Testujemy najpopularniejsze kremy na rozstępy

Fissan – krem przeciw rozstępom skóry

Wioleta

WioletaZ zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci.


Krem Fissan zakupiłam za namową znajomej koleżanki, która sama wypowiadała się w samych superlatywach. Stosowałam go zaraz po porodzie, gdy już nowe rozstępy pojawiać się nie powinny, a stare bardzo szpeciły. Konsystencja kremu jest dość lepka i tłusta, przez co długo się wchłania, wiec po nałożeniu trzeba odczekać by nie zabrudzić ubrania. Zapach jest delikatny, choć chyba nie zbyt przyjemny, tubka metalowa też nie ułatwia aplikacji. Producent sugeruje, że preparat można stosować w ciąży, po porodzie, w trakcie odchudzania oraz przy przesuszonej skórze. Ja nie jestem zwolenniczką tłustych kremów czy balsamów, gdyż właściwie trzeba by było chodzić cały dzień bez ubrania, by preparat dobrze wsiąkł i zadziałał prawidłowo, a w praktyce wygląda to tak, że ja jako świeżo upieczona mama nie miałam czasu na czekanie aż krem dobrze się wchłonie, wiec właściwie kremowałam…swoje ubranie. Cudów oczywiście nie oczekiwałam, ale preparat jednak zadziałał w niewielkim stopniu. Smarowałam się nim po wieczornej kąpieli przez około miesiąc, co sprawiło, że rozstępy zaczęły szybciej blednąć, a skóra była miękka w dotyku. Cena kremu jest dość atrakcyjna 25-30zł, nawet jeśli preparat nie pomoże na rozstępy, to na pewno pomoże ukoić przesuszoną skórę, więc nie będzie poczucia wyrzuconych pieniędzy w błoto.

Ewa

EwaZdecydowanie nie Matka Polka. Stara się pogodzić wychowanie dziecka z egoistycznymi pobudkami. Gdy widzi małą kopię siebie, czuje, że żyje.

Maść zakupiłam na początku drugiego trymestru ciąży. Do tego czasu nabawiłam się 5-6 rozstępów na brzuchu. Kosmetyk stosowałam regularnie – 2 razy dziennie, dokładnie wcierając go w brzuch i w uda. Efekt był rewelacyjny. Nie pojawiły się żadne nowe pręgi, a dotychczasowe zbladły, ale dopiero po porodzie.
Krem kosztował ponad 25zł, ale w promocji można go było dostać za ok. 17zł.
Nie podrażnił, nie uczulił, nie wywołał żadnych reakcji alergicznych.
Zdecydowanie nie był wydajny. Ponadto miał okropny zapach. Pozostawiał na skórze tłustą warstwę (dzięki temu skóra była rewelacyjnie nawilżona) i zanim założyłam ubranie musiałam dość długo odczekać. Tubkę łatwo można było wycisnąć, a gdy zawartość drastycznie malała, po prostu przecinałam opakowanie i wydłubywałam resztę preparatu, także nic się nie marnowało.
Nie znalazłam go w żadnej drogerii, można go wówczas było kupić wyłącznie w aptekach.

Asia

AsiaPropaguje ideę bycia „złą mamą”, pozwalając dziecku spać z kotem w jednym łóżku, zjeść podniesione z podłogi ciastko i oglądać TV. Pisze nie tylko o blaskach, ale i licznych cieniach macierzyństwa.

Fissan ma ohydną konsystencję, wstrętny zapach i naprawdę tłuści ubrania, ale… działa! Po Fissan sięgnęłam już, gdy mój brzuszek zaczął się naprawdę szybko powiększać i moim zdaniem tylko ten preparat naprawdę warto wmasowywać. Sekretem okazał się masaż właśnie. Dzięki delikatnemu masowaniu i podszczypywaniu skóry za pomocą preparatów przeciwko rozstępom oraz na rozstępy już powstałe, tworzą się nowe włókna kolagenowe, skóra się uelastycznia i jest bardziej odporna na obciążenia związane z wahaniami wagi i zaburzona gospodarką hormonalną. Niestety Fissan jest preparatem nieprzyjemnym w użytkowaniu – jest tłusty, ale dzięki temu umożliwia długi masaż. Pamiętam jak kładłam się przed telewizorem, włączałam ulubiony program i wmasowywałam delikatnie maść. Efekt? W miejscach, w których pieczołowicie i regularnie smarowałam się maścią – ŻADNYCH rozstępów (przybytek na wadze +23 kg). Na tych partiach skóry, na których maść wytarła się od odzieży (pod pępkiem) pojawiły się niewielkie rozstępy, ale tam, gdzie nie stosowałam Fissana w ogóle skóra pokryła się gęsto czerwonymi paseczkami. Mój numer jeden!

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Alicja Alicja

    Najlepszy krem na rostepy jaki dotychczas znalazlam, to Palmers Cocoa Butter Stretch Marks. Mozna go znalezc w UK za ok.5-6 funtow, wiec cena przystepna i naprawde rewelacyjnie dziala!

