Jak uchronić dziecko przed pedofilem?

Mocny tytuł? Wiem. Jednak treść również nie będzie łatwa. Podjęcie tego zagadnienia na łamach portalu jest konieczne. To nie histeria, ale realne zagrożenie, które nie istnieje w innym mieście, ale w Twoim. Być może gdzieś obok rozgrywa się dramat, o którym jak w wielu innych miastach, wsiach i miasteczkach nie mówi się głośno. Bo gdy dzieje się krzywda wiele osób nie jest w stanie zrozumieć jej ogromu, nie dopuszcza do siebie, że może być tak źle, myśli, że to niemożliwe.

Mamy się bać swojego cienia? Ograniczać nasze dzieci w obawie przed najgorszym? Nie. To nie jest sposób.

Jest jednak coś, co może zrobić każdy rodzic.

Jakie dzieci stają się najczęściej ofiarami pedofilów?

  • Co 7 dziecko przed ukończeniem 15 roku życia jest w Polsce molestowane seksualnie – tak wynika z badań Zbigniewa Lwa-Starowicza.
  • Ofiarami pedofilii są trzy razy częściej dziewczynki niż chłopcy.
  • Najczęściej problem dotyka dzieci z rodzin autorytarnych, o wysokim poziomie lęku, wycofane lub bardzo ambitne, widzące w związku z pedofilem realną korzyść.
  • 25% kobiet i 8% mężczyzn doświadcza wykorzystywania seksualnego w dzieciństwie (dane WHO 2001 rok).
  • Największe ryzyko wykorzystywania seksualnego dotyczy dzieci od 8 do 12 roku życia.
  • Większość przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nigdy nie została ujawniona.
  • Pedofile często pracują w miejscach, w których przebywają dzieci. Mają oni zazwyczaj dobry z nimi kontakt. To osoby powszechnie lubiane, łatwo nawiązujące kontakty, rzadko wzbudzające niepokój.

Pojęcie obcego i nieobcego

1484127_10152332247375250_6446685652794166492_n„Wystarczy, że się przedstawi i już nie jest obcy” – Oliwia, lat 3. „Gdy zobaczę, gdzie mieszka, to możemy się zaprzyjaźnić” – Patryk, lat 4. „Obcy to człowiek taki smutny. Gdy się uśmiecha, nie jest obcy” – Lena, lat 3,5.

Czy Twoje dziecko wie, co to naprawdę znaczy, że ktoś jest obcy? Czy rozumie zasadę: „nie oddalamy się z obcą osobą?”.

Nawet jeśli dziecko bez trudu odpowie na to pytanie, już na samym wstępie pojawia się problem. O ile bowiem w miarę łatwo wyjaśnić małemu dziecku, kim jest obca osoba, uwrażliwiając, że nawet pan rozdający cukierki i ładnie się uśmiechający nie zasługuje na zaufanie, to trudno ochronić malucha przed zagrożeniem, które pochodzi ze strony „nieobcego” – sąsiada, starszego kolegi, czy ukochanego…wuja (w 80% przypadkach ofiara pedofilii zna sprawcę). Poza tym próbując uwrażliwić dziecko, stąpamy po cienkim lodzie. Nie chcemy zburzyć maluchowi poczucia bezpieczeństwa, sprawiając, że straci zaufanie do świata i swoją dziecięcą beztroskę.

Moje dziecko może być wykorzystywane seksualnie?

Ironią losu jest to, że nie chcemy dopuszczać do siebie myśli, że nasze dziecko może być skrzywdzone. Takie nastawienie jest pogłębione przez niechęć do podejmowania z dzieckiem „trudnego tematu”. Tymczasem nieprzeprowadzenie rozmowy z dzieckiem ma realny wpływ na osłabienie jego możliwości obrony w razie zagrożenia.

Jeśli dziecko wie, czym jest przemoc seksualna, istnieje większe ryzyko, że gdy jej doświadczy, powie o niej i nie dopuści, by molestowanie seksualne się powtórzyło (większość ofiar jest gwałconych wielokrotnie). Być może dziecko będzie miało tyle siły, by głośno zaprotestować, zanim zostanie skrzywdzone.

Poza tym współczesne dzieci są bardzo szybko uświadamiane. Przeprowadzono badanie wśród amerykańskich nastolatków, pytając je o lęki. Większość dwunastolatków wskazała na…”gwałt”. Zatem dziecko zazwyczaj wie o zagrożeniu: przeczuwa je. Często ma świadomość istnienia zboczeń seksualnych. Dlatego przekazanie informacji w dostosowany do wieku dziecka sposób to mądre posunięcie.

Czy warto „uświadamiać” przedszkolaków?

W wielu rodzicach koncepcja przekazywania wiedzy dotyczącej seksu w przedszkolach budzi lęk. Plan, by pedagodzy uświadamiali maluchy, czym jest intymność, wiąże się z licznymi protestami.

Tymczasem eksperci przekonują, że jesteśmy istotami seksualnymi od urodzenia i nie da się temu faktowi zaprzeczyć. Już w pierwszym roku życia maluchy odkrywają swoje ciała, a wraz z dorastaniem zainteresowanie różnicami między chłopcami i dziewczynkami rośnie.

Jak zatem uczyć dzieci? Jak je uświadamiać?

Nie chodzi o to, by pokazywać im brutalne sceny, opowiadać o „strasznych rzeczach”, ale by skupić się na dwóch aspektach:

  • Masz prawo czuć się bezpiecznie w każdej chwili swojego życia.
  • Nic nie jest tak straszne, by nie móc o tym powiedzieć osobie, którą kochamy.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Ula Ula

    szkoda, że większość rodziców o to nie dba…a potem tragedia za tragedią

  2. monika monika

    powinno się o tym mówić i to jak najgłośniej To bardzo ważny temat Temat który powinien jak dla mnie być poruszany i w szkołach bo pedofilia w domach jest starannie ukrywana

  3. xxx xxx

    tak, ale wiele osób twierdzi, że to głupota, przesada, że to dzieje się tylko w patologicznych rodzinach…g….prawda

  4. iga iga

    dobrze, że o tym piszecie w tak wywazony sposob