Tulleo – syrop, który ma pomagać w zasypianiu. Dlaczego NIE warto?

Producenci suplementów diety mają w Polsce prawdziwy raj. Eksperci zauważają że każdego roku wzrasta zainteresowanie suplementami diety, rynek w 2016 roku osiągnął wartość 3,8 miliarda złotych. Polacy coraz chętniej zażywają kolorowe kapsułki czy syropy dostępne bez recepty. I równie chętnie podają je swoim dzieciom. Przykładem jest Tulleo – suplement diety na sen dla dzieci powyżej 3 roku życia (producent Aflofarm).

Wydawać by się mogło, że rodzice wiedzą, jak zadbać o dobry sen dziecka. Wystarczy wprowadzić stały rytm dnia, prowadzić zdrową dietę i pozwolić dzieciom na aktywny tryb dnia – sporo czasu spędzać na przykład na świeżym powietrzu. Niestety to wymaga wysiłku i czasu…A tego nie mamy. Jesteśmy zestresowani i zmęczeni. Dlatego wizja podania syropku, który rozwiąże problemy i pozwoli w końcu się wyspać jest tak kusząca. To dlatego suplement diety na sen dla dziecka jest chętnie kupowany i co dziwne polecany innym. Jednak czy naprawdę warto? Czy Tulleo działa?

Tulleo

Tulleo skład

Tulleo ma ziołowy skład:

  • wyciąg z melisy 100 mg
  • wyciąg z koszyczków rumianku 100 mg
  • wyciąg z kwiatostanu lipy 100 mg
  • wyciąg z kwiatów róży stulistnej 100 mg

Melisa wykazuje działanie uspokajające i przeciwzapalne, a także rozkurczowe. Rumianek znany jest z działania przeciwzapalnego a lipa dodatkowo napotnego. Podobnie ostatni składnik, który ma wyciszać i ułatwiać zasypianie.

Jak podawać?

Według ulotki podajemy przed snem, najlepiej na godzinę przed pójściem do łóżka 2 łyżki stołowe.

Koszt

Tulleo kosztuje około 17 złotych. Jedno opakowanie starcza dla jednego dziecka na…trzy razy. W takim układzie cena nabiera całkiem innego znaczenia. Jest znacznie wyższa niż pozornie się wydaje.

Czy może coś zamiast?

Dzieci miewają czasami kłopoty ze snem. To naturalne i charakterystyczne dla rozwoju. Zamiast podawać im syrop, warto zadbać o regularny tryb dnia, aktywność fizyczną i dobrą dietę. A w szczególnie trudnych okresach dużo lepiej od Tulleo sprawdzą się herbatki ziołowe (rumiankowa, z melisy), które są bardziej naturalne i dużo tańsze od suplementu diety.

W naszej ocenie Tulleo to KIT!

Jesteśmy tu dla Ciebie.
Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne.
Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Anna Anna

    śmieszny artykuł. nic nie wnosi. sa okresy gdzie pomimo wszelkie starań rodzica dziecko śpi gorzej a co za tym idzie wstaje również rano zmeczone.. podając ten syrop nie miałam na uwadze to żeby się wyspać tylko to żeby dziecko mniej się w nocy budziło chciałam zadbać o komfort snu dziecka pomimo aktywności w ciągu dnia pomimo wywietrzonej sypialni etc
    fakt jest taki ze nie podalabym nigdy dziecku syropu na sen ze skladem chemicznym. Niestety maluch również nie wypije mi herbatki z melisy….

    • Dominika Dominika

      A co to jest skład chemiczny? Woda to też chemia, wszystko jest chemią

      • Anna Anna

        jak by Pani określiła skład leku nie będący ziołami

        • Artur Artur

          Lenistwo i niedbalstwo. Na posiadanie dziecka powinien być egzamin! Jak dziecko ma problemy, które nie wychodzą z naturalnych przyczyn jak rośnięcie – ból kości, czy straszna bajka, czy fakt, że rodzic woli siedzieć na fejsie zamiast porozmawiać o emocjach dziecka, to się idzie do lekarza. A nie się słucha telewizyjnych szamanów. A tfu!

          • Dominika Dominika

            Nie czytam składu bo dla mnie to nie lek. Nie stosuje takich syropów.

  2. Ewa Ewa

    W komentarzach wszyscy chcą być mądrzy i oni nigdy nie krzykneli ,nigdy klapsa nie dali nigdy syropu… każdy normalny rodzic kocha swoje dziecko,dba o nie i chce dla niego jak najlepiej. Sama byłam zdesperowana kiedy podawałam ten syrop. Nie pomagał masaż,wyciszanie. Nikt nie będzie mi zarzucać ze nie dbam o własne dziecko .

  3. Agnieszka Agnieszka

    Osobiście nigdy bym czegoś takiego dziecku nie podała…. mam ich 4 i różnie bywało ale nie musiałam „usypiać” ich syropkami.

    • Anna Anna

      każde dziecko jest inne każde ma inne problemy. przed podaniem czegokolwiek kazfa z nas czyta skład. ten syrop akurat nie ma działania usypiajacego tak jak leki na alergie przepisywanie właśnie w celu usypiania. rozumiem że tez nie podajesz dzicku rumianku czy melisy…..tak latwo jest skrytykować i być święta nad świętymi

      • Agnieszka Agnieszka

        Nie. Nie podaję i nie podawałam herbat ziołowych dzieciom.. czasem herbatę z kopru jak były malutkie…. Ja nie oceniam innych matek. Faszerujcie sobie swoje dzieci czym tylko chcecie. Wyraźnie napisałam że JA nigdy bym nie podała takiego syropu…

  4. Karolina Karolina

    Jasne….syrop na sen, syrop na apetyt, syrop na uspokojenie…..co jeszcze ? A może godzinny, wieczorny spacer, kubek ciepłego mleka i przytulenie jest najlepszym lekarstwem :-) A może zamiast syropu na wszystko dać dziecku swój „cenny” czas..

  5. K K

    uważam z perspektywy czasu i doświadczeń, że te preparaty nic nie dają. I mówię to jako mama totalnego niejadka, który z czasem zaczął jeść – powolna, ciężka moja praca, drugiego dziecka które miało kłopoty z usypianiem i nie spało do 5 roku życia – i trzeciego malucha, który nie ma żadnych problemów bo od urodzenia wiem jak ich unikać ;-) Może mi Pani wierzyć na słowo…te preparaty to totalny syf.

    • K K

      Dodam jeszcze, że mojej córce lekarz chciał przepisać Hydroksyzynę żeby spała , i był jeszcze proponowany Diphergan działający na ośrodkowy układ nerwowy :-( Czasem warto zacisnąć zęby i przeczekać kryzys zarówno dotyczący niejedzenia jak i braku snu.

  6. Katarzyna Katarzyna

    Mnie wciąż zastanawia fakt, że ktoś jest tak naiwny i to kupuje..

  7. Monika Monika

    Nie pisałam ale mamusie które wieczorem będą miały dość dzieci i żeby szły spać sIeci to będą szprycowac syropem

  8. Magda Magda

    W zyciu nie dam zadnego leku ani suplementu jezeli dziecko nie bedzie chore. I zaraz Anna Popielec napisze ze lekarz przepisal ale oprocz lekarza rodzice tez musza miec swoj mozg. Faszerowac dzieci lekami bez sensu. Proponuje pospiewac kolysanke bedzie lepszy efekt

Zobacz również