„Ty, ja i Fejs”

Przypomnijcie sobie siebie kilkanaście- kilkadziesiąt lat temu, w dzieciństwie. Nie było komórek, internetu, a to, co szumnie nazywano gdzieniegdzie komputerem, dzisiaj uważa się za eksponat. Gdy chcieliście porozmawiać z przyjacielem, po prostu do niego szliście lub wychodziliście na zewnątrz na podwórko, czy plac zabaw, bo tam wszyscy byli. Pisaliście ze znajomymi karteczki zamiast wysyłać smsów, nie obawialiście się, że ktoś wyrwie Wam telefon, bo mieliście kilkadziesiąt groszy na lizaka. Rzeczywistość dla dzisiejszych młodych ludzi właściwie niewyobrażalna. I właśnie w takim świecie rozgrywa się akcja tej powieści dla młodzieży. Jednej z najlepszych książek 2011, według „Publishers Weekly”.

Facebook nie istnieje

Jest rok 1996 roku. Emma, kilkunastolatka dostaje od swojego niedoszłego chłopaka, a wieloletniego przyjaciela Josha urządzenie, które pozwala jej logować się do sieci internetowej. Gdy próbuje otworzyć swoją pocztę, wpisując dobrze znane hasło, w zakładce ulubione widzi „Facebook.com”, niewiele myśląc otwiera stronę i pomału odkrywa, co może na niej znaleźć…

Widzi siebie za 15 lat. Są zdjęcia. Lista znajomych. Są też jej wypowiedzi. To te ostatnie szokują ją najbardziej oraz zastanawiają Josha, któremu zwierza się ze swojego odkrycia. Nie może uwierzyć, że informuje o tak ważnych i czasami intymnych momentach ze swojego życia wszystkich, pisząc na „ścianie”. Dzieli się kłopotami małżeńskimi, informacjami o domniemanej zdradzie męża, o tym, że nie ma pracy, co je na kolację, jak zamierza się ubrać…Nastolatkowie pytają, „Ale dlaczego?”.

Zmieniamy przyszłość

Wkrótce gdy Josh odkrywa, że jego przyszłość jest idealna, taka, której w ogóle by się nie spodziewał, Emma zauważa, że coby nie robiła, to wychodzi za nieodpowiednich mężczyzn, nie pracuje lub pracuje w takim miejscu, w którym jest nieszczęśliwa.

Decydując się na różne kroki, pomału zmienia przyszłość. Niestety niewiele jej z tego wychodzi. Misja zaczyna się komplikować, gdy odkrywa, co się wydarzy z jej najbliższymi. Przechodząc na ich profil, odczytuje wiele ciekawych informacji.

Zabawa w Facebooka

To już druga powieść z Facebookiem w tle, którą miałam okazję przeczytać w ostatnich tygodniach. Na stronie zrecenzowałam dla Was „Żonę_22”. Zdecydowanie odmienną, bo kierowaną do innej grupy odbiorców. Ta książka jest lekką i przyjemną lekturą dla młodzieży. Mimo że łatwo przewidzieć, jakie będzie zakończenie, to obiektywnie mogę stwierdzić, że dobrze się czyta. Są niestety drobne błędy redakcyjne, pomyłki w tekście, jednak na szczęście nie ma ich za wiele. „Ty, ja i Fejs” daje też momentami powód do refleksji. Każe zapytać: Jakie miejsce Facebook odgrywa w naszym życiu? Wymowne jest też zakończenie: Emma z przyszłości miłośniczka Facebooka w konsekwencji decyduje się „naprawdę żyć” i usuwa swoje konto…

Książkę polecam jako prezent dla zbuntowanej nastolatki lub nielubiącego czytać młodego chłopaka. Ma szansę się spodobać…Warto ją wręczyć, zanim doczekamy się ekranizacji :)

Dziękujemy Wydawnictwu Rebis za udostępnienie książki do recenzji.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. OlkaG OlkaG

    Ciekawe są takie nawiązania w literaturze do Sieci i innych współczesnych … osiągnięć, nałogów? Jak zwał tak zwał. I cieszą się dużym powodzeniem, co zrozumiałe. Dla młodzieży to duża zachęta – już sam tytuł.

  2. kinia kinia

    Ksiązka zapowiada sie ciekawie…

    • Dorota Dorota

      Jest ciekawa. Myślę, że dla młodzieży bardzo ciekawa.

  3. ewanka ewanka

    No moja przyszłość za 20 lat na FB pewnie by się wiele nie zmieniła, jak bóg da dożyć ;-)
    Ale faktycznie ciekawy scenariusz i kusi do przeczytania.

  4. Paula Paula

    Ciekawa książka, a mi osobiście brakuje tych czasów bez Internetu, kiedy mnóstwo zabaw wynajdowaliśmy sobie jako dzieciaki na podwórku, wystarczył trzepak dla zawodów akrobatycznych, parę drzew na „chowanego”, ziemia i patyk co by zagrać w „piwko przeciwko”…, zawody sportowe w badmintona, pingponga… I nikt nie musiał nas do tego namawiać, wyganiać na dwór, bo to była czysta przyjemność.

  5. Ala Ala

    Ciekawa pozycja.