Trzymiesięczny program przygotowania do ciąży, czyli co wpływa na płodność

Trzy miesiące przed planowaniem rozpoczęcia starań o dziecko to okres, który warto przeznaczyć na przygotowanie do ciąży. Nie oznacza to jednak, że w tym artykule będziemy Was namawiać na to, by żyć jak asceci, wszystkiego sobie odmawiać i jeść tylko warzywa, popijając je wodą. Jest wręcz przeciwnie: chcemy Wam uświadomić, co jest naprawdę ważne, by szybko zajść w ciążę.

Dojrzewa jajeczko, dojrzewa plemnik

Do zapłodnienia potrzeba zdrowego jajeczka oraz plemnika, który będzie miał zdolność jego zapłodnienia. Fizjologia jest prosta, a jednocześnie nieubłagana. Proces przekształcenia oocytu w dojrzałe i gotowe do zapłodnienia jajeczko trwa co najmniej trzy miesiące. Tyle samo potrzebują też komórki plemników, by się odpowiednio rozwinąć.

Pierwsze trzy miesiące, które można nazwać trymestrem zero mają konkretny wpływ na to, co się dzieje z ciałem kobiety i mężczyzny i w jaki sposób przygotowują się one do zapłodnienia. To okres, w którym warto o siebie w szczególny sposób zadbać. Jeśli staramy się o dziecko, jest to odpowiedni moment, by włączyć suplementację kwasem foliowym.

Co ma wpływ na poczęcie dziecka?

Na to pytanie starali się odpowiedzieć brytyjscy naukowcy, którzy w tym celu przebadali dwa tysiące kobiet. Pod uwagę wzięli następujące fakty: picie alkoholu, palenie, nadwagę, wiek (ponad 35 lat u kobiet i ponad 45 lat u panów) oraz spożywanie dużej ilości kawy lub innych napojów o wysokiej zawartości kofeiny.

Co im udało się ustalić? Mianowicie, że pary, które razem uzyskały w powyższym zestawieniu więcej niż minus cztery punkty, musiały siedem razy dłużej starać się o dziecko niż pary, które nie posiadały tego obciążenia. W większości wypadków zajście w ciążę zajmowało im dłużej niż rok (mniej niż 40% par udało się zajść w ciążę w ciągu roku).

Niestety na płodność wpływają już nawet dwa niekorzystne czynniki (na przykład gdy kobieta ma nadwagę, a mężczyzna więcej niż 45 lat), co sprawia, że pary już o tak niewielkim obciążeniu  potrzebują dwa i pół raza więcej czasu, by zajść w ciążę niż pary, które nie mają tych ograniczeń.

Są też i pozytywne wnioski tych badań. Okazało się, że 83% osobom prowadzącym sprzyjający płodności styl życia, udało się w ciągu roku od rozpoczęcia starań spłodzić dziecko.

Wiek

Naukowcy nie mają wątpliwości. Najwięcej do powiedzenia w temacie starania o dziecko ma wiek. Nie ma znaczenia, czy jest się kobietą, czy mężczyzną, im więcej się ma lat, tym istnieje większe ryzyko, że po rozpoczęciu starań, napotkamy problem w poczęciu dziecka i donoszeniu ciąży. I co równie ważne, teoria odnosi się zarówno do poczęcia naturalnego, jak i wspomaganego techniką medyczną.

Wraz z wiekiem zarówno plemniki, jak i jajeczka tracą na jakości. Zmniejszeniu ulega też ich liczba. Jednak nie tylko. Im starsi są partnerzy, tym wzrasta ryzyko poronień, zagrożonych ciąż oraz wad urodzeniowych. Dlatego z punktu biologii: lepszym rozwiązaniem jest ciąża w młodszym niż starszym wieku. Ponadto większa liczba świeczek na torcie to większy wpływ czynników zewnętrznych na zajście w ciążę. W przypadku 23-letniej kobiety, często imprezującej, sporo pijącej, źle odżywiającej się oraz mało ćwiczącej zajście w ciąże zazwyczaj nie stanowi większego problemu. Jednak gdy wiek ten zmienimy przestawiając kolejność cyfr lub dodamy do nich jeszcze dziesięć, rzeczywistość zaczyna wyglądać całkowicie inaczej.

