Subiektywny przegląd gier dla czterolatków

Story Cubes

Producent Rebel
Wiek Dziecka 6+
Ilość graczy 1 – …
Cena Ok. 31zł (‘podstawy’)
i ok. 13 zł (‘dodatki’)
Moja ocena

Seria Story cubes obejmuje 3 tzw. podstawy, składające się z 9 kości każda, oraz z 6 tzw. dodatków, składających się z 3 kości każda. Nie mniej już 1 część, nawet jeśli jest „dodatkiem” może stanowić pełną grę.

Gra polega na rzuceniu co najmniej 3 kośćmi, a następnie wymyśleniu opowieści powiązanej z obrazkami, jakie wypadły na kościach. Opowieść może składać się z 3 prostych zdań, ale również może trwać i trwać i trwać… :)

Walory edukacyjne? Całe mnóstwo! Od czego tu zacząć? Po pierwsze wzbogacamy słownictwo Dziecka, po drugie Dziecko (ale również i dorośli) uczy się tworzyć dłuższe wypowiedzi, sięga po zdania wielokrotnie złożone. Po trzecie, nabiera swobody w wypowiadaniu się, po czwarte – uczy się fantazjować i rozwija swoją wyobraźnię. Po piąte wspaniale się bawi, bo puszczanie wodzy fantazji to rewelacyjny sposób na świetną zabawę. Po kolejne Rodzic czerpie mnóstwo z takiej zabawy, bo widzi jak ważna jest wyobraźnia, o której niejednokrotnie sam nie pamięta. Po kolejne (siódme chyba) uczymy się tworzenia fabuły, pamiętania o wydarzeniach już wymyślonych, dodawania kolejnych, wiązania ze sobą skojarzeń, bliższych i tych dalszych. Wymieniać zalety i walory edukacyjne tych kości mogłabym do jutra, albo jeszcze dłużej.

Story cubes, to must have w każdym domu. To wspaniała propozycja na plażę, na deszczowe dni, do poczekalni w przychodni, do podróży samochodem. Do wszystkiego! Kości stosuję zarówno w zabawie z Córkami, jak i prowadząc zajęcia teatralne, literackie, czy animacyjne dla Dzieci w każdym wieku (od przedszkolaka do końca szkoły podstawowej). Nie ma Dziecka, ani dorosłego, który nie pokochałby Story Cubes miłością wielką!  Co więcej, mając co najmniej 1 część można wieczorem rzucić wszystkimi i snuć opowieści Dzieciom na dobranoc. Jak dobrze rozbujamy naszą wyobraźnię możemy jej używać, zamiast wyszukiwać coraz to nowych książek (które też uwielbiam, ale fakt jest faktem, że za pomocą kości możemy niejako sami stać się bajkopisarzami).
story_cubes

Mam na imię Julia. Jestem mamą dwóch żywiołowych księżniczek - Łucji i Barbary. Biorąc pod uwagę najnowsze trendy jestem mamą z innej planety. Kocham swoje córki i właśnie dlatego stosuję dyscyplinę, okazuję miłość, ale też niezadowolenie. Uprawiam wariactwa, kiedy jest na to pora, a kiedy trzeba odsuwam je na bok żeby zrobić obiad czy wypić kawę. Nie stosuję tzw. bezstresowego wychowywania, bo jego "efekty" widziałam (i widzę) i odczułam w pracy zawodowej (od prawie dekady uczę dzieci w różnym wieku – od przedszkola po liceum i dorosłych, z różnych środowisk). Wychodzę z założenia, że człowiek musi poznać życie żeby wiedzieć z czym będzie się mierzył przez następnych kilkadziesiąt lat.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. mała mała

    jestem pod wrażeniem jak starannie przygotowany artykuł, wiele gier znamy, ale sporo jest dla nas nieznanych. jest co nadrabiać

    • Julia Julia

      Serdecznie dziękuję za miłe słowa. Staranność wynika prawdopodobnie z dogłębnego poznania gier ;)
      Uwielbiamy gry i moim cichym marzeniem jest, aby i inni je polubili :)

  2. Sayane Sayane

    Z Granny są też dobre Trick Traki – niby od 4 lat, ale moja 2latka spokojnie układała najłatwiejsze. Do tego autka wiadomo – są wielofunkcyjne, a że wykonane z grubego plastiku, drewna i z metalowymi osiami to starczą na wiele lat.

  3. andzia andzia

    my z tego zestawienia mamy tylko pytaki, inne tez chetnie przetestujemy ;)

    • Julia Julia

      Życzę zatem wspaniałych chwil podczas wspólnego grania! :)

  4. Ula Ula

    WOW, super zestawienie, bardzo przydatne

  5. kamila kamila

    Szkoda tylko,że gry dla dzieci mają tak wysoką cenę. My tez mamy kilka a szykujemy się do pytalow i bamb. My ratujemy czesto kupując na allegro lub odkupujac na wyprzedazach,pchlich targach

    • Julia Julia

      Tak, to dobry sposób. U mnie też jest nieco łatwiej, bo z racji swojej pracy i firmy wiele rzeczy kupuję i wykorzystuję zarówno w domu jak i w pracy. Wtedy nieco mniej serce boli jak się tyle płaci ;)
      Ale fakt jest faktem, że za ceną idzie jakość. Co też nie jest bez znaczenia w dzisiejszym (konsumpcyjnym) świecie ;)

Polecane tematy