Uczucia w ciąży – liczymy do siedmiu

Płaczesz na komedii, w której młoda kobieta spaceruje z dzieckiem w smogu spalin zamiast iść do parku. Przecież to takie oczywiste, że dziecko powinno oddychać „dobrym powietrzem”… Miewasz niewyobrażalne sny, w których Twój brzuch znika, a Ty skaczesz jak nigdy nic ze spadochronu i o dziwo podoba Ci się to. Zaciskasz aż do bólu pięści, gdy po raz kolejny słuchasz, co powinnaś, a czego Ci nie wolno. Czujesz się piękna, by za chwile rozpaczać, że już nigdy nie założysz seksownej „małej czarnej”. Po prostu jesteś w ciąży. To tak jakbyś siedziała przez dziewięć miesięcy na huśtawce, jesteś u góry i na dole, idziesz do przodu i do tyłu. Na stałość nie masz co liczyć.

Większa wrażliwość

To jeden z pierwszych objawów. „Popłakałam się, po czym zamknęłam się w sypialni, bo nie mogłam otworzyć głupiej puszki z tuńczykiem – opowiada Kasia, dzisiaj mama półrocznej Oli”, „Powiedziałam parę niemiłych słów najlepszej przyjaciółce, bo na ostatnią chwilę zmieniła godzinę spotkania…Jakbym nie miała nic innego do roboty, ale dostosowywać się do całego świata.” – żali się Kinga, mama rocznego Wojtka.

Burza hormonów sprawia, że kobieta w ciąży staje się bardziej wrażliwa na to, co się dzieje w jej otoczeniu. Jeszcze nie musi być widać brzucha, a przyszłą mamę łatwiej doprowadzić do śmiechu, płaczu, zdziwienia i strachu niż kiedykolwiek wcześniej. Spokojnie, wszystko, co dzieje się z uczuciami jest jak najbardziej naturalne. Trzeba tylko pozwolić sobie na bycie sobą i na wyrażanie tego, co gnębi i tego, co się czuje. Nie warto kumulować w sobie wszystkiego, lepiej dać ujście swoim emocjom. Mimo wszystko.

Spełnienie

Wiele kobiet chórem stwierdza, że dopiero w ciąży czują się naprawdę spełnione. Zgodne pod tym względem są dotychczasowe „karierowiczki”, pełne temperamentu młode kobiety, których dotąd było wszędzie pełno oraz te kobiety, które od dawna marzyły o macierzyństwie. Uczucia te dominują przez krótki czas ciąży i szybko mijają przytłoczone zmęczeniem i nadmiernymi obowiązkami lub zostają z kobietą już na zawsze.

Zaczyna się niepozornie. Kiedy każdego dnia z napięciem obserwuje się swoje ciało w lustrze, początkowo z niedowierzaniem, że jest się w ciąży, potem z coraz większą świadomością pojawiających się zmian, w głowie można mieć mętlik. Z czasem większy brzuch i obfitszy biust zostaje połączony z jednym oczywistym faktem, kiedy z uśmiechem i w pełni świadomości stwierdza się: „Będę mamą”. Wkrótce potem malutkie dziecko rosnące w brzuchu staje się ukochanym maluszkiem. Realnym, prawdziwym i wyczekiwanym.

Instynkt macierzyński

Można go nie czuć w ogóle. Można też nie myśleć o niczym innym, mijając wózki na ulicy, zaglądając do środka, obserwując małe dzieci bawiące się w parku. Większość kobiet nie czuje go od razu, gdy stara się o dziecko. Są kobiety, które potrzebują nawet kilka miesięcy po porodzie, by w pełni pokochać dziecko i poczuć się matką. Są też takie, które już w kilka sekund po porodzie przytulają malucha i czują, że to największy skarb i największe szczęście ich życia.

Nie ma znaczenia, czy instynkt macierzyński będzie rozwijał się pomału w ciąży, czy po porodzie sprawi, że kobieta będzie zdziwiona, że to jej dziecko. Najważniejsze jest to, że w końcu będzie można poczuć bezgraniczną miłość, dotąd nieznaną i z niczym nieporównywalną.

Odnowienie więzi

„Nigdy nie mogłam się dogadać z własną mamą – wspomina Dominika – Gdy byłam w ciąży zbliżyłyśmy się do siebie. Nagle jakbym wszystko zrozumiała. Odkąd dowiedziałam się, że sama zostanę mamą już tak ostro jej nie oceniałam”. Psychologowie potwierdzają, że w ciąży większą uwagę przywiązujemy do rodzinnych więzi. Tam, gdzie relacje w rodzinie nie są zbyt bliskie, ciąża zbliża do siebie. Nie tylko dlatego, że większość kobiet ma więcej czasu na życie rodzinne, ale dlatego, że w tym okresie pojawia się szczególna potrzeba pogłębiania rodzinnych kontaktów. Ciąża, według ekspertów, pomaga się również symbolicznie pogodzić ze śmiercią tym kobietom, których jedno z rodziców nie żyje. Pomaga zamknąć rozdział, w którym odczuwało się niesprawiedliwość losu oraz winiło rodzica, że odszedł. W tym sensie pozwala dojrzeć, zrozumieć i iść dalej.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.