Dlaczego warto mieć syna?

Przekazanie nazwiska

Mężczyznom z tradycyjnych domów zależy na przekazaniu nazwiska. Spłodzenie syna ma zagwarantować trwałość rodu (o ile rzecz jasna syn doczeka się swojego syna). Poza tym istnieje powiedzenie, że prawdziwy mężczyzna powinien w swoim życiu wykonać trzy rzeczy…każdy wie, co jest dalej.

Więcej zabawek

W statystycznym polskim domu na zabawki syna wydaje się 11% więcej pieniędzy niż na zabawki dziewczynki (dziewczynki otrzymują więcej ubrań – średni wydatek jest wyższy o 7% w przypadku dziewczynek niż chłopców).

Poza tym w większości polskich domów dziewczynkom kupuje się zabawki, które nie zachęcają do wychodzenia z nimi z domu i do kreatywnej, odkrywczej zabawy, wpisują się one w standardowe, stereotypowo postrzegane role (np. kuchenki, domki dla lalek, misie, zastawy stołowe, zestawy do makijażu, wózki itd.). Chłopcy otrzymują więcej zabawek motywujących do kreatywnej zabawy i odkrywania świata.

Lepsze wykształcenie i wyższa pensja

W przeciętnej rodzinie wydaje się więcej na wykształcenie syna niż córki. To dlatego, że panuje przekonanie, że to mężczyzna w przyszłości zapewni dobrobyt całej rodzinie. Nadal statystyczny mężczyzna lepiej zarabia i jest lepiej oceniany przez potencjalnego pracodawcę niż jego rówieśniczka-kobieta…Choć wiele instytucji stara się coś zmienić w tym temacie, nadal statystyki nie są optymistyczne.

Dla przykładu w polskich rodzinach już na etapie przedszkolnym wydaje się o ponad 5% mniej na edukację dziewczynki niż chłopca.

Pomoc w „męskich” sprawach

Jako rodzice starzejemy się. Posiadanie syna, według wielu, daje dużą szansę na pomoc „na starość” – w przestawieniu mebli, w drobnych pracach domowych. I choć wynajęcie tak zwanej złotej rączki to zazwyczaj niewielki koszt, to wielu rodziców nadal patrzy na syna pod kątem „męskich zdolności konstrukcyjnych”…

Bo chłopcy nie zachodzą w ciążę…

I twierdzi się nadal, że w razie „wpadki” mają mniejsze zobowiązania…Dlatego z chłopakiem podobno mniejszy problem.

Kilka ciekawostek

  • biolodzy ewolucyjni dowiedli, że mężczyźni wracający z wojny częściej płodzą synów niż córki.
  • w trakcie pokoju rodzi się więcej dziewczynek,
  • kobiety jedzące bardziej kaloryczne posiłki częściej rodzą chłopców.

A Wy co o tym sądzicie?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. adaaa adaaa

    No nie wiem… znam może 2 kobiety, które chciałyby mieć syna, wszystkie chcą córki – bo to córki trzymają lepszy kontakt z rodzicami, chętniej się nimi zajmują na starość, a syn odejdzie do innej i nie czuje się tak odpowiedzialny za rodziców.
    Ale to dla mnie równie niemądre podejście, co to opisane w artykule, gloryfikujące posiadanie syna. Ja wierzę, ze relacje z rodzicami to kwestia wychowania, a w małżeństwie umiejętności komunikowania się, elastyczności i odpowiedzialności. Oczywiście, jeśli wierzymy w te stereotypy i wedle nich wychowujemy dzieci, to nie ma się co dziwić, że one je później realizują…

    • Sylwia Sylwia

      Artykuł o „korzyściach z posiadania dziewczynki” już był, tak że spokojnie, wszystko jest pod kontrolą :)

  2. Olenka Olenka

    Myślę, ze polska wbrew tym nowoczesnym tendecjom nadal jest w pewnym stopniu zasciankowa…My jak dowiedzielismy sie, ze bedzie druga córka slyszelismy: „och…szkoda, ze nie syn”, albo „za trzecim razem bedzie syn”. jakby fakt oczekiwania na druga corke byl juz straszna tragedia

    • adaaa adaaa

      Nom, ja też ciągle słyszę życzenia, żeby drugi był syn, mamy córkę. Paranoja. Macie pomysł na jakąś inteligentną ripostę, grzeczną, ale zamykającą usta?

      Ludzie chyba za bardzo podążają za idealnym obrazkiem „parki” z rodzicami, a jak ktoś woli mieć samych chłopaków? Albo same córki? Myślę, że łatwiej wychowuje się dzieci tej samej płci, ale to też pewnie kwestia temperamentu i wychowania…

      • Sylwia Sylwia

        Słyszałam kiedyś taki oto tekst: „Parka? Po co? Przecież nie będziemy tych dzieci rozmnażali!” Myślę, że pasuje :) Można też powiedzieć, że planuje się stworzenie całej drużyny footballowej, czy coś takiego :)
        Ja tam nie czuję potrzeby posiadania syna, gdy mam już córkę. Znaczy nie obraziłabym się, ale druga córka byłaby takim samym szczęściem.
        Mam dwie siostry, mój mąż tylko brata. Żadne z nas nie umarło z powodu braku posiadania rodzeństwa płci przeciwnej :)

    • Mama A Mama A

      Pierwszego mam syna i tak chciałam, teraz będzie drugi chłopak i odczuwam rozczarowanie ze strony rodziny że to „niestety” drugi chłopak. Jak nie wiedzą co powiedzieć to oczywiście pada „najważniejsze zeby bylo zdrowe” ale wiem że uważają córkę za coś lepszego, bo przecież dziewczyna to pomoże w domu i na starość..

    • Aga Aga

      Ja miałam z kolei takie reakcje ludzi na wieść ze będziemy mieć drugiego syna i komentarze w stylu ..’może będzie trzecie to dziewczynka’..Tak więc ewidentnie chodzi o te ‚parki’☺

  3. xxx xxx

    Myślę, że coś w tym jest…Niestety musimy jeszcze poczekać na czas, kiedy kobiety będą postrzegane tak samo jak mężczyźni. Może nas burzy to, co czytamy, o tych wynikach badań, myslimy, ze jestesmy inni, ale niestety tak zwana szara masa jest jaka jest :/

  4. Madzia Madzia

    Straszne pierdoły.