Triklosan w ciąży – niebezpieczny składnik

Nie wszystkie kosmetyki są bezpieczne. Nawet te, które dostępne są w popularnych drogeriach mogą być szkodliwe. Zwłaszcza w przypadku wrażliwych osób. Do szczególnej grupy należą właśnie przyszłe mamy i małe dzieci.

Coraz głośniej mówi się o tym, że powinniśmy bardzo uważać na preparaty dostępne w ogólnej sprzedaży i nie wierzyć ślepo producentom, ale bardzo dokładnie czytać skład każdego preparatu (wydaje się to wyjątkowo niepraktyczne i nierealne, ale okazuje się, że jeśli chcemy robić świadome zakupy, nie mamy innego wyjścia).

Niektóre kosmetyki mogą być bardzo szkodliwe. Wśród nich ważne miejsce zajmują te zawierające triklosan. Jeszcze kilka lat temu producenci chwalili się zawartością tego składnika w produkowanych przez siebie specyfikach. Dzisiaj usilnie pracują, by składnik ten zastąpić innym – bezpiecznym!

Triklosan – niebezpieczny?

babyTriklosan to organiczny związek z grupy fenoli, który funkcjonuje jako antyseptyk w przemyśle już od 30 lat. Stosowany jest ze względu na działanie przeciwzapalne, grzybobójcze i antybakteryjne oraz redukowanie wpływu wolnych rodników. Jest łagodny, a jednocześnie skuteczny. Często stosowany jest w antybakteryjnych kosmetykach, w tym antybakteryjnych mydłach w płynie.

Występuje również w pastach do zębów oraz w płynach do płukania ust. Jest zatem bardzo często stosowany!

Równie niebezpieczny w ciąży ma być, według najnowszych badań, podobny do triklosanu- triklocarban, substancja stosowana w mydłach w płynie.

Substancja szkodliwa

Triklosan znajduje się w wykazie substancji niebezpiecznych (Dz. U. z dnia 14 października 2005 r. Numer WE: 222-182-2, Numer CAS: 3380-34-5, Klasyfikacja: XI; R36/38 N; R50-53, Oznakowanie: XI; N R: 36/38-50/53 S: 26-39-46-60-6).

Jaki wpływ ma triklosan i triklocarban na ciało przyszłej mamy?

Naukowcy w ostatnich miesiącach badali kobiety w ciąży i narażenie płodów pod kątem stosowania w ciąży triklosanu i triklocarbanu. Okazało się, triklosan znaleziono w moczu wszystkich próbek od kobiet w ciąży. Wykryto także jego ślady w próbkach krwi pępowinowej, co oznacza, że substancja ta ​​przenosi się do płodu. Triklocarban także znaleziono w wielu próbkach. Jak to możliwe?

Triklosan drażni skórę, wchłaniany jest przez błony śluzowe, może kumulować się w tkance tłuszczonej. Udowodniono również, że może przenikać do mleka karmiących matek. Nie jest wskazany ani w ciąży, ani w okresie karmienia piersią. Coraz częściej i głośniej mówi się o tym, że warto go unikać także, jeśli w domu mamy małe dzieci. Kontakt ze zbyt dużymi ilościami triklosanu może zwiększać ryzyko alergii, np. alergicznego nieżytu nosa u dzieci w wieku 6-18 lat.

Naukowcy alarmują. To bardzo niepokojące wyniki badań. Triklosan może bowiem powodować zaburzenia hormonalne i w konsekwencji problemy z rozwojem płciowym u dzieci, kłopoty metaboliczne, jak również może negatywnie wpływać na przyrost masy ciała. Może spowalniać rozwój fizyczny i psychiczny.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. xxx xxx

    dzisiaj to człowiek musi być specjalistą od wszystkiego…:(((