Syndrom pustego brzucha, czyli tęsknota za ciążą

„Nie spodziewałam się, że będzie mi tego brakowało. Zaskoczyło mnie to dokumentnie. Pierwsza i druga doba po porodzie, gdy dotykałam brzucha i czułam, że tam nic nie ma, że moja córeczka już mnie nie kopie, nie rozciąga się, nie ma czkawki. Dziwne uczucie. Lub to, kiedy budziłam się w nocy w szpitalu i  z rozpaczą szukałam noworodka, uspokajałam się dość szybko, widząc, że Malutka leży tuż obok w szpitalnym łóżeczku…” – Natalia, mama po raz pierwszy.

„Spać nie daje…do łez doprowadza…koszmarna, nie do zniesienia tęsknota za byciem w ciąży. To nie jest zwykły sentyment i wspominanie uroków ciąży, tylko wręcz chorobliwa rozpacz. Nieznośna pustka pod sercem. Wszystko mi przypomina o tym stanie. Patrzę na szampon w łazience i myślę sobie, że kupiłam go, będąc jeszcze w ciąży. Jestem w sklepie, w którym rzadko bywam i sobie przypominam, że byłam tam jeszcze w ciąży. Muzyka, której słuchałam w ciąży, filmy, które oglądałam…
Wszystko, co przypomina mi o ciąży doprowadza mnie do łez. Są dni, że jest lepiej, są dni, że jest gorzej. Ostatnio właśnie jest gorzej i tak szperam na forum w poszukiwaniu kobiet, które równie boleśnie przechodzą „stratę brzuszka” – napisała młoda mama.

ciąża

Czy syndrom pustego brzucha istnieje?

Syndrom pustego brzucha to termin nieoficjalny i chyba nieopisany w literaturze. Stworzony i opisywany przez młode mamy tęskniące za ciążą, przez kobiety odczuwające irracjonalny ból z powodu tego, co już minęło – ciąży i porodu.

I tu rodzi się pytanie: jak można z nostalgią wspominać dodatkowy ciężar, opuchnięte stopy, niestrawność i zgagę?

Okazuje się, że można a nawet zdarza się to często. Dla wielu ciąża to stan mityczny, niezwykły, okres wielkiego oczekiwania.  To coś więcej niż pewien okres w życiu.

Syndrom pustego brzucha – znasz to?

Syndrom pustego brzucha objawia się nie tylko nostalgią i wywoływaniem ciepłych wspomnień, może przybierać bardziej „radykalną” postać: ujawniać się poprzez odwracanie się za ciężarnymi, oglądaniem porodów w programach dokumentalnych, czytania blogów przyszłych mam i identyfikowaniu się z nimi, ciągle na nowo odtwarzaniem plików pokazujących historię rodzących na You Tube, kładzeniem w charakterystyczny sposób dłoni na brzuchu – jakby było się w ciąży.

Tęsknota za ciążą to również silna potrzeba, by przeżyć to jeszcze raz – by z racji doświadczenia, większego dystansu i większej wiedzy – móc lepiej sprawdzić się w tym zadaniu. Jest coś jeszcze – tęsknotę za ciążą jest większa, jeśli pojawia się przekonanie, że nie zdążyło się tym stanem nacieszyć, że minął on zbyt szybko, że z różnych powodów już się nie powtórzy…

To wszystko?

Nie…

Tęsknimy za ciążą też z innych powodów, nieco bardziej egoistycznych i potraktowanych często z przymrużeniem oka:

  • bo w ciąży nie trzeba wciągać brzucha,
  • bo każdy dzień przynosi coś nowego w wyglądzie,
  • bo często można się cieszyć pięknymi, zdrowymi włosami i gładką cerą,
  • można więcej odpoczywać i często korzystać z większego wsparcia

Mamy tęskniące za ciążą wspominają ją jako błogi stan. I zazwyczaj wcale nie chodzi o posiadanie kolejnego dziecka, ale po prostu o ponowne poczucie tych mobilizujących kopniaków.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Amee Amee

    Ja nie tęsknię. W tym roku calutki 9 miesiac ciąży przypadł mi na te ekstremalne, niekończące się 40 stopniowe upały. W ciągu dnia umierałam w blasku słońca spedzajac 12h na dworze z dwójką dzieci w temperaturach jak z piekarnika, w nocy chata byla tak nagrzana ze nawet mruganie powieką sprawialo ze sie czlowiek zmęczył i spocił. Bywały takie dni, ze ze miałam ochote sobie nożem kuchennym cesarke zrobić

  2. Adriana Adriana

    Myślałam ze to dziwne ale widzę ze sa mamy ktore maja podobne odczucia tęsknoty za brzuszkiem. Cos sie kończy cos zaczyna ale pojawiaja sie takie myśli bo juz więcej tego nie będę przeżywała a obie moje ciąże były cudowne, bez dolegliwości nawet w największe upały, nie spieszyło mi się do porodów wręcz przeciwnie mówiłam że mogę w tych ciążach chodzić w nieskończoność

  3. Sylwia Sylwia

    A mi się zatesknilo ostatnio za noworodkiem…taka malutką, aksamitną istotną…za brzuchem taszkient bardzo nie tęsknię, może to z powodu testosteronu ciazowej…opuchnieta, obolała…Ale i tak jestem zdania ze to super stan, czas oczekiwania:)

  4. Paulina Paulina

    Mialam tak dwa razy . … i to dosc długo mnie trzymalo . Trzecia ciaza dala mi tak w kosc , że tylko po niej nie mialam takiego potwornego uczucia . A teraz – maly ma mc i juz wspominam z przyjemnoscia okres ciazy . Musialam po niej odpoczac poprostu

