Wielkie koncerny wkraczają do stółowek przedszkoli

Obserwując to, co się dzieje na rynku produktów dla dzieci trudno oprzeć się wrażeniu agresywnej promocji serwowanej często w stylu „poniżej pasa” przez wielkie korporacje. Jak bowiem, jeśli nie w kategoriach manipulacji, należałoby rozumieć wysyłanie do rodziców poradników żywieniowych dotyczących karmienia niemowląt i starszych dzieci przez producentów żywności słoiczkowej? Jak rozpatrywać szkolenia w zakresie żywienia przedszkolaków, w których w roli ekspertów występują producenci zupek w proszku? Czy etyczne jest „wystawianie” i „zmuszanie” dzieci do uczestniczenia w pokazach mycia zębów organizowanych przez producentów pasty do zębów? Czy nasze dzieci nie powinny być chronione przed wpływem osób, które traktują je jak „naiwny target”?

 

„Wielcy” producenci kontra „małe” dzieci

Jadłospis z logo...

Jadłospis z logo…

O tym, że dzieci stały się ważną grupą docelową dla wielu producentów wiadomo nie od dzisiaj. O tym jednak, że każdego dnia manipuluje się rodzicami i dyrekcją wielu placówek przedszkolnych i żłobków wiedzą nieliczni. Sytuację tę starają się zmienić osoby działające w Inicjatywie Rodziców Zdrowe Żywienie Małych Wrocławian (o tym, jak karmione są przedszkolaki pisaliśmy już tutaj). Niestety jest źle i mają…ręce pełne roboty.

knorr barszcz dla dzieci

Właśnie dzisiaj Rodzice z Wrocławia wystosowali pismo do Głównego Inspektora Sanitarnego, zwracając uwagę na pewne szkolenie:

„Rodzice z Oleśnicy pod Wrocławiem przysłali nam informację o zorganizowanym 11-03-2014r. szkoleniu przez PSSE (Państwowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna – dop.sosrodzice.pl) wspólnie z firmą Unilever Food Solutions w ramach akcji „Trzymaj Formę”. (podkreślenie – sosrodzice.pl)
Jesteśmy zszokowani, że Sanepid realizując projekt mający na celu min. zdrowe żywienie dzieci zaprasza na konferencję korporację produkującą sosy, zupy, desery i napoje w proszku! Pełne sztucznych, szkodliwych dla dzieci dodatków, wzmacniaczy smaków, tłuszczów utwardzonych, niemających nic wspólnego ze zdrowym gotowaniem.
Otrzymujemy również zdjęcia jadłospisów z wielu placówek we Wrocławiu, na których są logotypy różnych korporacji produkujących sztuczne dodatki do żywności. Analizowaliśmy w kilku placówkach przetargi i faktury zakupowe na żywność i wiemy, że takie produkty są kupowane w żłobkach, przedszkolach i szkołach. Właśnie z tego powodu rozpoczęliśmy naszą działalność – by wyeliminować rozporządzeniem Urzędu Miasta Wrocław takie szkodliwe praktyki.
Nie możemy jednak pozostać obojętni, gdy Urząd (PSSE), który powinien nadzorować, dbać o zdrowe żywienie naszych dzieci zaprasza do udziału w projekcie firmę, która uczy gotować przy użyciu sztucznych proszków.”

Knorr jadłospis dla dzieci

Odpowiedź nadeszła błyskawicznie. Polska Federacja Żywności Związków Pracodawców podkreśla, że w ramach akcji „Trzymaj Formę” nie można używać żadnych logotypów i nazw towarowych (zasada została złamana). Poza tym, co ciekawe akcja kierowana jest do szkół a nie przedszkoli i żłobków. Trudno oprzeć się wrażeniu, że osoby, które powinny kontrolować pewne działania…nie robiły tego. Dlatego inicjatywy, które mają uczyć, jak zdrowo karmić dzieci, były i są świetnym środkiem dla wielkich korporacji jak promować swoje produkty.

knorr zupa kalafiorowa

O co cały hałas?

Przedstawione materiały wskazują, że przedstawiciele Unilever nie tylko oferują swoje produkty placówkom, w których przebywają nasze dzieci. Idą o krok dalej. Drukują poradniki, wzory jadłospisów. Ba, występują w roli ekspertów i uczą, jak gotować, tłumacząc to, na przykładzie własnych produktów – barszczu w proszku, kostek rosołowych, mieszanek przypraw bogatych we wzmacniacze smaku, itd.

