Wczasy z dzieckiem

Wakacje z dzieckiem to dla rodziców wielkie wyzwanie i równie wielka radość. Wspólne wczasy czy to są pierwsze, czy kolejne niosą wiele emocji. Inaczej wyglądają, gdy maluch dopiero nauczył się siadać, a jeszcze inaczej, gdy już biega, czy zaczyna coraz więcej mówić. Niezależnie od tego, na jakim etapie rozwoju znajduje się dziecko, są pewne zasady, których warto przestrzegać, by wspólny wypoczynek był udany. Dla całej rodziny.

Gdzie wyjechać?

Największy dylemat mają rodzice małych dzieci: niemowlaków. Wielu rodziców ma wtedy poczucie, że nie wszędzie da się z maluchem wyjechać. Tymczasem, gdy dziecko zaczyna biegać i w trakcie noszenia robi się coraz cięższe, nagle się okazuje, że zakres możliwości jest jeszcze węższy. Hipotetycznie. W praktyce bowiem wielu rodziców doskonale radzi sobie z niemowlakiem w górach (spacerując po dolinkach w specjalnych nosidełkach i odpoczywając na kocu piknikowym), jak również nad morzem, które budzi niepokój ze względu na piasek oraz trudności w poruszaniu się wózkiem. Dlatego zamiast sztywno trzymać się zasady: małe dziecko to morze, kilkulatek uwielbiający zwierzaki – gospodarstwo agroturystyczne blisko domu (by ograniczyć czas podróży dla małego niecierpliwca), a dziecko szkolne – góry i podróż za granicę, warto zastanowić się, czego my oczekujemy od wakacji, na ile możemy spełnić swoje plany oraz sprostać większym wymaganiom maluchów.

Przeczytaj: 10 rad, jak przetrwać podróż z dzieckiem.

Z dzieckiem nad morzem

Wielu rodziców pierwsze wakacje spędza z maluchem nad morzem. W tym wypadku najlepiej sprawdzają się małe miejscowości, umiejscowione z dala od hałasu nocnego życia lub osiedla dalekie od centrum oraz blisko morza.

Niewielka odległość od morza, która być może nie była dla Was tak ważna, gdy podróżowaliście sami, teraz naprawdę będzie miała znaczenie. Po prostu pozwoli Wam wypoczywać we większym komforcie i bez dodatkowych stresów. Wybranie się na plaże z niemowlakiem, czy nawet kilkulatkiem to dużo bardziej zaawansowane przedsięwzięcie niż gdy spontanicznie idziecie tam we dwójkę. Oprócz podstawowego bagażu: koc, parasol lub specjalny namiot dla dziecka, ręcznik, krem chroniący przed słońcem, okulary, jedzenie/mleko i dla starszaka picie, warto również zabrać zabawki do piasku, piłkę plażową, ubranie na zmianę, parawan, który zapewni więcej prywatności.

Jeśli przyzwyczajeni jesteśmy do nosidełka, oczywiście wózek nie będzie niezbędny (dziecko może zdrzemnąć się w namiocie lub pod parasolem przykryte kocykiem). Jednak jeśli wózek jest Waszym „dobrym przyjacielem”, warto zabrać ze sobą taki, który ma duże pompowane koła, co pozwoli bez trudu jeździć po piasku.

Ważna jest również miejscowość, do której się udamy. Warto wybrać taką, która ma dobry zjazd na plażę, ze specjalnym deptakiem – na przykład Kołobrzeg, a w mniejszym stopniu miejscowości, które wymagają zejścia po klifie na plażę i wspinanie się na górę, by dotrzeć do kwatery (np. Jastrzębia Góra).

Ważne rady

  • aby małe dziecko nad morzem nie zgubiło się wśród tłumu plażowiczów, załóżmy mu na główkę jaskrawą czapkę,
  • można również założyć na rączkę opaskę z imieniem, nazwiskiem i numerem kontaktowym do rodziców: tak na wszelki wypadek,
  • starsze dziecko przed wyjazdem warto uczulić na kwestie bezpieczeństwa, czytając specjalne książeczki, bawiąc się i trenując „trudne scenki”, ucząc dziecka przedstawiania się, itd.
  • z małym dzieckiem lepiej omijać wyjątkowo słoneczne godziny między godziną 11 a 15.
  • stopniowo oswajajmy dziecko z kąpielą. Na początku niech maluch biega, mocząc stopy, by dopiero po kilku dniach mógł skorzystać z  kąpieli w pełni. Oczywiście pod bacznym okiem rodziców.
  • zanim rozłożymy koce i ręczniki, zwróćmy uwagę, czy w najbliższym otoczeniu nie ma śmieci, szkła, petów, itd. Niestety z czystością na plażach (nie tylko polskich) bywa różnie..

Wakacje w górach

Jeśli panujemy spacery po dolinach, można wybrać się już z niemowlakiem. Dużo zależy od tego, jaka odległość dzieli nas od gór i czy lubimy tę formę odpoczynku. Jeśli wakacje na południu Polski będą nam sprawiać przyjemność, te same emocje udzielą się również dzieciom.

