Po co nam szczerość w rodzinie? Czyli o kłamstwach dzieci i dorosłych

Gdy wychowujemy dzieci, chcemy to robić dobrze. Żyć w poczuciu, że w razie problemów, kilkulatek czy już nastolatek zwróci się do nas, a nie do obcych osób, którzy mogą jego naiwność łatwo wykorzystać. Pragniemy wierzyć, że nie będzie się obawiał przyznać do błędu, powie nam, co leży mu na sercu, że będzie miał w nas oparcie.

Nie od dzisiaj wiadomo, że wielu problemów i ludzkich tragedii można byłoby uniknąć, gdyby w rodzinie szczerze rozmawiano i gdyby dzieci miały poczucie, że mogą liczyć na swoich rodziców.

„Kłamstwo dba o teraźniejszość, ale nie ma przyszłości” Autor nieznany

Wskaż dziecku różnice między prawdą a fikcją

dzieciakiDziecko nie od razu rozumie kategorie prawdy i fikcji, na przykład w wieku przedszkolnym zmienia rzeczywistość stosownie do swoich życzeń. W ten sposób chce uniknąć odpowiedzialności, kłopotów, postawić się w lepszej sytuacji. Nie może znieść myślenia o sobie w „złych kategoriach”. Chce wierzyć, że to, co stanowi problem, nie wydarzyło się naprawdę, że było zupełnie inaczej.

Rolą rodzica jest wspomaganie dzieci w nauce zasad – co jest prawdziwe, a co fałszywe. Pomóc mogą w tym historyjki rodzinne opisywane w dwóch wersjach. Pierwsza niech dotyczy tego, co się wydarzyło przed chwilą, wczoraj, czy kilka dni temu, a co dziecko pamięta. Druga niech kończy się w absurdalny sposób: „a potem przyleciał wielki ptak, usiadł na stole w kuchni i zaczął jeść kanapkę…”.

Zadaniem dziecka jest wskazanie, która historia jest prawdziwa.

Nie bądź przesadna/y w reakcjach

Jeśli rodzic reaguje przesadnie na każde, nawet najdrobniejsze przewinienie, bardzo się złości, gdy dziecko „jest po prostu dzieckiem” i testuje pewne możliwości, to niestety nie prognozuje dobrze.

Zazwyczaj maluch obawiający się surowej reakcji ze strony mamy i taty, gdy popełni błąd, będzie próbował go ukryć. Ta potrzeba jest bardzo silna. Dziecko zrobi wiele, by uchronić siebie przed przekonaniem, że „jest takie złe, bo zrobiło to i to”, woli kłamać i samo wierzy w to, co mówi.

Dlatego często powtarzaj dziecku, że je kochasz, nawet jeśli zrobi coś złego i w danym momencie jesteś na nie zła. Powtarzaj, że może przyjść do Ciebie ze wszystkim i wszystko powiedzieć, nawet jeśli bardzo się boi.

Bądź konsekwentna, gdy maluch obdarzy Cię zaufaniem, postaraj się zachować spokój. Dzieci bardzo boją się gniewu, krzyku, kary…Pamiętaj że uczciwość jest ważniejsza od bycia doskonałym, dlatego nie karz za mówienie prawdy.

Nie zadawaj zbędnych pytań

Widziałaś jak córka rozlała czerwony barszcz na biały obrus? Unikaj bezpośrednich konfrontacji, gdy znasz odpowiedź na pytanie. Nie pytaj – „czy to ty rozlałaś?”. W  ten sposób może nie bezpośrednio, ale jednak – dajesz sygnał, że córka ma inne wyjście z sytuacji, że może skłamać, próbując uniknąć konsekwencji.

Wyraź swój żal, że być może obrus się nie wypierze, ale spróbujesz usunąć plamę. Pozwól, by córka ci pomogła i stała się odpowiedzialna za swoje czyny.

Nie koncentruj się na kłamstwie, ale na prawdzie i wspólnym rozwiązywaniu problemów.

Naszym celem, jako rodziców, jest pomoc w znalezieniu rozwiązania.  Dlatego jedynym słusznym pytaniem będzie to, które odwołuje się do empatii – „jak byś się czuł, gdyby okłamał Cię Twój najlepszy przyjaciel…?”

Wzmacniaj w dziecku poczucie własnej wartości

Spędzając z maluchem czas, przytulając je, całując, bawiąc się, pokazujesz, że je kochasz. Dajesz mu stabilność i poczucie bezpieczeństwa. Dziecko, które czuje, że jest kochane, jest silniejsze i gotowe do mówienia prawdy. Nie musi kłamać, bo wie, że w razie problemów zostanie zrozumiane, wysłuchane i wspólnie znajdziecie rozwiązanie.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. xxx xxx

    żyjemy w tak zakłamanym świecie, że szczerość jest niemal niemożliwa.
    przykre, bo dzisiaj oszuści mogą najwięcej

    • Dorota Dorota

      :( Niektórzy twierdzą, że szczerość i uczciwość nie ma racji bytu?
      Jednak ja patrzę na to inaczej

      • Kasia Kasia

        Rzeczywiście czasami szczerosc nie popłaca, lepiej być lisym cwaniaczkiem. lepiej sie w życiu wiedzie, a że sobie w oczy nie spojrzymy, no i co? kto dzisiaj ma ten luksus?

  2. Ola Ola

    Nie bez przyczyny mówią, że kłamiemy statystycznie 20 razy na godzinę, czy jakoś tak :)

    • Dorota Dorota

      No właśnie…
      Czasami sami nie wiemy, że mijamy się z prawdą.

  3. Jola Jola

    Mądry artykuł :)

  4. Ania Ania

    Bardzo fajny artykuł. Ale poraziły mnie powyższe komentarze. Jak to szczerość jest niemal niemożliwa?! Myślę, że jednak mało jest takich sytuacji, kiedy szczerość jest nienajwłaściwszą drogą, wtedy lepiej coś przemilczeć lub odwrócić rozmowę. Ja strasznie dużo kłamałam jako dziecko, ponieważ właśnie względem mnie miano wysokie oczekiwania, stąd znam temat. Dopiero w wieku dwudziestu paru lat zaczęłam żyć w zgodzie ze sobą, głównie dzięki praktyce jogi, przestałam dzięki temu mieć potrzebę ubarwiania rzeczywistości. Myślę, że szczerość to jedna z podstaw naszego człowieczeństwa