Subiektywny przegląd gier dla czterolatków

Kukuryku:

Producent Adamigo
Wiek Dziecka 3+
Ilość graczy 2-6
Cena Ok. 24 zł
Moja ocena

Gra zawiera 64 okrągłe karty z podobiznami 11 zwierzą. 10 z nich występuje w 6 egzemplarzach, Kogut tylko w 4. Do kompletu są jeszcze żetony z robakami.

Przed rozpoczęciem gry należy wszystkie karty odwrócić, aby podobizny zwierząt nie były widoczne. Następnie kolejno odkrywamy po jednej karcie. W momencie, gdy na stole pojawią się 3 karty z podobizną konkretnego zwierzęcia (np. są odkryte 2 kury, 1 koń, 2 żaby i nagle 3 psy), kto jako pierwszy będzie naśladował głos tego zwierzęcia otrzymuje punkt, a więc 1 robaka.

Wyjątek stanowi sytuacja, kiedy na stole pojawia się karta z Kogutem. Wówczas reagujemy już na 1 kartę naśladując kogucie „Kukuryku!”. Kto dokona tego jako pierwszy, otrzymuje aż 2 żetony z robakami. Na koniec gry zliczamy robaki i ta osoba, która ma ich najwięcej – wygrywa.

Grę można dowolnie modyfikować. Ze względu na to, że gramy z młodszą córką nie jesteśmy restrykcyjne, co do ilości wydanych dźwięków (wg instrukcji należy 3-krotnie powtórzyć dźwięk zwierzęcia), a także zdarza się, że wręczamy żetony robaków więcej niż jednej osobie :)

Co rozwija ta gra? Po pierwsze utrwala nazwy zwierząt oraz dźwięki, jakie te zwierzęta wydają. Po drugie polega na refleksie i spostrzegawczości. Gapy tutaj nie mają szans :) Po trzecie, trenujemy liczenie, zliczając na koniec kto uzbierał ile robaków.

Z moimi córkami dodatkowo zliczając układamy robaki w rzędach po 5, dzięki czemu nasza czterolatka patrzy na wyniki globalnie i może dostrzec, o ile ktoś ma więcej lub mniej.

Kukuryku

Mam na imię Julia. Jestem mamą dwóch żywiołowych księżniczek - Łucji i Barbary. Biorąc pod uwagę najnowsze trendy jestem mamą z innej planety. Kocham swoje córki i właśnie dlatego stosuję dyscyplinę, okazuję miłość, ale też niezadowolenie. Uprawiam wariactwa, kiedy jest na to pora, a kiedy trzeba odsuwam je na bok żeby zrobić obiad czy wypić kawę. Nie stosuję tzw. bezstresowego wychowywania, bo jego "efekty" widziałam (i widzę) i odczułam w pracy zawodowej (od prawie dekady uczę dzieci w różnym wieku – od przedszkola po liceum i dorosłych, z różnych środowisk). Wychodzę z założenia, że człowiek musi poznać życie żeby wiedzieć z czym będzie się mierzył przez następnych kilkadziesiąt lat.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. mała mała

    jestem pod wrażeniem jak starannie przygotowany artykuł, wiele gier znamy, ale sporo jest dla nas nieznanych. jest co nadrabiać

    • Julia Julia

      Serdecznie dziękuję za miłe słowa. Staranność wynika prawdopodobnie z dogłębnego poznania gier ;)
      Uwielbiamy gry i moim cichym marzeniem jest, aby i inni je polubili :)

  2. Sayane Sayane

    Z Granny są też dobre Trick Traki – niby od 4 lat, ale moja 2latka spokojnie układała najłatwiejsze. Do tego autka wiadomo – są wielofunkcyjne, a że wykonane z grubego plastiku, drewna i z metalowymi osiami to starczą na wiele lat.

  3. andzia andzia

    my z tego zestawienia mamy tylko pytaki, inne tez chetnie przetestujemy ;)

    • Julia Julia

      Życzę zatem wspaniałych chwil podczas wspólnego grania! :)

  4. Ula Ula

    WOW, super zestawienie, bardzo przydatne

  5. kamila kamila

    Szkoda tylko,że gry dla dzieci mają tak wysoką cenę. My tez mamy kilka a szykujemy się do pytalow i bamb. My ratujemy czesto kupując na allegro lub odkupujac na wyprzedazach,pchlich targach

    • Julia Julia

      Tak, to dobry sposób. U mnie też jest nieco łatwiej, bo z racji swojej pracy i firmy wiele rzeczy kupuję i wykorzystuję zarówno w domu jak i w pracy. Wtedy nieco mniej serce boli jak się tyle płaci ;)
      Ale fakt jest faktem, że za ceną idzie jakość. Co też nie jest bez znaczenia w dzisiejszym (konsumpcyjnym) świecie ;)

Polecane tematy