Jedynym minusem może być fakt konieczności przenoszenia wielu rzeczy. Przyda się spory plecak i nosidełko oraz najlepiej dla młodszych dzieci, które śpią w trakcie dnia: także wózek. Lekarze bowiem zalecają, by nie nosić maluszków zbyt długo w chustach i nosidełkach. Maksymalnie kilka godzin w trakcie dnia. Producenci chust twierdzą z kolei, że nie ma żadnych limitów. Decyzja należy do rodziców. Warto mieć na uwadze te dwie opinie i wybrać tę, którą uważamy za bardziej wiarygodną.

Ważne rady

  • wędrówka z dzieckiem w górach będzie trwała dłużej, zarezerwujmy więc czas na oglądanie żuczków, dotykanie listków i wąchanie kwiatów. Nie liczy się cel, ale przyjemność samego spacerowania – zawsze o tym pamiętaj,
  • wybieraj krótkie i proste trasy,
  • tempo marszu należy dostosować do najmłodszej osoby,
  • nosidła w górach powinny mieć specjalny daszek chroniący dziecko przed słońcem,
  • często odpoczywajcie, dając chwilę ulgi kręgosłupowi oraz planując czas na posiłek,
  • miejcie zawsze przy sobie naładowane komórki, telefony do GOPR oraz mapy.

Wakacje za granicą

Z dzieckiem można jechać również za granicę. Trzeba jednak pamiętać o tym, by przynajmniej miesiąc wcześniej zadbać o wyrobienie dokumentu tożsamości. Od 26 czerwca 2012 roku straciły ważność zapisy w paszportach rodziców. Dzisiaj każde dziecko przekraczające granice kraju, musi mieć własny dokument tożsamości. Istnieją dwa sposoby:

  • dowód osobisty – uprawniający do podróżowania po krajach Schengen (między innymi Włochy, Grecja, Hiszpania, Portugalia). Dla dzieci do lat 18 dowód osobisty ważny jest przez pięć lat. Jego wyrobienie jest darmowe. Czas oczekiwania trwa około miesiąca.
  • paszport – uprawnia do podróżowania po całym świecie. Koszt dla dzieci do lat 13: 30 złotych, dla dzieci powyżej 13 roku życia i studentów: 70 złotych, czas oczekiwania uzależniony od okresu składania wniosku. Paszport dla dzieci do lat 5 jest ważny przez 12 miesięcy. Przez pięć lat dla dzieci w przedziale wieku 5-13 lat. Uwaga! W lipcu 2012 roku Prezydent podpisał nowelizację do ustawy, która wydłuża czas ważności paszportu dla dzieci do pierwszego roku życia do 5 lat, co jest zgodne z rozporządzeniami w innych krajach.

W przypadku dowodu osobistego i paszportu trzeba oczywiście dostarczyć zdjęcie dziecka wykonane u fotografa. Ten wykona zdjęcie zgodnie z odgórnymi wymogami stosowanymi w przypadku zdjęć paszportowych i wykorzystywanych w dowodach osobistych.

Ważne rady

  • spontaniczny wyjazd z małym dzieckiem za granicę jest dość ryzykowny. Z niemowlakami oraz nawet kilkulatkami odpoczywa się łatwiej, gdy mamy zagwarantowane pewne udogodnienia. Z tego powodu zanim zdecydujemy się na wyjazd, warto wszystko dokładnie zaplanować i zapoznać się z ofertą danego ośrodka.
  • ze względu na tłum i upały zazwyczaj lepiej wybierać się z małym dzieckiem na odpoczynek poza sezonem.
  • czasami, jeśli jest taka możliwość, warto zabrać ze sobą jedzenie dla dziecka. Podawać maluchowi napoje z zamkniętej butelki, a nie na przykład z automatu oraz dodatkowo myć owoce przed ich zjedzeniem.
  • jeśli lecicie samolotem, możecie wziąć wózek. Nie trzeba za niego dodatkowo płacić. Można go oddać z bagażami lub wziąć na pokład i oddać tuż przed starem obsłudze samolotu.
  • warto wziąć ze sobą sprawdzone podstawowe leki. Jeśli dziecko pije mleko modyfikowane, warto je zabrać ze sobą wraz z grzałką czy małym czajnikiem elektrycznym (czasami czajnik elektryczny jest na wyposażeniu pokoju – warto o to zapytać).
  • jeśli dziecko nie lubi prysznica, a na wyposażeniu hotelu nie ma małych wanienek, warto zabrać małą wanienką dmuchaną, która sprawi, że kąpiel nawet z dala od domu będzie przyjemnością. Zobacz nasze porównanie: przenośnych wanienkach.
  • dobrze zwrócić uwagę na polisę ubezpieczeniową. Te podstawowe często nie chronią w pełni. Najlepiej zdecydować się na wykup pakietu ubezpieczeń dostosowanych do wybranej formy odpoczynku i sytuacji rodzinnej. Stanadarowe pakiety bywają niewystarczające.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. ewanka ewanka

