Trójkołowy niezniszczalny motorek

Na rynku producenci prześcigają się w produkcji różnego rodzaju zabawek, a tym bardziej jeździków. Mój synek posiada w domu trzy, jednak tylko jeden jest nieodłącznym towarzyszem zabaw. Uważam go za totalny hit, nie dlatego, że jest ulubiona zabawką mojego dziecka, lecz za solidny materiał, z którego został wykonany.

Pojazd przeznaczony jest zdaniem producenta do lat 5 z wytrzymałością do 15 kg udźwigu. Mój syn waży ok 12 kg, więc mieści się w przedziale. Zaskakującym jednak faktem okazała się prawdziwa wytrzymałość pojazdu. Pewnego dnia odwiedził synka kuzyn, który uczęszcza już do podstawówki, ma nadwagę, ważny ponad 60 kg. Gdy podczas wizyty zobaczyłam tegoż chłopca siedzącego na motorku mojego syna zadrżało mi serce, pomyślałam, że zapewne zarwał w nim wszystko, co możliwe. Nakazałam mu zejść a on odpowiedział, że już nie pierwszy raz na nim siedzi, nic się nie stanie, bo on też ma w domu taki i nic do tej pory się nie stało. Z późniejszego wywiadu rodziców chłopca okazało się, że rzeczywiście mają bardzo podobny w domu i chłopiec jeździ na nim już kilka lat.

Dodatkowo jeździk posiada z tyłu szeroki rozstaw kół, co uniemożliwia przewracanie się. Mój syn nieraz wjechał w ścianę, jeździł nim po podwórku i nigdy wywrotki nie było. Przy przednim kole posiada zamocowane pedały, co umożliwia dziecku dodatkowo naukę pedałowania. Co prawda pedałowanie jest dość oporne, jednak wystarczy nabrać wprawy, by samodzielnie się przemieszczać. Na pewno łatwiej pedałuje się niż przy standardowych trójkołowych rowerkach (pchaczach) , przy których ciężko dosięgnąć nóżką do pedałów.

Jeździk posiada wygodne oparcie, które dodatkowo może służyć jako pchacz dla dopiero uczącego się chodzić maluszka. Świetnie nadaje się na podwórko – zwłaszcza na nierówne tereny, z łatwością można przejechać nim po piachu czy kamieniach.

Syn jeździk dostał w prezencie, wiec nie wiem ile kosztował, ale ceny w internecie wahają się od 70-120 zł, wiec cena nie jest wygórowana.

Generalnie uważam , że jeździk wad nie ma, może poza naklejkami, które łatwo odkleić, przez co pojazd robi się mniej atrakcyjny. Najważniejszą cechą jeździka uważam za wytrzymałość i stabilność. Tę spełnia on w 100%.

Jesteś producentem, dystrybutorem tego produktu? Możesz pobrać powyższą grafikę i fragment recenzji, umieszczając je wraz z odnośnikiem u siebie na stronie.W razie pytań prosimy o kontakt - kontakt@sosrodzice.pl.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Julia Julia

    Brzmi fajnie. My właśnie zastanawiamy się nad „rowerkiem” dla córki. Co prawda w oko wpadł nam taki rower bez pedałów, do pchania, ale ten też mi się podoba.
    A kto jest producentem?

    • Wioleta Wioleta

      Jula mimo szczerych chęci w producencie nie pomogę bo nigdzie nazwy nie znalazłam, a moj syn otrzymał go bez pudełka ozdobiony byl tylko kokardą. Ale na portalach aukcyjnych łatwo go znaleźć.
      Zapewne piszesz o rowerku biegowym, są świetne bo nie rozleniwiaja dzieci wręcz zmuszają do ruchu małe nóżkia co za tym idzie przygotowują do prawdziwej jazdy na rowerze:)

      • Julia Julia

        rowerek biegowy? niezła nazwa :) nawet nie wiedziałam, że tak się to nazywa. Ale tak, właśnie o takim rowerku myślę.
        A jak sądzisz, jak moja niespełna 14miesięczna córka ma autko (pchacz/jeździk) którym bawi się codziennie to lepiej dać jej taki rowerek jak opisujesz czy jednak przejść do biegowego rowerku?

        • Wioleta Wioleta

          Jula mnie się wydaje , ze 14 miesięcy to chyba trochę za mała jak na rowerek biegowy, choć Ty sama wiesz jak sprawne jest Twoje dziecko. Na motorku można usiąść i odpocząć gdy nożki zabolą, zaś przy rowerku biegowym musi podpierać nóżkami podłoże by się nie przewrócić.( Chyba, że mamy na myśli inne rowerki).

          • Dorota Dorota

            Oj, tak, chyba 14 miesiecy to za wcześnie, tak około dwóch lat to chyba już prędzej…najszybciej chyba około dwóch lat. :)

          • Julia Julia

            Dzięki za radę. Pewnie mówimy o tym samym rowerku. Jeszcze rozważam taki rowerek co to ma pałąk z tyłu i się dziecko prowadzi. Są pedały, ale na początku jest taka platforma na nogi, potem się to demontuje. wiesz o czym mówię?

  2. anusia12346 anusia12346

    fajne fajne

  3. Ewa Ewa

    No takie rowerki jak ten http://allegro.pl/bujany-dzieciecy-rowerek-z-miekkimi-kolami-wa-wa-i2498454112.html są genialne :) czekam jak Młoda dobrze zacznie sama siedzieć i kupuję taki!!!!! O ile lżej wyjść na spacer z takim rowerkiem do pchania niż z ciężkim wózkiem :)