W ten sposób wysyła się mocny sygnał przyzwolenia gotowania z półproduktów, przy wykorzystaniu kontrowersyjnych dodatków w miejscach, w których dzieci powinny dostawać wysokiej jakości posiłki wykonane w staranny sposób z nieprzetworzonej żywności. Poza tym można przypuszczać, że przykład Unilever nie jest wyjątkowy…Szkoda. Naprawdę szkoda.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Aga Aga

    Nie miaøam pojécia… oburzające. Dla mnie zdrowe żywienie jest ważne i właśnie dlatego mam dylemat do którego przedszkola posłać dziecko…

  2. Olka K. Olka K.

    Porażające…:/ powinny być za to jakieś wysokie kary!

  3. As As

    A co teraz nie jest przetworzone? Chyba mało kto wie, że takie rzeczy są drogie niestety i nie zawsze można je stosować. Oczywiście nie popieram przesady w drugą stronę, ale tak naturalnie i zdrowo, jakby sobie tego życzyli niektórzy, to już nigdy nie będzie.

    • Paweł Paweł

      To ciekawe , prosze obejrzec sobie film na youtube „Zanim przeklną nas dzieci.” https://www.youtube.com/watch?v=UK0mH-L5DRw Może jeśc zdrowo i to nie jest problem . Właśnie z koleżanką której chorowały dzieci i zostały wyleczone dietą zamierzamy wziąśc sie do roboty i coś z tym zrobic. Zaczeliśmy od tego że sami produkujemy zdrową żywności w gospodarstwie permakulturowym który w wakacje będzie miał certyfikat gospodarstwa ekologicznego, na obszarach natura 2000. Przeprowadziliśmy się tutaj, nie mamy dochodów jak w mieście ale najważniejsze to coś zmienic bo nasze dzieci i ziemia są tego warte. Będziemy sprzedawac ekologiczną żywnośc i uczyc ludzi jak to robic. Koleżanka robi wykłady na temat zdrowego żywienia u nas można przyjechac i zobaczyc jak prowadzic ogród permakulturowy. I to są nasze początki.W tym roku będą pierwsze zbiory. Jeżeli ktoś ma ochotę podszkolic się jak to robic to zapraszamy wszystkich. Kontakt do nas znajdziecie na stronie http://www.zlotyklon.org lub http://zdrowiewbudowie.jimdo.com

      Nie ma w tej chwili ważniejszej rzeczy jak zacząc dbac o siebie i dzieci. Jeżeli my tego nie zrobimy to one tego nei będą potrafiły. Na lekarzy i szpitale wydamy potem więcej niż zarobiliśmy i będziemy patrzec jak nasze dzieci chorują.

    • Krzepa Krzepa

      Ja osobiście wolę zakupić lub wyhodować własne ekologiczne produkty i poswięcic temu więcej czasu czy pieniędzy niż później łożyć na lekarzy

  4. Katjes Katjes

    Artykuł oderwany od rzeczywistości. Ilu z Was drodzy rodzice używa Vegety, gotowych mieszanek ziół? Robimy to samo a w internecie jesteśmy święcie oburzeni. Przedszkole, szkoła to taki mały zakład pracy – jedzenie jest tu przygotowywane w ilościach „hurtowych” i taka jest też jego jakość. Chcemy mieć inne jedzenie to zróbmy szkolenia, kursy dla kucharzy, kucharek. Tu korporacja wykłada pieniądze na szkolenia i robi to na swoich produktach, logiczne.

    • Katarina Katarina

      Ja nie uzywam vegety. Chyba nie ma gorszej przyprawy, ktora powoduje, ze wszystko smakuje tak samo. Vegety używa się, gdy brakuje wyobraźni w kuchni. Mieszanki przypraw mozna samemu skomponować, mozna tez kupić bez glutaminianu, ale po co, skoro mozna po prostu oddzielnie dodać paprykę, tymianek, rozmaryn, czerwony pieprz lub cokolwiek innego. Kucharzy nie musza szkolić koncerny. Obowiązkiem każdego profesjonalisty jest rozwój. Rozwijać mozna się samodzielnie. A najlepiej żeby to ministerstwo zdrowia albo urzędy na szczeblu gminnym, powiatowym lub wojewódzkim takie szkolenia przeprowadzały. W Szwecji, gdzie mieszkam, dodawanie vegety do szkolnego jedzenia jest nie do pomyślenia! Używa się zdrowych produktów, odpowiednich dla dzieci!

    • antagonista antagonista

      Zgadzam się, że kucharki powinny być szkolone bez udziału tego typu korporacji i wtedy logicznym jest, że ktoś inny niż te korporacje będzie musiał wyłożyć na to środki (a do płacenia chętnych nie ma). Ale z tym oderwaniem artykułu od rzeczywistości, to już zgodzić się nie mogę. Owszem, wielu ludzi sypie „vegetę”, kupuje różne fixy i sosu bolognese nie zrobi bez specjalnie skomponowanej mieszanki przypraw z wzmacniaczami, albo kupi go w słoiku. Zwykle nie są to Ci, którzy się na to oburzają, bo są zwyczajnie nie świadomi szkodliwości tych produktów. Ale to, że wielu jest nieświadomych, nie daje pozwolenia stołówkom na stosowanie tych produktów (też z powodów finansowych, dodawanie tego typu „przypraw” wcale nie tnie kosztów, zwłaszcza gdy gotuje się w ilościach hurtowych). Ktoś musi zwracać na to uwagę i uważam, że to „oburzenie” jest słuszne.