Według Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodczej (ASRM), szanse kobiety na poczęcie w danym cyklu wynoszą 20% dla kobiety poniżej 30 roku życia i jedynie 5% dla kobiet powyżej 40 roku życia.

Na poczęcie ma również wpływ wiek mężczyzny. Badania pokazały, że gdy mężczyzna osiąga wiek 35 lat, wskaźnik zajścia w ciąż obniża się o 10%, a gdy przekracza 45 lat, o kolejne 20%. I to bez znaczenia na wiek kobiety. Wiek mężczyzny, według badań, ma również wpływ na częstotliwość poronień. U co trzeciej pary, u której mężczyzna ma 45 lat i więcej, zapłodnienie kończyło się poronieniem.

Wszystko to, co powyżej napisano jest prawdą. Jednak obowiązuje również inna tendencja, która pokazuje inne niepokojące zmiany: obniżenie płodności, które nie tłumaczy się tylko fenomenem wieku. Każdego roku problem z zajściem w ciążę mają nie tylko kobiety po 35 roku życia, ale również dużo młodsze. Tendencje tę zatem nie można tłumaczyć tylko faktem, że większość par decyduje się na dziecko dużo później niż było to jeszcze kilkadziesiąt lat temu.

Waga

Około 12% problemów z niepłodnością jest spowodowane wagą kobiety. Połowa z nich to kłopot z niedowagą, a połowa z nadwagą. Na płodność pary ma również wpływ waga mężczyzny. Jeśli problem z wagą dotyczy obu partnerów, ryzyko nie zajścia w ciążę w przeciągu roku od rozpoczęcia starań jest trzykrotnie wyższe niż u par, których waga pozostaje w normie. Tym samym zła wiadomość jest taka, że już 10% odchylenie od prawidłowej wagi może zaburzyć płodność.

Jeszcze trochę badań? Wieloletnie obserwacje kobiet pokazały, że panie z nadwagą potrzebowały dwa razy dłuższego czasu do zajścia w ciążę, a u kobiet z niedowagą ten okres wydłużał się aż ośmiokrotnie.

Niedowaga oraz nadwaga zwiększa ryzyko poronienia. Ma również wpływ na zwiększenie ryzyka wystąpienia komplikacji w trakcie ciąży.

Na poziomie biologii wygląda to następująco. Na zaburzenia płodności ma wpływ zbyt duża ilość estrogenu, który wytwarzany jest w komórkach tłuszczowych. U kobiet z nadwagą to z kolei zaburza owulację. Skutkiem są często nieregularne cykle oraz niepełna owulacja. Kobiety ze zbyt dużą wagą mają również inny problem: ich organizm wydziela za duże ilości androgenów oraz insuliny, które niekorzystnie wpływają na możliwości zapłodnienia.

U kobiet z niedowagą jest sytuacja odwrotna. Posiadając za małą ilość tłuszczu, nie są w stanie wytworzyć wystarczającej ilości estrogenu, co sprawia, że cykl jest nieregularny i często po prostu w trakcie jego trwania nie dochodzi do owulacji.

Teraz kilka słów o mężczyznach. Nadmierna waga ma wpływ na ilość plemników w nasieniu, poważnie obniżając możliwości zapłodnienia. U takich mężczyzn problemem może być też mała ilość testosteronu, który zbyt szybko zamienia się w estrogen. Niektórzy badacze niemal sądzą, że zbyt duża ilość tłuszczu w okolicy jąder podnosi za bardzo temperaturę i uszkadza plemniki.

Sen

Pisząc o planie zwiększenia szans na poczęcie, warto wspomnieć o śnie. Sen ma nie tylko wpływ na  funkcjonowanie umysłu, ale również na płodność. I tutaj informacja, która może dać jaśniejsze światło na duże problemy z współczesną płodnością: 70% Amerykanów nie dosypia. Sytuacja wygląda pewnie podobnie w przypadku Polaków.

