Trudne rozstanie – dziecko idzie do przedszkola

W tym celu:

1. Przygotujmy dziecko dzień wcześniej, mówiąc, że kiedy się obudzi, pójdzie z mamą do przedszkola.
2. Postarajmy się tak zaplanować czas wyjścia do przedszkola, aby uniknąć zbędnego pośpiechu i zdenerwowania.
3. Pozwólmy dziecku zabrać swoją ulubioną zabawkę, by czuło się pewniej i bezpieczniej.
4. Spakujmy razem z nim potrzebne do przedszkola rzeczy (np. kapcie, ciuszki na zmianę, piżamkę).
5. Przypomnijmy dziecku, jak będzie wyglądał dzień w przedszkolu i po co właściwie do niego idzie – po to, aby pracować tak jak rodzice – czyli uczyć się poprzez zabawę.
6. W samym przedszkolu sprawnie przekażmy dziecko nauczycielce, przytulmy je mocno i powiedzmy, kto i kiedy je odbierze. Do określania czasu przyjścia po dziecko, nie używajmy godzin, tylko czynności np. „kiedy zjesz zupę” lub „po podwieczorku” – zawsze dotrzymujmy słowa.
7. Nie zostawiajmy dziecka od razu na 10 godzin w przedszkolu. Dziecko szybciej się zaadaptuje, gdy na początku okres ten będzie krótszy. Gdy już trochę się przyzwyczai do rozłąki z rodzicami, stopniowo wydłużajmy ten czas.

Gdy wszystko inne zawiedzie…

Co zrobić, gdy mimo naszych dobrych chęci i włożonego  wysiłku maluch nie będzie czuł się pewnie w nowej roli przedszkolaka? Tutaj na ratunek mogą przyjść bajki terapeutyczne (np. Doris Brett), w których bohaterowie dzielnie pokonują własne lęki, obawy i nieśmiałość i szybko oswajają się z nową rolą. Możemy sami wymyślić dla dziecka historię z bohaterem o podobnym do naszej pociechy imieniu, z którym będzie ona mogła się utożsamiać. Jeśli taki bohater – mimo sceptycyzmu związanego z pójściem do przedszkola – będzie radosny, bo poznał nowego kolegę i się z nim zaprzyjaźnił i razem mogli pobawić się ciekawymi zabawkami, nasza pociecha też zapragnie pójść w ślady takiego bohatera.

Pamiętajmy, że adaptacja dziecka do przedszkola to czasem długi proces, który wymaga konsekwentnego działania, otwarcia na potrzeby dziecka, cierpliwości (w oczekiwaniu na sukces), ale przede wszystkim optymizmu, który przekazujemy naszym dzieciom. Jeśli będziemy o tym przekonani, nasze dziecko łagodniej rozpocznie swoją przygodę z przedszkolem.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

dyplomowany nauczyciel wychowania przedszkolnego oraz edukacji wczesnoszkolnej, animator kultury. Mama 2,5-letniej Zuzanny oraz kilkumiesięcznego Bartka. Dyrektor Punktu Przedszkolnego Przyjaciele Żyrafy .

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. mama mama

    we wrześniu posyłamy córkę do przedszkola…teoretycznie fajnie, bo mała będzie miała możliwość do częstych kontaktów z dziećmi. z drugiej strony trochę będę tęsknić. Matylda dotąd była ze mną w domu…boję się nie jej reakcji, ale swojej.

Polecane tematy