Sygnały, które świadczą o tym, że jesteś złą mamą

Wiele kobiet obawia się, że nie są wystarczająco dobre, że nieświadomie krzywdzą swoje dzieci. Ich obawy są podgrzewane przez komentarze „idealnych mam”, przekonanych, że znają najlepszą, jedyną słuszną receptę na opieką i wychowywanie dzieci. Emocje w tym temacie są wyraźnie zauważalne – nie bez przyczyny mówi się o tym, że to matka jest najbardziej surowym recenzentem drugiej kobiety wychowującej dzieci.

Dyskusjom na blogosferze niemal zawsze towarzyszy niepokój, wewnętrzna potrzeba potwierdzania na każdym kroku, że „wiem, co robię”, jestem lepsza niż inne, dlatego wszystko jest w porządku. Młode kobiety zagubione w świecie rodzicielstwa zamiast postawy bezradnej, wycofanej, wybierają aktywną i często agresywną – zrobią wszystko, by same siebie przekonać, że są wystarczająco dobre. Nie chodzi nawet tak bardzo o rywalizacje, co poprawę własnego samopoczucia kosztem drugiej osoby. Wątpliwości? Skądże! Ich miejsce zastępuje misja „nawracania innych mam”.

jestem złą mamą

Tymczasem te wszystkie obawy i spory są całkiem nieuzasadnione. Dzieci są w stanie nam naprawdę wiele wybaczyć. A my same najczęściej oceniamy siebie zbyt surowo i nieadekwatnie do sytuacji. Jednak najmniej wybaczamy innym…mamom.

Jesteś złą mamą, bo Twoje dziecko poszło do żłobka

Wiadomo – „w żłobku dzieci płaczą, cierpią, są bez mamy i taty, a to do rodziców a nie pani powinny się przytulać w pierwszych latach życia.  Chcesz, żeby maluch pokochał opiekunkę? Naprawdę? Zrezygnuj z pracy i zajmij się maluchem”. Taka jest opinia wielu osób. Ile w tym prawdy?

Posłanie dziecka do żłobka nigdy nie jest prostą decyzją. Zazwyczaj jest ona dobrze przemyślana i okupiona wieloma stresami. Rodzice rzadko wysyłają maluchy do placówek, by „poleniuchować”, ale dlatego, że nie mają innego wyjścia. W chwilach, kiedy opiekują się dzieckiem starają się „nadrobić” stracony czas i robią zazwyczaj dużo więcej niż mamy „siedzące” z maluszkiem przez cały dzień – nie dają sobie szansy na bycie obok, są „tylko dla dzieci”.

Czy to zatem oznacza, że wysłanie dziecka do żłobka automatycznie skreśla nas jako rodzica?  To pytanie retoryczne. Odpowiedź wydaje się jasna.

Jesteś złą mamą, bo dbasz o siebie

„Masz czas pomalować paznokcie, iść do fryzjera, na basen? Ja to nie mam czasu na takie dziwactwa. Dbam o dzieci. Piorę, gotuję, szukam zdrowych produktów, spędzam z nimi każdą chwilę, bo przecież czas tak szybko mija. Dzieci mnie potrzebują, o siebie zadbam później” – słyszysz i się zastanawiasz, czy z Tobą coś nie tak, czy z „poświęcającą się koleżanką.”

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.