Wilcze dzieci – bez domu, rodziny, z nieznaną przeszłością

Bez domu, rodziny, z nieznaną przeszłością i bez nadziei na przyszłość. Dzieciństwo spędziły w częściowej lub całkowitej izolacji społecznej. Więzione przez lata bądź wychowywane przez zwierzęta, same zachowują się jak dzikie zwierzę: nie potrafią mówić, chodzą na czworakach, kierują się prostymi instynktami. Historia zna kilka przypadków „wilczych dzieci”. Ich mianem określano również sieroty wojenne. Dziś niektórzy nazywają tak małomówne, introwertyczne i zamknięte w sobie maluchy.

Wychowane wśród zwierząt

wilcze-dzieci-fotoJednym z najsławniejszych „wilczych dzieci” jest Viktor. Znaleziono go 8 stycznia 1800 roku we Francji, niedaleko miasteczka Aveyron. W momencie schwytania miał prawdopodobnie 12 lat. Był brudny, posiniaczony a jego ciało pokrywały blizny. Całe swoje dzieciństwo spędził w lesie, wśród dzikich zwierząt. To od nich uczył się życia, powielał ich zachowania. Nie mówił, a warczał, piszczał i szczekał. Bał się ludzi.

Jeden z francuskich lekarzy, pedagog i psychiatra – Jean Itard, wziął go pod swoją opiekę. Uczony wiele lat spędził, badając naturę chłopca i próbując przywrócić go społeczeństwu.

Viktor został poddany licznym eksperymentom a na temat jego przypadku wydano kilka opracowań i prac naukowych. Diagnozy były różne. Jeden z pierwszych obserwatorów ,,dzikiego dziecka”  – dr Phillipe Pinel stwierdził, że mały pacjent jest po prostu ,,głupi” i nie ma możliwości, by nauczył się kiedykolwiek żyć między ludźmi. Viktor kilkakrotnie uciekał do lasu. Tam był jego dom, najlepiej czuł się wśród zwierząt. Pomimo usilnych starań jego opiekunów, chłopiec nigdy nie zaczął mówić (czasami rozumiał kierowane do niego słowa, wykonując proste polecenia). Podczas pobytu w różnego rodzaju placówkach wychowawczych i instytucjach przyswoił sobie kilka podstawowych umiejętności np. pionową postawę, najczęściej jednak szybko zapominał to, czego się nauczył. Nawet wielokrotne ćwiczenia nie przynosiły rezultatów. Historycy nie są zgodni co do tego, co stało się z Viktorem. Niektóre źródła podają, że pewnego dnia, po raz kolejny uciekł do lasu i nigdy go już nie odnaleziono (a może w ogóle nie szukano?), według innych zmarł w samotności w 1828 roku, w wieku ok. 40 lat, w domu swojej opiekunki pani Guerin.

W 2007 roku w jednej z kambodżańskich wiosek złapano na kradzieży młodą dziewczynę. Okazała się nią 28-letnia Rochom P’ngieng, która zaginęła wiele lat wcześniej. Schronienie znalazła w dżungli. Wychowały ją małpy, dlatego zachowywała się jak one. Rodzice uradowani powrotem córki, postanowili zrobić wszystko, by ją ucywilizować. Jednak wszelkie próby przystosowania ,,dzikiego dziecka” do życia w społeczeństwie spełzły na niczym. Po trzech latach Rochom wróciła do buszu.

Każdy z nas zna historię Remusa i Romulusa, braci bliźniaków, legendarnych założycieli miasta Rzym. Według starożytnych mitów mieli być oni wychowani przez wilczycę. To dzikie, groźne zwierzę stało się przybraną matką również dla współczesnych ,,dzikich dzieci”…W latach 50-tych media poinformowały świat o indyjskim chłopcu o imieniu Ramu, który siedem pierwszych lat swojego życia spędził jako członek watahy. Przez wilki miały być też wychowane dwie dziewczynki: Kamala i Amala, które pierwsze lata swojego życia spędziły wśród wilków. Schwytano je w 1920  roku w pobliżu Kalkuty.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Ela, dziennikarka, miłośniczka gór i fotografii a od niedawna szczęśliwa mama małego Gagatka, będącego dla niej nieustannym źródłem inspiracji. Na co dzień stara się łączyć pracę z trudną sztuką bycia rodzicem. Nie lubi słowa "poświęcenie" w odniesieniu do macierzyństwa. Wierzy, że dziecko nie ogranicza nas a wzbogaca nasze życie.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.