  5. Katarzyna Katarzyna

    ja ostatnio kilka razy pogłaskałam sie po brzusiu i uświadomiłam sobie że już go tam nie ma ehhh fakt upały dały mi popalić ale brakuje czasem choć pod koniec nie moglam sie doczekac i juz mam 3 tyg szczeście i tak jest o wiele lepiej Emotikon smile

  6. Anita Anita

    Też tak miałam. To chyba normalne. Myślę, że mija to dopiero wtedy gdy maluszek naprawdę zaczyna potrzebować mamy. Kiedy ewidentnie liczy się tylko mama i jest to u niego w 100% świadome…. Tak było w moim przypadku :)
    Jedno jest pewne – ta tęsknota mija :) Mi zajęło to 1,5 roku

  7. Klaudia Klaudia

    a ja nie miałam tak ….jak się ciąża skończyła to odetchnęłam z wielką ulgą …..ehhh ciąża była ciężka pod każdym względem …..hmm więc nie rozumiem zupełnie jak to wygląda z innej perspektywy niestety…..

  8. Ania Ania

    Heh a ja jestem w drugiej ciąży i zdecydowanie wolę 9 mcy życia bobasa niż 9 mcy w ciąży

  9. Amanda Amanda

    Ja też z tych co nie tęsknią, ja ryczałam, ale ze szczęścia, że już teraz znów wróce do swojego „normalnego zycia”

  10. Lelcia Lelcia

    Też mi brakowało brzuszka…a w ciąży nie mogłam się doczekać aż urodzę;-) ale bez przesady po porodzie nie ma brzuszka ale za to jest najcudowniejsza istotka pod słońcem

  11. Joanna Joanna

    ja również nie tęsknię. Pierwszy trymestr dał mi mocno w kość. Kolejne już nie były złe ale jednak nie lubię się w tym stanie.

  12. Luiza Luiza

    Fajnie jest byc w ciazy, szkoda ze ten czas tak szybko mija

  13. Katarzyna Katarzyna

    Ja nie mogłam sie doczekać nadejścia moich dzieci i za ciążą nie tęsknie to były okropne całe 9 miesięcy mdlałam i wymiotowałam . Przeszłam to dwa razy i nigdy wiecej . Kocham moje dzieci ale juz wystarczy .

  14. Joanna Joanna

    Ciąże zagrożone, ciągły strach o dziecko i poronienia – nie ma opcji tęsknoty, jest radość że się udało i dziecko bezpieczne po drugiej stronie..

    • Ania Ania

      Mam dwoje dzieci. I więcej nie chcę. Ale nie mogę pozbyć się tęsknoty za ciążą, choć miałam niełatwe oby dwie. Kibicuję każdej koleżance w ciąży, angazuje się nieco nadmiernie w ich los..ciekawe czy to kiedyś przejdzie

  15. Ewa Ewa

    Ja nienawidzę być w ciąży (choć swoje szkraby kocham ponad życie) i czekam z utęsknieniem do jej końca

  16. Ewelina Ewelina

    Pojedyncza i bliźniacza, każda moja ciąża była dla mnie trudna. Udało mi się pierwsza, zagrożona od początku 5 miesiąca donosić do 39 tygodnia a bliźniaczą, o dziwo niezagrożoną ani wspomaganą lekami, do 38. Cieszę się z tego powodu, ale nie ukrywam że odetchnęłam po nich z ulgą.

  17. Sandra Sandra

    Obie moje ciążę choć powikłane cukrzyca wspominam z sentymentem. . Były ciężkie chwile kiedy brzucho przeszkadzał. . Pod koniec obu tez juz miałam dość i chciałam by wyjeto mi

  18. Renata Renata

    Ja rodzilam dwa razy.Ciaze byly dla mnie katastrofa.Brzuch mialam ogromny I obie ciaze byly na podtrzymaniu.Jak urodzilam to bylam bardzo szczesliwa ze nareszcie moge wziasc moje aniolki na rece.Po porodach natychmiast odzyskiwalam sily mimo bolu po. porodzie

  19. Marcela Marcela

    Mialam przy pierwszym dziecku. Dotykajac pustego brzucha zaczynalam pkakac. Nie potrafilam pojac ze syn jest juz ze mna a nie we mnie. Dlugo tak reagowalam. Ciaze przechodzilam dobrze, uwielbialam swoj brzuch;) a pozniej nagle ktos ze mnie wyszedl…. Corke urodzilam w lutym br i juz nie mialam tego objawu. Bylam najszczesliwsza na swiecie. Ale tez ciaza byla ciezka, przenoszona, porod tez byl duzo ciezszy niz za pierwszym razem. Moze to ma ze soba cos wspolnego.

  20. Emilia Emilia

    Nie tęsknię. Nigdy nie tęskniłam. Pewne rzeczy są miłe ale jednak w większości to był trudny fizycznie czas. I jak najszybciej też chciałam mieć mój normalny rozmiar. Tu natura jest dla mnie łaskawa na szczęście

  21. iwo iwo

    Ja jutro mam mieć cesarskie ciecie – bardzo chciałam rodzić naturalnie, ale synek się nie odwrócił. Wiem, że to ostatnia doba kiedy jestesmy dwoma duchami w jednym ciele i płaczę, że pojutrze obudze się już bez brzuszka. Chyba czuje, ze coś straciłam, wiekszość ciąży się martwilam o małego, o przedwczesny poród, potem przeżywałam konieczność cc, nie wiem czy urodzi się zdrowy, bo mamy obciążony wywiad rodzinny. Jeszcze tydzien/dwa tygodnie temu chciałam żeby już z nami był, że na świecie będzie bezpieczniejszy, a teraz… chce żeby mnie kopał, żebysmy budzili się rażem.

Zobacz również