Dlaczego warto mieć syna?

Wiele osób czuje się dumna z powodu „parki”…Sformułowanie to może śmieszyć, a czasami nawet irytować. Kogoś do pary to sobie dziecko być może znajdzie… gdy dorośnie. A teraz? Ma siostrę lub brata, na pewno nie parę…

Zresztą…czy można się szczycić tym, że udało się nam spłodzić syna? Żyjemy w nowoczesnym świecie, w którym podobno dziecko to dar, a najważniejsze pragnienie jest takie: „byle było zdrowe”.

Okazuje się jednak, że to mit. Wielu rodziców boi się głośno powiedzieć, że pragnie dziecka określonej płci. Gdy marzy się o chłopcu, myśli się o następujących powodach…

Uwaga, jest ich całkiem sporo….

Lepszy syn?

Baby-Boy-clipOficjalnie wszystko wygląda pięknie.

Badania OBOP wskazują, że 56 % Polaków deklaruje, że jest im wszystko jedno, jakiej płci dziecko im się urodzi. Często dodają: „ważne, by było zdrowe”. Zaledwie 22% mówi, że wolałoby syna, a niewiele mniej (19%) marzy o dziewczynce.

Jednak naukowcy nie zgadzają się. Podkreślają, że przeprowadzone badania jednoznacznie przeczą temu, co poprawne politycznie. Większość Polaków, zarówno mężczyzn jak i kobiet, uważa, że najważniejszy jest męski potomek. Problem nie jest tylko charakterystyczny dla Chin, gdzie przez 20-lecia usunięto około 10 milionów ciąż, gdy okazało się, że ma się urodzić…dziewczynka. Kłopot z „życzeniem dotyczącym płci” jest charakterystyczny również dla Europy i w tym Polski.

Stabilniejsza rodzina

Wiele wyników badań wskazuje, że rodziny, w których jako pierwszy rodzi się syn, są stabilniejsze i trwalsze. Rzadziej dochodzi w nich do rozwodu.

Dr Gordon Dahl i dr Enrico Moretti z University of California udowodnili, że w rodzinie, w której jako pierwsza rodzi się dziewczynka ryzyko rozwodu jest o 3% wyższe niż w rodzinie z pierworodnym chłopcem. Teoretycznie to niewiele, ale jak możemy przeczytać w artykule w „The Review of Economic Studies” – oznacza to, że 52 tys. amerykańskich dziewczynek, które nie ukończyły 12. roku życia, mieszkających tylko z matkami, miałoby pełną rodzinę, gdyby urodziły się chłopcami.

Jest coś jeszcze, płeć dziecka decyduje o zawarciu małżeństwa. Z badania dr. Dahla i dr. Morettiego jasno wynika, że niezamężne kobiety, dowiadujące się po badaniu USG, że będą miały dziewczynkę, rzadziej wychodziły za mąż, zanim nastąpił poród, niż kobiety noszące pod sercem chłopca. Podobne obserwacje zawarli w pracach naukowych polscy badacze. Częściej dochodzi do rozwodów, w domach, w których wychowują się córki niż synowie. Przyczyną ma być potrzeba przekazania nazwiska i silniejsza więź ojców z synami.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. adaaa adaaa

    No nie wiem… znam może 2 kobiety, które chciałyby mieć syna, wszystkie chcą córki – bo to córki trzymają lepszy kontakt z rodzicami, chętniej się nimi zajmują na starość, a syn odejdzie do innej i nie czuje się tak odpowiedzialny za rodziców.
    Ale to dla mnie równie niemądre podejście, co to opisane w artykule, gloryfikujące posiadanie syna. Ja wierzę, ze relacje z rodzicami to kwestia wychowania, a w małżeństwie umiejętności komunikowania się, elastyczności i odpowiedzialności. Oczywiście, jeśli wierzymy w te stereotypy i wedle nich wychowujemy dzieci, to nie ma się co dziwić, że one je później realizują…

    • Sylwia Sylwia

      Artykuł o „korzyściach z posiadania dziewczynki” już był, tak że spokojnie, wszystko jest pod kontrolą :)

  2. Olenka Olenka

    Myślę, ze polska wbrew tym nowoczesnym tendecjom nadal jest w pewnym stopniu zasciankowa…My jak dowiedzielismy sie, ze bedzie druga córka slyszelismy: „och…szkoda, ze nie syn”, albo „za trzecim razem bedzie syn”. jakby fakt oczekiwania na druga corke byl juz straszna tragedia

    • adaaa adaaa

      Nom, ja też ciągle słyszę życzenia, żeby drugi był syn, mamy córkę. Paranoja. Macie pomysł na jakąś inteligentną ripostę, grzeczną, ale zamykającą usta?

      Ludzie chyba za bardzo podążają za idealnym obrazkiem „parki” z rodzicami, a jak ktoś woli mieć samych chłopaków? Albo same córki? Myślę, że łatwiej wychowuje się dzieci tej samej płci, ale to też pewnie kwestia temperamentu i wychowania…

      • Sylwia Sylwia

        Słyszałam kiedyś taki oto tekst: „Parka? Po co? Przecież nie będziemy tych dzieci rozmnażali!” Myślę, że pasuje :) Można też powiedzieć, że planuje się stworzenie całej drużyny footballowej, czy coś takiego :)
        Ja tam nie czuję potrzeby posiadania syna, gdy mam już córkę. Znaczy nie obraziłabym się, ale druga córka byłaby takim samym szczęściem.
        Mam dwie siostry, mój mąż tylko brata. Żadne z nas nie umarło z powodu braku posiadania rodzeństwa płci przeciwnej :)

    • Mama A Mama A

      Pierwszego mam syna i tak chciałam, teraz będzie drugi chłopak i odczuwam rozczarowanie ze strony rodziny że to „niestety” drugi chłopak. Jak nie wiedzą co powiedzieć to oczywiście pada „najważniejsze zeby bylo zdrowe” ale wiem że uważają córkę za coś lepszego, bo przecież dziewczyna to pomoże w domu i na starość..

    • Aga Aga

      Ja miałam z kolei takie reakcje ludzi na wieść ze będziemy mieć drugiego syna i komentarze w stylu ..’może będzie trzecie to dziewczynka’..Tak więc ewidentnie chodzi o te ‚parki’☺

  3. xxx xxx

    Myślę, że coś w tym jest…Niestety musimy jeszcze poczekać na czas, kiedy kobiety będą postrzegane tak samo jak mężczyźni. Może nas burzy to, co czytamy, o tych wynikach badań, myslimy, ze jestesmy inni, ale niestety tak zwana szara masa jest jaka jest :/

  4. Madzia Madzia

    Straszne pierdoły.