Szczepionki testowane bez zgody na pacjentach? To brzmi jak horror, a zdarzyło się naprawdę

Wokół szczepionek narasta wiele kontrowersji. Z jednej strony wiele organizacji zachęca do szczepienia dzieci nie tylko szczepionkami podstawowymi, ale również dodatkowymi, lekarze przekonują o  pozytywnym działaniu wstrzykiwanych środków,  z drugiej niestety liczne decyzje o wycofaniu preparatów z rynku (z powodu nieprawidłowości) oraz prawdziwe skandale z szczepionkami w tle sprawiają, że trudno zawierzać autorytetom. Coraz głośniej mówi się o masowej propagandzie i działaniu na szkodę ludzkości. Rodzice stają się podejrzliwi, poddają w wątpliwość oficjalne zalecenia. Boją się. Trudno się dziwić, zwłaszcza jeśli prześledzimy skandale, których ostatnio niestety niemało.

Eksperymenty na ludziach w Grudziądzu

209177-5f5388a0-e25c-11e3-9096-801fbb4e8d9bW niewielkim Grudziądzu w 2007 roku podawano eksperymentalnie szczepionki Fluad—H5N1 – często bez zgody i wiedzy pacjentów. W przychodni wywieszono ogłoszenie o darmowych szczepionkach, nie o badaniach eksperymentalnych!

W przychodni „Dobra Praktyka Lekarska” specyfiki między innymi na ptasią grypę wstrzykiwano bezdomnym. Ci dostawali za to pieniądze, które później przeznaczali na alkohol. Sprawa, by się pewnie nie wydała, gdyby nie kłótnia dwóch osób w schronisku imienia Brata Alberta. Mężczyźni sprzeczali się o wysokość stawki za szczepienia – jeden miał dostać 5 złotych, drugi aż 30 złotych. Rzecz jasna ten, który dostał mniej był mocno oburzony. Na marginesie warto dodać, że zleceniodawca badań – firma farmaceutyczna przeznaczyła na „wynagrodzenie” dla osób szczepionych 60 złotych. Pieniędzy tych pacjenci nie dostawali lub dostawali je tylko częściowo.

To nie koniec tej historii. Dyrektor schroniska przyznaje, że wielu bezdomnych po zaszczepieniu nie wróciło do schroniska. Krótko po szczepieniach odbyło się więcej niż dotychczas pogrzebów.

Eksperymentalną szczepionkę podawano nie tylko bezdomnym. Przekonywano do niej również „zwykłych” pacjentów, którzy mieli uzyskać potwierdzenie, że otrzymują szczepionkę na grypę, a nie środek jeszcze nie wprowadzony do oficjalnego obiegu.

Jak zakończyła się sprawa? W warunkach polskich proces ciągnął się latami. Po pięciu latach w toruńskim sądzie w końcu zapadł wyrok.

Finał był łatwy do przewidzenia – dwa lata w zawieszeniu dla lekarzy – właścicieli przychodni i pięć lat zakazu wykonywania zawodu. Grzywna i zwrot pieniędzy za badania dla sponsora. Firma medyczna, która zamówiła badania w imieniu koncernu Novartis Deutschland, okazała się poszkodowana. Tak, tak, firma nie pacjenci, których życie i zdrowie zostało narażone. Dlaczego? Bo szczepionka nie może szkodzić, a bezdomni umarli z innego powodu – nie szczepionki. Nikt inny nie umarł, więc sprawy nie ma.

Biegłym umknął fakt, że szczepionka była w fazie eksperymentalnej, że trafiła do osób często zniszczonych chorobą alkoholową, przebywających w trudnych warunkach, niedożywionych, itd. Czy można w ogóle zakładać, że coś, co nie zostało zbadane może być bezpieczne? Czy można namawiać do szczepień przeciwko grypie, a potem podawać niezatwierdzone specyfiki, bez wiedzy osób biorących w tym udział?

Afera ze szczepionkami we Włoszech

Pod koniec listopada tego roku we Włoszech wycofano dwie serie szczepionek Fluad przeciwko grypie i wszczęto dochodzenie dotyczące śmierci osób zaszczepionych. Szczepionka, która wzbudziła kontrowersje została stworzona z myślą o ochronie zwłaszcza starszych osób, często chorujących przewlekle.

Śmierć kilkunastu osób nastąpiła w 48H po przyjęciu szczepienia. Jednak instytucje odpowiedzialne za monitorowanie rynku farmaceutycznego nie znalazły związku przyczynowo-skutkowego między podaniem szczepionki a zgonami.

Niestety to nie koniec wątpliwości. Żeby było ciekawiej afera z tymi samymi szczepionkami wybuchła już dwa lata wcześniej. W 2012 roku prokuratura w Turynie badała okoliczność wstrzymania kilku milionów szczepionek na rynku. Preparaty te zostały wycofane, bo istniało duże ryzyko wywoływania przez nie niekorzystnych odczynów poszczepiennych.

Koncerny Crucell i Novartis apelowały wtedy, by osoby, które już kupiły szczepionki nie przyjmowały ich. W służbie zdrowa doszło do chaosu, wielkiego zamieszania i niejasności. W Polsce krążyły plotki, że wycofane szczepionki z Włoch trafiły do naszego kraju. Jednak nie udało się tego potwierdzić.

Wszystko, co powyżej, to fakty. Można je łatwo potwierdzić, śledząc newsy internetowe.

Nam się robi niemiło, gdy o tym czytamy. A Wy co sądzicie o tych przypadkach? Incydenty? Czy realne zagrożenie?

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Jolka Jolka

    Bardzo przerażające, już nie wiadomo, komu wierzyć…:(