„Jak tłumaczyć dzieciom matematykę”

Na odwrocie znajduje się przewrotna maksyma:

„Po co ludzie uczą się matematyki? Żeby uczyć matematyki innych” Hugo Steinhaus

Prawda, że coś w tym jest? W codziennym życiu wystarczy znajomość podstawowych działań. W szkole natomiast wymaga się od nas dużo więcej….i to „więcej” często jest powodem problemów.

Trudna jak matematyka?

Jak-tlumaczyc-dzieciom-matematyke-Poradnik-nie-tylko-dla-rodzicow_Danuta-Zaremba,images_big,19,978-83-246-7090-1Nie jestem wyjątkiem. Jak wielu moich rówieśników zostałam zakładnikiem złego systemu nauczania. Komuś się nie chciało, kto inny może miał wiedzę, nawet pasję, ale za to nie miał pojęcia, jak przekazywać informacje, by były ona zrozumiałe dla dzieci czy młodych osób. Dlatego mimo prawdziwej chęci uczenia się matematyki w szkole podstawowej (ośmioletniej), w liceum bywało różnie. Nie wszystko było już tak oczywiste i proste.

Niewiele zmieniło się od czasów, kiedy uczyłam się matematyki w szkole. Nadal przedmiot ten jest często powodem wielu niejasności i…przyczyną zaległości na innych lekcjach. Dzieciaki (te większe i mniejsze) wprost przyznają, że matematyka jest trudna. Zmuszeni do nauki regułek i do szybkiego zdobywania wiedzy, nie są uczeni myślenia, co szybko się na nich mści: na nich i na całym systemie. Niezrozumiała matematyka odbija się czkawką na lekcjach chemii czy fizyki.

Zmiana myślenia?

Jak temu zaradzić? Danuta Zaremba przygotowała książkę dla rodziców dzieci, które uczęszczają do szkół podstawowych i gimnazjów. Poleca ją również nauczycielom, którzy szukają wsparcia i nieszablonowych pomysłów.

Czy robi to dobrze?

Co sądzę o tym poradniku?

Przyznam szczerze, że nigdy nie byłam szczególną entuzjastką świata liczb. Nie będę w tym miejscu wypisywać powodów, dlaczego tak jest.

Chciałabym napisać co innego. Mianowicie, że Autorka tej pozycji robi coś niesamowitego. Wciąga czytelnika w świat matematyki już od pierwszych zdań. Wskazuje na wiele paradoksów, trudności terminologiczne, kłopoty z „rozumieniem na chłopski rozum”, czyli intuicyjnie oraz zgodnie z zasadami klasycznej matematyki. Robi to w taki sposób, że zyskuje moją sympatię i przekonuje, by czytać dalej.

Tłumacząc najczęściej pojawiające się błędy, nauczycielka o długoletnim doświadczeniu w zabawny, a przy tym lekki sposób wysyła komunikat: „dasz radę”. Aż pojawia się żal, że nie trafiło się na takiego nauczyciela w swojej „karierze szkolnej”.

Podsumowując: polecam wszystkim, zwłaszcza tym, którzy mierzą się z problemami własnych dzieci, tym, którzy chcą pomóc najmłodszym w zrozumieniu królowej nauk oraz wszystkim, którzy chcą nadrobić zaległości…po latach. Tak dla odświeżenia i giętkości umysłu.

Wydawnictwo Helion

cena 29,90.

 

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.