Braki ilościowe oraz jakościowe mają bezpośredni wpływ na nastrój oraz system odporności. Niedostatki snu wpływają też na równowagę hormonalną, mogą oddziaływać na cykl miesiączkowy, hamując proces owulacji (co zaobserwowano zwłaszcza u pielęgniarek i stewardess – pracujących często w nocy  nie dosypiających).

Zapamiętaj, choć każdy z nas ma inne zapotrzebowanie na sen, to zazwyczaj sześć godzin to za mało i najlepiej jeśli na sen przeznaczymy co najmniej osiem godzin w ciągu doby.  Jest to szczególnie ważne w przypadku kobiet starających się o dziecko.

Toksyny

Udowodniono również wpływ na płodność substancji toksycznych takich, jak pestycydy, ołów, rtęć i metale ciężkie, dym tytoniowy, czy kadm. Lista jest zdecydowanie dłuższa. Toksyny dostają się do naszego organizmu nie tylko wraz z pożywieniem, ale również powietrzem, przenikają przez skórę. Ich oddziaływanie jest tak wielkie, że naukowcy zostali zmuszeni przedefiniować „prawidłowość” wyników w obrębie spermy. Dzisiaj za dobre wyniki uznaje się takie, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu były uznawane za wyniki niepokojące.

Palenie

Tyle o tym powiedziano, że można mieć dość. Wiadomo, że palenie szkodzi. Jednak nie wszyscy mają świadomość tego, że udowodniono negatywny wpływ palenia (jednego oraz obu partnerów) na szansę zajścia w ciążę.

Jak to wygląda w liczbach? Palenie zmniejsza o jedną trzecią szansę kobiety na doczekania się potomka. Ponadto sięganie po papierosy wiąże się również ze zwiększonym ryzykiem poronienia. Pisząc na poziomie fizjologii: najbardziej zagrażająca jest nikotyna, która pogarsza przepływ krwi w macicy i w łożysku, co często prowadzi do problemów z zagnieżdżaniem się jajeczka w macicy i sprzyja poronieniom. U mężczyzn palenie zmniejsza liczbę plemników oraz spowalnia ich ruchy. Palenie zmniejsza szansę na zajście w ciążę w naturalny sposób oraz podczas korzystania z technik wspomagania rozrodu.

Kofeina i kawa

Kofeina zmniejsza przepływ krwi w macicy, co może blokować zagnieżdżanie się jajeczka. Dodatkowe działanie to: zwiększenie stresu oraz poziomu lęku. Zbyt duża ilość kofeiny może zwiększać ryzyko powstania skrzepów oraz wystąpienia poronienia.

Badania przeprowadzone w Holandii udowadniają, że już cztery filiżanki kawy dziennie obniżają szansę na zapłodnienie o 25%. Niektóre badania sugerują nawet, że kawa może być odpowiedzialna za obniżoną ilość plemników oraz zwiększone ryzyko poronień. Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że nie wszystkie badania potwierdziły szkodliwe działanie kawy.

W większości wypadków dawka uznawana za bezpieczną wynosi 90 mg dziennie, czyli tyle, ile zazwyczaj znajduje się w jednej filiżance klasycznie zaparzonej kawy, dwóch filiżanek herbaty, trzech filiżanek zielonej herbaty.

Pamiętaj: kofeina znajduje się też w czekoladzie oraz w coli.

Alkohol

Badania o wpływie alkoholu na płodność są niejednoznaczne. Wśród kobiet starających się o dziecko panuje często jednak opinia, że skoro chcą mieć w niedalekiej przyszłości potomstwo, to najlepiej ograniczyć lub całkowicie wyeliminować alkohol, by nie wpłynął on negatywnie na dopiero co rozwijające się dziecko.