    • sosrodzice sosrodzice

      Alicjo, dziękujemy. Gdy tylko dotrzemy do tego kremu, na pewno go zrecenzujemy.

  2. miraga_ miraga_

    A ja polecam oliwki dla dzieci.
    Jeśli boicie się chemii dobra też będzie oliwa z oliwek.
    Tylko trzeba pamiętać, żeby smarować się po każdej kąpieli i to jeszcze zanim zaczniemy się zaokrągląć.
    I nie zapominamy ani o biuście, ani o udach.

    • olka k olka k

      Oliwka jest ok. w sumie wszystko może pomóc, ale trzeba smarować się systematycznie, każdego dnia i wykonywać przy tym masaż. Bez masażu ani rusz!

  3. ewanka ewanka

    mi kiedyś koleżanka poleciła krem na rozstępy, niestety nie pamiętam nazwy, wiem tylko tyle że zakupiony w aptece za grosze i śmierdział nie bosko pieczona cebulą, podobno jest rewelacyjny, przynajmniej tak koleżanka mi polecając mówiła, oczywiście kupiłam go, ale ja raczej nie należą do osób które robią coś systematycznie i po dwóch razach zapomniałam o stosowaniu go ;-/ chyba muszę go poszukać i powiesić go nad umywalką, by pamiętać o nim ;-)

  4. graz graz

    a jak nazywał się ten kre,proszę napisz

  5. Nerina Nerina

    Chciałabym polecić dwa preparaty, które w moim przypadku zadziałały. Przez pierwszą połowę ciąży używałam wspomniany wyżej Palmer’s Stretch Marks (krem i balsam). Można je kupić na pewno w polskich aptekach, około 30 zł za produkt. Są one lekko tłuste i intensywnie pachną kokosem/masłem kakaowym. Wyszłam z założenia że są to produkty naturalne i nie zaszkodzą. Rzeczywiście skóra była po nich bardzo elastyczna. Smarowałam brzuch, biust, pośladki raz dziennie, wieczorem, żeby nie czekać aż się wchłonie lub wsiąknie w ubranie. Poza tym korzystałam czasami ze zwykłego balsamu ujędrniającego Nivei Q10 na całe ciało.
    Od drugiej połowy ciąży używałam czystego masła SHEA (masła karite). Nie wierzę za bardzo w komercyjne kremy „bez konserwantów i sztucznych dodatków”. Powszechnie znane kosmetyki z drogerii czy apteki jak recenzowane powyżej ZAWSZE mają konserwanty. Dzięki temu mają kilkuletnie daty ważności. Masło shea jest jak wierzę w 100% naturalne. Jest dosć drogie (100 ml – 45 zł w sklepie z produktami eko, może w internecie jest taniej) ale i wydajne, wystarczyło na 2 miesiące, jest BARDZO tłuste w konsystencji i trzeba je długo rozsmarowywać (najpierw w dłoniach, później kiedy straci ziarnistość – na wybranych częściach ciała) a i tak się całe samo nie wchłonie. Używałam masła podobnie – wieczorem. Unikałam dzięki temu wycierania go w ubranie (choć wycierało się w piżamę). Wszystkich kosmetyków używam też na piersi ale bez masażu, żeby nie rozciągać tam skóry.
    W tej chwili mam termin i w każdej chwili rodzę. Nie wiem więc jakie skutki takiej pielęgnacji będą po ciąży. W tej chwili mam bardzo elastyczną i co ważne nienapiętą skórę na brzuchu. Nie pojawiły się żadne rozstępy! Nie zanosi się również na nie bo jak pisałam – skóra jest elastyczna i „rozciągliwa”. W przypadku walki z rozstępami kluczowe jest natłuszczanie!! Można używać wszelkiego rodzaju tłustych mazi i oliwek, nie jest to praktyczne bo tłuści ubrania czy ręce ale działa! Opisy kosmetyków na rozstępy, które „przyjemnie nawilżają skórę” to dla mnie przesłanka że najprawdopodobniej nie zadziałają.
    Niestety – rozstępy to w dużej mierze kwestia jednostkowa – tego jak wcześniej dbałyśmy o skórę, jakie mamy predyspozycje (geny) i np, ile przytyłyśmy w ciąży. Ja nie przytyłam sporo ale rozstępy wcześniej już miałam (pośladki, nogi). Zobaczymy co będzie po porodzie. Mam nadzieję że moja opinia będzie przydatna :)

  6. omgdziecko omgdziecko

    Ja za to mogę zdecydowanie odradzić krem gerber na rozstępy – beznadziejna konsystencja i jak czytam skład to się dziwie jak mogłam go kupić. Nic tu nie ma a kosztuje jak bardzo dobry balsam. Myślę że warto zamiast kremów spróbować olej z migdałów albo olej arganowy. Ja teraz testuje sposoby jak się już po porodzie pozbyć tych cudownych pamiątek. hej Zastanawiałam się nad tym bio oil ale skład mnie nie przekonuje i po przeszukiwaniu forów raczej umiarkowanie się dziewczyną sprawdził. Uważam że nie ma co wydawać dużo kasy na kremy na rozstępy bo jeśli się szybko zaczynają pojawiać to wina hormonu kortyzolu i nic krem nie da. U mnie było super aż mi na koniec brzuch opadł i skóra nie wytrzymała. Większość tych zachwalających postów to zwykłe reklamowanie się firm. Stosowałam krem gerber i nie byłam wcale zadowolona – beznadziejna konsystencja i nic konkretnego w składzie. Później smarowałam oliwka a jak już swędziało to Alantanem Plus w kremie i po nim było trochę lepiej.

