Gdzie szukać wapnia? Jeśli nie mleko, to co?

Przepisy na potrawy bogate w wapń

Zupa kapuściana ze skiełkowanym jęczmieniem

1/4 główki kapusty włoskiej
2 marchewki
2 pietruszki
garść glonów wakame ( opcjonalnie)
1 mały por
szklanka skiełkowanych nasion jęczmienia ( lub pęczak)
3 łyżki stołowe nasion dyni
3 łyżki dobrego oleju

Przyprawy: łyżeczka mięty, łyżeczka nasion kopru włoskiego, 1 łyżka nasion kolendry, 1/2 łyżeczki czarnuszki, 3 plasterki świeżego imbiru, 3 liście laurowe, 1 łyżka mielonej kozieradki, sól morska wg uznania, 2 łyżki sosu sojowego tamari, 1 łyżka tymianku suszonego

Do dużego garnka wlewamy trochę wody i dodajemy olej. Na dno rozgrzanego garnka wrzucamy czarnuszkę, mieszamy i czekamy, aż puści trochę aromatu. Wrzucamy drobno poszatkowaną kapustę, pokrojone marchewki oraz pietruszkę i por. Podsmażamy parę minut, mieszając. Dodajemy kozieradkę, sos sojowy, tymianek, miętę, nasiona kopru, kolendrę. Podsmażamy jeszcze 2-3 min, zraszając wodą. Zalewamy wrzątkiem, dodajemy liście laurowe, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu. Po ok. 30 min dokładamy ziemniaki, imbir i skiełkowane nasiona jęczmienia. Gotujemy jeszcze ok 15 min. na maleńkim ogniu.

Kruche ciasteczka figowo-sezamowe (składniki na jedną pełną blaszkę ciastek)

250 ml mąki razowej orkiszowej
100 g masła do sklarowania
1 jajko
4 suszone figi
3 łyżki stołowe naturalnego sezamu
150 ml płatków owsianych
2 łyżki stołowe miodu lub melasy
2 łyżki stołowe migdałów

Migdały, pokrojone na drobne kawałki figi oraz połowę płatków owsianych mielimy w młynku. Masło klarujemy w małym garnuszku, na małym ogniu, ok. 8 min. (pozbawimy je wtedy laktozy). Mąkę przesiewamy i łączymy z ciepłym masłem. Dodajmy zmielone figi i migdały wraz z płatkami. Mieszamy wszystko, dodajemy miód, sezam, resztę płatków oraz jajko. Mieszamy ciasto i wstawiamy do lodówki na 15 min. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Ciasto jest kleiste, formujemy z niego kulki wielkości orzecha włoskiego i rozpłaszczamy. Wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika na 10-13 min.
Gorące ciastka przekładamy do papierowej torebki i zamykamy. Pozostawiamy do wystygnięcia.

Kakao

Każdy zna smak prawdziwego kakao, a moje bije tamto na głowę z kilku powodów. Ma mnóstwo łatwo przyswajalnego wapnia, magnezu, żelaza, potasu. Do tego pysznie smakuje! Idealne na czas grypy i osłabienia jesiennego.

200 ml mleka migdałowego lub ryżowego
mała płaska łyżeczka melasy
mała płaska łyżeczka karobu

Wszystkie składniki mieszamy i gotowe! Najlepiej do przegryzania dać smykowi suszoną żurawinę, aby zwiększyć przyswajalność żelaza.

Placuszki amarantusowe z owocami

1 jajko
1 szklanka mąki gryczanej
1 szklanka amarantusa ekspandowanego
1 szklanka mleka migdałowego
3 łyżki stołowe naturalnego jogurtu
odrobina naturalnej wanilii
mała łyżeczka dobrego oleju
4 łyżki stołowe słodu (syropu ryżowego, melasy)
1 łyżka sezamu
3 łyżki płatków orkiszowych lub owsianych
2 garści pokrojonych ma małe kawałki owoców sezonowych

Łączymy w misce wszystkie składniki po kolei. Jajko, mąka, mleko, wanilia, jogurt, słód, olej i mieszamy. Nie trzeba używać miksera, bo nie tworzą się grudki. Ciasto robi się bardzo szybko i pojawiają się w nim bąbelki powietrza. To od jogurtu, który sprawia, że placki są delikatne i puszyste. Dodajemy nasiona oraz płatki. Na końcu dodajemy pokrojone w płatki owoce sezonowe oraz amarantus. Delikatnie łączymy składniki. Smażymy na dobrze rozgrzanej patelni z nie przywierającym dnem.

Pulpeciki drobiowe z amarantusem

1/2 kg dobrego drobiowego mielonego mięsa
6 łyżek prażonych nasion sezamu naturalnego i siemienia lnianego
1 jajko
szklanka amarantusa ekspandowanego
garść kiełków rzeżuchy
łyżka płatków owsianych
czarna sól*

Nasiona prażymy na patelni na małym ogniu aż siemię zacznie pękać, a sezam zrobi się złoty. Studzimy i mielimy. Mięso mieszamy z jajkiem, płatkami oraz czarną solą do smaku. Mieszamy. Następnie dodajmy amarantus, posiekane kiełki rzeżuchy i delikatnie mieszamy. Gotujemy w bulionie lub w lekko osolonej wodzie ok. 10 min.
*1 łyżka czarnuszki uprażona na patelni z 6 łyżkami grubej soli morskiej – po ostudzeniu zmielona. Przechowujemy w szczelnym pojemniczku ze względu na intensywny aromat.

Autor: Maria Hirowska, źródło

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Ilonka Ilonka

    Bardzo przydatny wpis dzieki

  2. xxx xxx

    Mit mleka jest bardzo silny, na szczęście pomału się rozpada na kawałki

  3. Olenka Olenka

    Przez rok jak karmiłam córkę nie jadłam mleka i przetworów – w ogóle. Nie było łatwo, przez wiele dni nie miałam nawet pojęcia, co ja mogę jeść….na szczęście jakoś temat ogarnęliśmy, jest wiele zamienników, dobrych i o ciekawych smakach ;) Trzeba tylko dobrze poszukać a najlepiej poczytać – to ułatwia sprawę

    • Aska Aska

      Też przeszłam etap eliminacji mleka, było sojowe ryzowe, tofu..Najfajniejsze jest jednak to, ze zaden lekarz, a bylam u 3 nie potrafil mi konkretnie powiedziec, co mam jesc. Jakos tak się migali, gubili w tym wszystkim, ze tak naprawde z dieta zostalam sama, bardzo balam sie o niedobory u Malej, ale naszczescie nic sie nie stalo