Niezaprzeczalny wpływ na płodność ma alkohol u mężczyzn. W przypadku kobiet zdania są podzielone, natomiast mężczyźni muszą się liczyć z tym, że nadużywanie trunków wyskokowych może prowadzić do obniżenia jakości spermy oraz poziomu testosteronu i obniżenia libido. Picie alkoholu, jak wykazują badania, obniża również wskaźnik udanych zabiegów przy wykorzystaniu technik wspomagania rozrodu.

Gorące kąpiele

Liczba i jakość plemników oraz rozwój jajeczka i zarodka mogą zostać zakłócone przez zbyt wysoką temperaturę.

Dlatego jeśli jesteś amatorem gorących kąpieli, zanim wejdziesz pod prysznic, czy tym bardziej do wanny, ostudź wodę oraz zastosuj zasadę, by nie przesiadywać w niej za długo. Już kilka minut wystarczy, aby jądra uległy przegrzaniu. Idąc dalej tym tropem, ryzykowne mogą być podgrzewane koce, a nawet podgrzewane fotele. Jeśli jesteśmy w grupie ryzyka, mogą one stanowić przyczynę poronienia.

Opracowano na podstawie: „Jak się robi dzieci” Sami S. David, Jill Blakeway, „Niepłodność. Szkoła przetrwania” Judith D. Daniluk

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. monia monia

    super rady, szkoda, że nie wiedziałam o tym, gdy starałam się przez 1,5 roku o dziecko…:(

  2. OlkaG OlkaG

    Na szczęście wiedziałam to wszystko przed rozpoczęciem starań o drugie dziecko. Przy pierwszym nie i trwało to pół roku. Przy drugim udało się za pierwszym razem:)

  3. Ewa Ewa

    Z pewnością wykorzystam tę wiedzę planując kolejne dziecko :)

  4. Kobietka Kobietka

    Bardzo realne i dobre rady ;-) Dzięki nim, w miarę możliwości możemy uniknąć długiego oczekiwania na upragnione potomstwo. Z pewnością wielu z nas dobrze przysłużą! Niestety, co najgorsze, odmłodzenie się jest niemożliwe, ale zawsze możemy spróbować innych wymienionych sposobów starania się o dziecko :-)

  5. hadeska hadeska

    fajne rzeczy na temat niepłodności i jej leczenia znalazłam na (link usunięty przez redakcję – przyczyny, kontakt z redakcją). Szkoda że tam wcześniej nie trafiłam, bo widzę, że jest wiele rzeczy, które powinna była robić inaczej. Liczy się dosownie wszystko – styl życia, dieta, itp

  6. Gabriel Gabriel

    No, ja oprócz stosowania się do tych rad łykam suplement diety (promen). Wyniki się poprawiły, ale nadal nie udaje mi się mieć dziecka.

  7. ekmaczam ekmaczam

    Na poprawę męskiej płodności należy robić kilka rzeczy. Przede wszystkim ćwiczenia i odpowiednia dieta, nie zaszkodzą też suplementy np. Promen. Do tego dobrze jest zerwać z nałogami, a już na pewno z paleniem papierosów.

  8. pani pani

    i jeszcze warto wspomnieć o ibuprofenie i aspirynach, że powinno się ich unikać, gdyż ich działanie wpływa na owulację, powodując jej zaburzenie i to że pęcherzyk nie pęka i nie uwalnia dojrzałej komórki jajowej. mało tego z niepękniętego pęcherzyka mogą tworzyć się torbiele jajników, bo taki pęcherzyk wypełnia się krwią.

  9. prunka prunka

    Ja nawet nie wiedziałam , że u mężczyzn dużą rolę gra kwas foliowy i to tak ważną jak u kobiety ponieważ bierze udział w procesie tworzenia nasienia. Nie wiedziałam póki lekarz mi nie powiedział czemu mąż ma brać ferti man. Nie za bardzo tego rozumiałam ale jak przeczytał co i jak etc to zaczaiłam , że to mega ważna rzecz. ja też wtedy kupiłam sobie kwas foliowy bo kobieta podobno do 3 miesiąca trwania płodu ma brać ale o to jeszcze dopytam na następnej wizycie.