak blokuje sie przednie koło??? dziekuje:)

    • Julia Julia

      Anielcio, w miejscu łączenia koła ze stelażem jest taki czarny, wąski pierścień. Na nim symetrycznie są takie dwa „miejsca na palce”.
      Wystarczy ustawić koło na prosto i przesunąć pierścień aż do momentu kiedy usłyszysz/poczujesz kliknięcie.
      Niestety nie powiem Ci w którą stronę należy przekręcić i jak dużo, bo za każdym razem muszę próbować kilkakrotnie w każdą stronę (trochę jak walka z zamkiem w drzwiach i licznymi ruchami kluczem) aż wreszcie mi się udaje.
      Czasem wystarczy, że koło jest trochę krzywo ustawione i nie masz szans zablokować…

      • anielcia anielcia

        serdecznie dziękuję poradziłam sobie :-)

        • anielcia anielcia

          achhhh i jeszcze jedno, czy gondolkę mozna obrocic ? tak zeby dziecko było przodem do kierunku jazdy? czy nie ma takiej mozliwosci? mam nadzieje, ze wie Pani o co mi chodzi:) pozdrawiam
          anielcia

          • Julia Julia

            Szczerze mówiąc nigdy nie próbowałam. Sprawdzę i napiszę :) Niestety obawiam się jednak, że nie, bo gondolka (ale i fotelik) są lekko pochylone w kierunku rączki.

  6. Paulita_87 Paulita_87

    Witam
    Ja także dostałam ten wózek w spadku, i mam taki problem, że nie mam pojęcia jak zdemontować spacerówkę. Tzn poodpinałam już wszelkie możliwe zapięcia i pozostały mi paski na takich srebrnych okrągłych klamrach które są na rączce. I nie wiem jak je odpiąć gdyż one są zaszyte?!
    Pomocy!!

    • OS OS

      Ja wybrałam wózek Zuma Kids Solution , taki gdzie gondolę zamienia sie w spacerówkę , super patent, sprawdźcie sobie Wózek mam od mieisąca ale jest godny polecenia wg mnie

      • migdałka migdałka

        Oglądałam szczerze to myślałam że normalny wózek , że gondole wypinasz a wsadzasz spacerówke , a tu zmyłka- gondole się odpowiednio odpina i robi się z tego sprytna wygodna spacerówka , no w szoku byłam , ale oceniam bardzo pozytywnie

      • 123janka 123janka

        Zuma Kids Solution- znam bdb, siostra ma i cała rodzina go chwali

  7. zerka zerka

    mialam spacerowy- nie bardzo mi padowal. Teraz kupiłam Graco Blox- powiem wam – rewelacja jak sie prowadzi lekko , t jest wózek!

  8. Ola Ola

    Kupiłam Quinny Speedi sx w 2006 roku. Obecnie wozi 4 dziecko. Ma 11 lat. Jest w super stanie. Uwielbiam go. Gondola wystarczą do 6/7 miesięcy. Potem spacerowka. Zakladanie siedziska to jakieś 5 minut. Palak można dokupić. W zimie jest git, bo śpiwór idealnie otula dziecko. Wózek jak czołg. Z wózkiem biegamy i od 11 lat nic nie wymieniliśmy.

Zobacz również