Szklane dzieci, glass child – czyli dzieci, których rodzice nie widzą

Niewidzialne dzieci. Istnieją, ale nie tak, jak na to zasługują. Dla swoich bliskich są bowiem niewidoczne, z różnych powodów. Najczęściej ma to niestety poważne skutki. Konsekwencją są: niskie poczucie wartości, zagubienie i tendencja do budowania trudnych, toksycznych relacji. Skąd się biorą glass child? I jak uchronić się przed ryzykiem zamiany dzieci w przezroczyste?

Szklane dzieci, glass child

Skąd się wziął termin glass child?

Glass child to termin kojarzony zwłaszcza z problemem niepełnosprawności. Gdy w rodzinie rodzi się dziecko wymagające specjalnej troski, pozostałe rodzeństwo często nie zyskuje tyle uwagi, ile potrzebuje. Wszystkie moce koncentrowane są na chorym dziecku,
co akurat łatwo zrozumieć. Ono potrzebuje więcej uwagi, energii, czasu. Dzieci, które nie sprawiają większego problemu, muszą radzić sobie same. Wymaga się od nich większej samodzielności i zaradności. Mniej się im wybacza, jeśli chodzi o potknięcia, oczekuje od
nich spokoju i perfekcyjności. Niestety w praktyce, gdy one takie się stają – spokojne i opanowane, to okazuje się, że stają się przezroczyste. Nie widzi się ich już zupełnie.

Patrzy się na nie, ale jakby przez nie. Są przezroczyste, wszystko co znajduje się za nimi jest ważniejsze. One stają się elementem wyposażenia domu, którego z czasem przestaje się dostrzegać.

Jak sobie radzą z tym dzieci? Najczęściej milczą. Są grzeczne i bezproblemowe. Problem zaczyna się, gdy dorastają.

Niektóre przezroczyste dzieci starają na siebie zwrócić uwagę agresywnym zachowaniem. Sprawiają trudności, żeby w końcu je dostrzec. W ten sposób wołają o pomoc.

Nie tylko niepełnosprawne dzieci

Problem glass child to nie tylko sytuacja, w której pojawia się dramatyczny kłopot w postaci niepełnosprawności dziecka i koncentrowania się z całym sił na podniesieniu jakości życia osoby chorej i jej rodziny. To również niewidzialność wynikająca z innych
powodów.

  •  Skoncentrowanie się na dziecku, które bardziej nam przypomina nas, jako rodziców.
  • Skupienie uwagi na najzdolniejszej osobie w rodzinie.
  • Wprost przeciwnie przeniesienie całej uwagi na dziecko, które sprawia najwięcej problemów.
  • Wybór pupilka (z różnych powodów) i ograniczenie uwagi skierowanej na inne dziecko/dzieci w rodzinie.

Zaniedbane emocjonalnie

Problemem, z jakim mierzą się szklane dzieci jest zaniedbanie emocjonalne i jego skutki. Dzieci pozostawione same sobie nie rozwijają się prawidłowo.

Mimo że mają to, co trzeba – jedzenie, opiekę, dom, to nie mają tego, co najważniejsze – realnego wsparcia, bliskości i poczucia bezpieczeństwa. Brakuje im prawdziwej uwagi, rozmów, poczucia, że też są ważne. Zbyt silne skoncentrowanie się rodziców na innych
dzieciach/ czy dziecku czyni pozostałe dzieci niewidocznymi.

Niewidzialne jak dziecko

Niestety nie ma idealnych rodzin. Są jednak grzechy lekkie i ciężkie. Wielu z nas boryka się z problemem, jakim jest niesprawiedliwe obdarowanie uwagą, miłością i czasem.

Warto od razu dodać, że nie zawsze jest tak, że sprawiedliwie to po równo. Jednak docelowo gdzieś ta równowaga powinna być zachowana.

Bardzo niesprawiedliwa jest bowiem sytuacja, gdy jedno dziecko dostaje prawie wszystko, a drugie prawie nic. To jednak pułapka, w którą wpada naprawdę wiele rodzin. I często trudno je za to ranić. Takie rodziny są ofiarami trudnych życiowych dramatów i wyborów.

Nie można jednak ustawać w staraniach, choć to trudne, żeby nawet w rodzinach, w których większe problemy sprawia jedno dziecko, także te pozostałe, mniej problemowe, miały wystarczająco uwagi.

Mądra miłość zakłada zapewnienie wsparcia i czasu każdej osobie w rodzinie. Chodzi o to, żeby kochać mądrze, a to nie znaczy dawać wszystko. Mądra miłość to umiejętność powiedzenia „nie”. To zachowanie spokoju i umiejętność spojrzenia z dystansem. To również świadomość, że warto poszukać pomocy i wsparcia. Zwłaszcza gdy jedno dziecko sprawia problemy i wymaga opieki. Zwłaszcza wtedy trzeba znaleźć czas i środki, żeby zająć się tym drugim dzieckiem. Ono może o tym nie mówi, nie woła o uwagę, nie
narzeka, ale potrzebuje tego jak mało kto.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.