    • Krzepa Krzepa

      ja już od dawna wszystkie mieszanki do kosza wrzuciłam. A zupa bez vegety lepiej smakuje.

    • Marzena Marzena

      No chyba jednak nie wszyscy… Ja od 11 lat nie używam żadnych veget, kostek, fixow i tego typu badziewia. Samemu można uzyskać zdrowsze i smaczniejsze smaki.

    • Wojtek Wojtek

      Już od kilku lat nie używam żadnych przypraw ze wzmacniaczami smaku. Oczywiście używanie tradycyjnych przypraw – najlepiej świeżych – wymaga odrobiny chęci. Przykre jest to, że od maleńkości dzieciaki są faszerowane chemią. Pytanie nasuwa się nie jedno, ale najważniejsze jest takie – kto dopuszcza stosowanie takich produktów w przedszkolach?
      Wydaje mi się że dyrekcja placówek jest głównie odpowiedzialna za ten fakt. Zapewne nie odbywa się to wyłącznie z troski o koszty przygotowywania potraw i o dzieci, a pewnie o dodatkowe korzyści dla osób wprowadzających takie produkty do placówek.
      Jestem przy okazji wegetarianinem i w sumie nie wyobrażam sobie, w jaki sposób dzieciaki mają przetrwać w takich żłobkach czy przedszkolach. Pewnie będę musiał w przyszłości dawać każdorazowo własne posiłki do takich placówek.

    • Marta Marta

      Bzdura. Przedszkole to placowka specjalistyczna, gdzie powinni pracowac specjalisci w sprawie zdrowego rozwoju dzieci. Jezeli nie potrafia o to zadbac, zrezygnowac powinni z pracy w przedszkolu. Nie zgadzam sie na trucie dzieci przez instytucje, ktore powinny o nie najbardziej dbac. Nie po to wysyla sie dziecko do ploacowki, ktora powinna sie o niego troszczyc, zeby mu szkodzila.

      Zdrowe jedzenie nie jest trudne, ani drogie, tylko trzeba wiedziec co jest zdrowe i to stosowac. produkty przetworzone są znacznie droższe niż produkty podstawowe.

      http://www.familyliving.pl/food-matters/
      http://www.familyliving.pl/zyj-nie-za-slodko/

  5. Crazy Horse Crazy Horse

    …niech się szczyle za młodu przyzwyczajają.Większość z nich nigdy nie pozna smaku babcinej gęsinki z wolnego wybiegu, z wypasu ogródkowego.Smaku dorodnej śliwki z niespodzianką w środku. Zapiaszczonej truskawki, wątłej i rachitycznej ale bez sztucznych nawozów, pachnącej i rozpływającej się w ustach…. ech to są wspomnienia… łza w oku się kręci….

  6. Krzepa Krzepa

    Unilever jest na czarnej liście, wielkich koncernów które używają produkty zmodyfikowane genetycznie, które to sa bardzo szkodliwe szczególnie dla dzieci badania wskazują że mogą powodować raka, bezpłodność i osłabienie odporności. Zainteresowanych odsyłam do obejrzenia tego filmu: https://www.youtube.com/watch?v=eUd9rRSLY4A oraz https://www.youtube.com/watch?v=JGX7JppOR10

  7. Iluna Iluna

    Tak…sorrry, ale vegeta jest dla osob leniwych…lub tych, którym wmówiono, że warto jej używać, że to dobry dodatek. Naprawdę da się inaczej, wystarczy chcieć

    • Dorota Dorota

      Czy ja wiem czy dla leniwych? Wmawia się nam, że bez vegety nie smakuje i niestety wiele osób w to wierzy…Myśli, że nie ma w tym nic złego…

  8. Souless Souless

    Proszę obejrzyjcie co Jamie Oliver zrobił w amerykańskim mieście gdzie żywili w szkołach samymi gotowcami od wielkich producentów (dostarczane przez państwo!)
    http://www.youtube.com/watch?v=thaLiF1CaSk&list=PL3hiEC9ifq6ZLK9ZeVN6sHwrkswZZXwiG

    Jamie Oliver Food Revolution!

  9. Iza Iza

    smutne…a to przecież chodzi o nasze dzieci…

Zobacz również