Tuloko bezpieczny stolik podróżnika

SONY DSCTuloko to nowość na rynku, propozycja od polskiego producenta, która szturmem podbija serca rodziców. Producent postawił sobie niełatwe zadanie: stworzyć stolik, który ma ułatwiać podróż i zajmować maluchów w foteliku samochodowym, w wózku, podczas jazdy pociągiem czy w trakcie podróży samolotem.

SONY DSC

Jak produkt sprawdza się w praktyce? Stolik przetestowały nasze dwie Redaktorki.

Dorota

DorotaLubi dyskutować na wiele tematów. Nie zna tematów tabu. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Stolik przeznaczony jest dla dzieci od dwóch lat. Córka ma trzy lata. Uwielbia rysować, układać puzzle, ciąć, wyklejać. Dlatego wydaje się, że stolik powinien ją zachwycić…

SONY DSC

Pierwsze wrażenie to ciekawość. Obejrzeliśmy produkt Tuloko z każdej strony. Plus za wykonanie, niewielką wagę, łatwość przenoszenia w przezroczystym pokrowcu. Na uwagę zasługują również kieszonki umieszczone na bokach stoliczka, w których można schować kredki, pisaki, książeczki czy przekąski.

SONY DSC

Dzięki temu, że stolik ma duży blat i wysokie ścianki boczne można się na nim bawić na różne sposoby, rozkładając kartki, puzzle, minigry.

Montaż nie sprawia kłopotu. Stolik można zamontować do fotelika samochodowego. Przetestowaliśmy również dwa wózki z pałąkiem, do którego również pasował, choć producent zakłada, że można go połączyć z większością modeli wózków z pałąkiem (czyli może się zdarzyć, że nie do wszystkich będzie pasował). Tam, gdzie nie ma możliwości przymocowania do fotelika czy wózka, istnieje inna opcja, o której klient informowany jest na opakowaniu. Można zapiąć pasek na plecach dziecka i w tym wypadku umożliwić  maluchowi odczepienie stolika.

Minusem jest brak możliwości demontażu stolika przez dziecko (jeśli stolik jest montowany z tyłu za fotelikiem). Podczas jazdy samochodem należy się zatrzymać, by zdjąć stolik. Nasza energiczna trzylatka była wyraźnie niezadowolona, że nie może odpiąć stolika….i jest zmuszona na „jego towarzystwo” aż do momentu, gdy się zatrzymaliśmy…

Poza tym nie jestem przekonana do informacji na opakowaniu, że stolik może ułatwiać jedzenie w trakcie podróży.

Lepiej, by dziecko nic nie jadło podczas jazdy autem. Grozi to zakrztuszeniem! Z tej możliwości warto natomiast korzystać, montując stolik do wózka. Na spacerze można na nim postawić wszystko, co potrzebne do posilenia się w plenerze (także korzystając z bocznych kieszeni, do których zmieścimy nawet mniejszy bidon). To bardzo praktyczna i do tego higieniczna opcja. Stolik dzięki przezroczystej osłonce można łatwo przetrzeć i po zabawie przygotować go na drugie śniadanie czy podwieczorek.

Kinia

KiniaMam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Stolik wydaje się ciekawym rozwiązaniem, ma mapę ukrytą pod przezroczystą folią. W tym miejscu można schować również rysunki dziecka. Wykonany został z miękkiej pianki, dlatego wydaje się bezpieczny podczas podróżowania. Ogromną zaletą jest dla mnie fakt, że został wyprodukowany w Polsce. Poświęciłam kilkanaście minut na poszukiwanie konkurencyjnego produktu dla tego stolika: nie znalazłam go. I za to ogromny plus! Producent zapełnia lukę na rynku. Tworzy niepowtarzalny produkt, niejako wyznaczając nowy trend.

Podoba mi się również możliwość ochrony ubrań i tapicerki, jaką gwarantuje ten stolik. Nie ma obawy, że dziecko podczas podróży się ubrudzi (no chyba, że pomaluje sobie pisakiem rękawy czy dłonie, zwłaszcza podczas pokonywania nierówności). Stolik dość dobrze przylega do fotelika i otacza dziecko z każdej strony, co również pozwala mieć pewność, że nic w trakcie zabawy nie spadnie na kolana malucha. Dzięki regulowanemu paskowi można go dobrze dopasować do rozmiaru fotelika czy podkładki w samochodzie.

Niestety w trakcie naszych testów stolik na polskich drogach sprawdzał się średnio. O ile „na tak zwanej trasie” jest praktycznym gadżetem, o tyle podróż wraz z nich po nierównych drogach utrudnia odkrywanie jego wszystkich zalet…Nie mówiąc już o bólu głowy u dzieci, które mają problem z błędnikiem. Połączenie rysowania, skupienia wzroku poniżej klatki piersiowej i bujania może skończyć się przymusowym postojem i oczyszczeniem zawartości żołądka…

SONY DSC

Minusem jest na pewno dostępność jedynie w trzech kolorach: czarnym, niebieskim i czerwonym.

Cena również mogłaby być niższa. 130 złotych to według mnie za dużo. Produkt w mojej ocenie powinien kosztować maksymalnie 90 złotych, wtedy cena byłaby adekwatna do tego, co otrzymuje klient. Jednak producent decyduje się na wytwarzanie stolika w Polsce. Pewnie, gdyby produkcję przeniósł do Chin, mógłby zmniejszyć jej koszt…ale nie o to chodzi.

Tuloko zwraca uwagę na bezpieczeństwo stolika. Produkt rekomendowany jest przez ekspertów z serwisu Fotelik.info jako bezpieczny w trakcie jazdy samochodem.

 

Bezpieczny-Stolik-Podróżnika-Tuloko-9A Wam jak się podoba ten produkt?

Dziękujemy Minitraper.pl za udostępnienie produktu do testów.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Wioleta Wioleta

    Mnie się podoba, bardzo przydatne gdy ktoś często podróżuje. Bo o ile niemowlak większość czasu podczas jazdy przesypia to już z przedszkolakiem bywa ciężej. Trzeba wymyślać nowe zabawy, co w przypadku unieruchomionego pasami energicznego malucha jest sporym wyzwaniem. A z rysowaniem, układaniem puzzli czy oglądaniem książeczek na takiej podstawce podróż nie będzie nudna. Szkoda , że produkt nie jest dostępny dla każdego z racji swojej ceny, jak dla mnie mocno przesadzona.

  2. xxx xxx

    Koszamrnie drogi ten stolik…Niby za co taka cena? Ja bym dała maksymalnie 50 zl

  3. Ja Ja

    Nie podoba mi się….

  4. mery mery

    Super pomysł! Na pewno kupię przed wyjazdem nad morze.