  7. candymandy candymandy

    Muszę wypróbować te propozycje

  8. HelowaMama HelowaMama

    Ja początkowo stosowałam krem Yves Roche, ostatecznie jednak przerzuciłam się na …oliwkę bambino i gąbkę do masażu. Oczywiście nie wiem, czy jest to kwestia pielęgnacji, czy genów, ale na brzuchu nie mam nawet jednego rozstępu.

  9. MartaB MartaB

    ja uzywalam Pharmaceris -podobny do tego , ktory opisaliscie -ta sama seria- rewelacja-pomimo tego, ze przytylam 20 kg rozstepow brak, a mam do nich sklonnosc niestety, pojawily mi sie w okresie dojrzewania, szczesliwie w ciazy sie bez nich obylo. Polecam z calego serca!!

  10. SmutnaDiablica SmutnaDiablica

    Słuchając rad dobrych znajomych, zaopatrzyłam się w zapas oliwek dla dzieci i nimi smarowałam minimum raz dziennie. Przez całą ciążę skóra wyglądała wyjątkowo dobrze ( wyjątkowo bo mam silne reakcje alergiczne skóry w wyniku czego często jest podrażniona). Nawet moja mama się dziwiła, że tak zdrowo mogę wyglądać. Ale wszystko się zmieniło po porodzie niestety. Zaczęłam myśleć tylko o synku i przestałam o siebie dbać. Efekt? Nie dość że mam bliznę po cesarce (fakt że wygląda dość ładnie ) to zaraz nad nią pajęczynkę z rozstępów. Przyznam, że mam problem z wybraniem jednego produktu bo tak naprawdę te tańsze i te droższe mają niemal identyczny skład. Więc skąd taka różnica w cenie? Chyba jednak zostanę przy oliwkach i sprawdzę jaki efekt dadzą..

  11. Agnieszka Agnieszka

    Ja zaczęłam go stosować jak tylko zaszłam w ciążę, ale ja mam skłonność do rozstępów, dlatego tak wcześnie, ale muszę przyznać, że smarując dwa razy dziennie, zapobiegłam rozstępom. Jestem mega zadowolona.

  12. Monika Monika

    a co sądzicie o kremie z skincepton? Od dwóch tygodni go stosuję i jest em naprawdę zadowolona, już widzę pierwsze oznaki poprawy.

  13. Kasia Kasia

    Ja uzywałam Fissanu i oliwki niestety wycofali go z aptek mam dwoch synow i zadnej blizny na brzuchu.

  14. Mama Antka Mama Antka

    Ja w ciąży dość szybko przybierałam na wadze, więc krem na rozstępy był niezbędny. Perfecta mama stosowałam dość długo bo przez większą część ciąży i kilka miesięcy po ciąży. Efekt był bardzo dobry, nie miałam innych rozstępów niż te z okresu dojrzewania.

  15. Gosia Gosia

    Oliwka dla Dzieci codziennie 2-3 razy dziennie wcieramy w skórę, skóra staje się elastyczna i włókna kolagenu nie poddają się tak łatwo i nie pękają szybko. Wzmacniamy kolagen by włókna wytrzymały większą siłę rozciągania:

    Taki sposób polecam wypróbowac, w wielu przypadkach się sprawdza, chociaż wiele zależy od jakości genetycznej skóry, jej wytrzymałości na rozciąganie, rozrywanie. Nieraz wystarczy sama oliwka, a nie raz nic nie jest w stanie zatrzymać rozstepów, ale warto próbować, bo białe blizny po rozstępach załatwi już tylko plastyk ze skalpelem, a na plaży nie wygląda to dobrze…więc wcieranie codziennie oliwki dla Dzieci w skórę to nie jest takie uciążłiwe, a efekty bywają dobre

  16. Kinga Kinga

    Osobiście uważam że najlepsze są kremy z serii mama care Efektimy. Używałam je ja, moja siostra i kuzynka w czasie ciąży. I może jeden mały rozstęp się pojawił. Kremy te są tanie a przede wszystkim skuteczne :)

  17. paula paula

    No własnie skórę trzeba nawilżać i odżywiac żeby zachowała jędrność, Ja używałam olejku z mama’s i bardzo mi pomógł. Po urodzeniu nie mam żadnych rozstępów ale używam jej jescze na wszelki wypadek i czuje że moja skóra jest lepiej nawilżona i elastyczna

Zobacz również