    Nie mam paszportu, ani dzieci nawet dowodu. Nigdy nie byliśmy za granicą i nie zapowiada się by prędko to nastąpiło :-) jeśli chodzi o urlop to wykorzystujemy go na remonty w domu :-) Takie są nasze plany coroczne :-)

  2. mp mp

    Coś mi się nie zgadza, przeciez juz 3,5 roku nasza córka ma swój paszport, bo nie mogła na „naszym” lecieć, czyli moim lub męża. Dzięki czemu ma już swoje pieczątki w paszporcie :)

    • Dorota Dorota

      MP, wcześniej istniała możliwość podróżowania dzieci wpisanych w paszport rodziców. Od kilku dni zmieniły się przepisy i każdy maluch musi mieć swój paszport. Zmiana obejmuje dzieci, które zostały wpisane do paszportu przed 28 sierpnia 2006 roku. Po tym terminie nie było możliwości wpisania dzieci do paszportu. Dzisiaj już w przypadku wszystkich funkcjonuje ta sama zasada: jedna osoba jeden paszport.

  3. miraga miraga

    A my byliśmy w tamtym roku z córcią nad morzem. Miała wtedy 1,5 roku i tak naprawdę okazało się, że prócz ręcznika czy kremy z filtrem nic nam więcej nie potrzeba. Bo córcia chciała tylko siedzieć w wodzie, mimo że nie była za ciepła, jak to nasz Bałtyk.

    • Dorota Dorota

      Miraga, nasza córka jest teraz w takim wieku i też się zastanawiamy, czy na kilka dni nad morze warto w ogóle brać wózek ;)

      • miraga miraga

        My byliśmy w Międzyzdrojach. Tam było gdzie jeździć wózkie, bo i po molo i promenadzie gwiazd i dużo tam deptaków. A pod wieczorem zasypiała nam czasem w wózku i mogliśmy jeszcze trochę pobyć na dworze. Ale na plaże nie braliśmy, bo i tak po godzince trzeba było wracać, by ten mors się nie przeziębił. A piasek w ogóle ją nie interesował, chociaż normalnie, to zawsze lubiała bawić się w piaskownicy. Z wózkiem na szczęście pożegnaliśmy się dopiero po powrocie do domu.

  4. Kasia Kasia

    Dzięki za podpowiedź z dmuchanym basenem zamiast wanny/wanienki
    – myślałam o czymś takim jako sprzęcie do plażowania ale patent z myciem w niej maluszka to naprawdę niezły pomysł:) Na pewno wykorzystamy :)
    W tym roku z 6 miesięczną córcią wybieramy się do Grecji a tam nie w każdym pokoju wanna wiec jeszcze raz dzięki za podzielenie się tym patentem.

    • sosrodzice sosrodzice

      Proszę :) Udanego wyjazdu i wypoczynku!

  5. Estela Estela

    Jakoś nie wyobrażam siebie jechać z małym jeszcze dzieckiem bez wózka..my byliśmy nad jeziorem, kawałek trzeba było dojść, spakowanie i targanie podstawowych rzeczy dla dziecka + dziecko + inne gadżety plażowe, coś do picia, do zjedzenia..nie…a z wózkiem zawsze łatwiej, o ile nie jest to toporny sprzęt dodatkowo komplikujący każdą podróż mozolnym składaniem i rozkładaniem. My na czas wyjazdu pożyczyliśmy od znajomych bardzo lekką i poręczną spacerówkę Volt, sprawdziła się świetnie. Dziecko nie marudziło, że nóżki bolą gdy trzeba było dojść do plaży,albo z niej wrócić, do tego pojemny kosz uratował nas od noszenia w garści wszystkiego, bo jakieś prowianty i podstawowe rzeczy dla małej idealnie się mieściły, jak mała siły witalne straciła po kopaniu w piachu i chlapaniu w wodze łatwiej było ją do drzemki w wózeczku zachęcić.

  6. Antosia Antosia

    My mamy wczasy nad morzem za sobą i o ile nad samym morzem wózek był kulą u nogi tak wszędzie indziej już nasz volt dał radę, nawet jak byliśmy gdzieś zwiedzać. Ale mamy 15 miesięcznego syna, który zaczyna już biegać, być nie posłuchany bo wszystko chce dotknąć i zobaczyć, a na dokładkę całkiem nie dawno zaczął chodzić. Dla nas jako rodziców z dzieckiem temperatura akurat była idealna. Ale jest wiele aspektów dlaczego morze kolejnego roku odpada. Przy gorszych upałach wyjście na plaże z dzieckiem nie bardzo chyba, że na chwilę. Z początkującym chodzić złościł się na piach, że się przewraca (jak pojechała bym za rok pewnie problem ten by już nie istniał) i to są dwa główne powody jak jedzie się z dzieckiem w takim wieku, ale generalnie wyjazd udany.