Wakacje z dzieckiem w Chorwacji – warto?

W każdej miejscowości wystarczy zapukać do jakiegokolwiek pensjonatu (wybieraliśmy te, które podobały nam się z zewnątrz i były blisko plaży) i zazwyczaj właściciel chętnie oprowadzi nas po nim, nawet gdy nie ma wolnych pokoi.

Na miejscu zaobserwować można niezwykłą solidarność sąsiedzką: gdy w danym miejscu wszystko jest zajęte, właściciel chętnie zaprowadzi nas do sąsiada.

Ceny wahają się od 30 do 80 euro za apartament rodzinny, jednak za 40 euro możemy wynająć naprawdę ładny apartament z kuchnią i łazienką.

Ceny są wyższe w dużych miastach – od 50 euro w górę oraz przy samej plaży 70-80 euro.

Wybór miejscowości na wakacje w Chorwacji – wieś, miasteczko czy duże miasto?

Sprawdziłam wszystkie trzy możliwości. Małą wieś charakteryzował spokój, jednak problemem był brak infrastruktury turystycznej.

Miasto – kwatery, apartamenty, pokoje często oddalone są od plaży i trzeba do niej dojeżdżać, natomiast te, które położone są w pobliżu plaży są zwyczajnie drogie. Problemem było też życie nocne wielu młodych pijanych turystów.

Nasz wybór padł na niewielkie miasteczko. Na miejscu był targ, kilka sklepów, liczne restauracje zlokalizowane wokół portu, z
którego można było wypłynąć na całodzienny rejs turystyczny, a także bank i ośrodek zdrowia. Nie jest to natomiast wielkie miasto, od którego zgiełku uciekaliśmy.

Droga i przejazd – urlop w Chorwacji z dziećmi

Wybraliśmy trasę przez Czechy, Austrię i Słowenię, niemal cały czas autostradą. W Czechach i Austrii obowiązują winiety – można je kupić na przygranicznych stacjach benzynowych. Ich ceny zależne są od okresu na jaki je wykupujemy.

Droga przez Czechy jest bardzo wygodna – trzeba mieć jednak ze sobą kilka drobnych czeskich koron, gdyż toalety na stacjach benzynowych i parkingach są płatne.

Droga przez niewielki odcinek Słowenii była najbardziej irytującym momentem naszej podróży. Winieta jest relatywnie droga – a autostradą przejeżdżamy zaledwie kilkadziesiąt kilometrów. W pewnym momencie autostrada zwęża się do drogi jednopasmowej.

Po wjechaniu do Chorwacji znowu jedziemy wygodnie. Za podróż autostradą płacimy, jak w Polsce, na bramkach. Trzeba bardzo uważać, na osobne zjazdy dla płacących gotówką i płacących kartą, nawet 2 km przed bramkami.

Można wybrać także trasę omijającą autostrady, aby nie ponosić kosztów opłat za przejazdy, jednak bardzo wydłuża to czas podróży, a co za tym idzie jej koszt. Jeżeli natomiast nie posiadamy nawigacji, podróż autostradą jest znacznie łatwiejsza ze względu na oznaczenia.

Dobrze jest wyjechać nad ranem. Na miejsce dojeżdżamy wtedy (z południa Polski) w godzinach popołudniowych, a pierwsze kilka godzin jazdy dzieci przesypiają w samochodzie. Potem w ruch muszą iść książeczki, gry i fantazja rodziców w wymyślaniu zabaw.

A na miejscu…

Gdy już uporamy się z tym wszystkim i dojedziemy, możemy się w pełni relaksować. Woda jest cudowna, plaże kamieniste, ale bardzo czyste. Dodatkowo cieszą przepiękne widoki, ciepłe wieczory i urokliwe zachody słońca. I z takim właśnie zachodem Was pozostawiam.

zachod chorwacja

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

rysująca mama całkiem już dużych dzieci. Po przejściu ogromnych zawirowań prywatnych i zawodowych, postanowiła brać życie całymi garściami, nie przejmować się trendami w parentingu i uczyć swoje dzieci radości oraz ciekawości świata. Na co dzień oddaje się całej masie różnych pasji, między innymi prowadzeniu bloga.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Ola Ola

    Za rok planujemy wyjazd do Bułgarii :) Chorwacja też nas kusi, ale te kamieniste plaże…

    • Anna Anna

      Ola, wiem że dzieci uwielbiają piasek, ale ja jakoś nie przepadam… Dla mnie kamieniste plaże to jest to, a dzieciaki bawiły się kamykami równie wspaniale co piaskiem. Polecam Chorwację:)

  2. Anna Anna

    Zgadzam się ze wszystkim, właśnie jestem po wczasach w Chorwacji z dziećmi (1 i 7 mies. i 4 latka), pierwszy raz jechaliśmy w ciemno, przy 3 poprzednich wyjazdach mieliśmy już rezerwację,ale wyjazd w ciemno to był strzał w 10 :) Dodam tylko, że namiot plażowy był niezbędny zarówno podczas tego wyjazdu, jak i poprzednich. Do listy niezbędnych rzeczy dorzucam środki przeciw komarom oraz te na ukąszenia.No i za każdym razem najbardziej opłaciło się wymienianie złotówek na kuny w chorwackich bankach.

  3. KK KK

    Na pewno pogoda pewna?
    Mi mówili, że pogoda super w Bulgarii, a jednak…padało i to całkiem sporo, w sezonie!

  4. Łukasz Łukasz

    Żadna Bułgaria !! Strata czasu i pieniędzy. Równie dobrze możecie pojechać nad polski Bałtyk. Piszę naprawdę poważnie.