Subiektywny przegląd gier dla czterolatków

Moja osobista czterolatka od pierwszych miesięcy swojego życia ciekawa była różnych gier, zgadywanek, łamigłówek, układanek. Już jako półroczny szkrab demolowała moje konstrukcje z klocków (klocki konstrukcyjne K2, Hemar). Szybko zapałała miłością do książeczek z zadaniami (zadania dla dwulatka itd. dostępne sezonowo w Biedronce, Lidlu itp.) oraz do puzzli. W chwili obecnej dopiero puzzle ok. 80-elementowe są wyzwaniem, w którym potrzebna jest pomoc Mamy :)

Naturalnym jest więc kolekcjonowanie kolejnych gier. Mamy ich kilka półek w tej chwili. Wiele z nich to kontynuacje dotychczasowych gier. Wiele jest też nowych. Niektóre ciut „na wyrost”, ale w uproszczonej wersji fascynują już teraz. Poniżej wykaz naszych ulubionych. My gramy zawsze z młodszą córką (niecałe 3 lata), więc poniższe gry, to takie, w które możemy grać wszystkie trzy!

Ze względu na ilość, pozwoliłam sobie podzielić je na towarzyskie oraz edukacyjne. Oczywiście jest to podział umowny, gdyż w zasadzie każda gra jest edukacyjna :)

Część pierwsza – gry towarzyskie

Spadające małpki:

ProducentMattel games
Wiek Dziecka5+
Ilość graczy2-4
CenaOk. 60 zł (podróbki od 9 zł)
Moja ocena

Wieża w kształcie palmy posiada otwory na kilku poziomach. Przeprowadzamy przez nie kolorowe patyczki, tak aby wszystkie otwory były wykorzystane (niektóre nawet dwukrotnie). Następnie od góry wsypujemy małpki. Gra polega na wyjmowaniu kolejno kolorowych patyczków z palmy.

Rzut kostką określa, jaki kolor patyczka należy wyjąć. Cel gry jest dwojaki: wygrywa ten, który na koniec gry zdobędzie jak najmniej małpek albo jak najwięcej. Oryginalnie powinno być ich jak najmniej. Ale zbieranie jak największej ich ilości jest zdecydowanie atrakcyjniejsze dla Dziecka. Rozgrywka trwa około 10 minut.

Czego uczy ta gra?

Po pierwsze trenuje małą motorykę poprzez nawlekanie, a więc przeprowadzanie patyczków przez otwory. Dziecku nie wystarczy samozaparcia na wszystkie patyczki, ale część na pewno chętnie włoży. Druga kwestia to myślenie przyczynowo-skutkowe „po wyjęciu którego patyczka osiągnę najlepszy rezultat?”.

Utrwalenie kolorów i trenowanie odnoszenia sukcesów i znoszenia porażek, to dodatkowa wartość. Przy tej zabawie Dziecko może również utrwalać liczenie. Na koniec trzeba przecież podliczyć, kto ile zdobył małpek :)

Nie polecam więcej jak 2 rund gry. Czterolatka znudzi po 2 rundach wkładanie patyczków w palmę.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Julia. Jestem mamą dwóch żywiołowych księżniczek - Łucji i Barbary. Biorąc pod uwagę najnowsze trendy jestem mamą z innej planety. Kocham swoje córki i właśnie dlatego stosuję dyscyplinę, okazuję miłość, ale też niezadowolenie. Uprawiam wariactwa, kiedy jest na to pora, a kiedy trzeba odsuwam je na bok żeby zrobić obiad czy wypić kawę. Nie stosuję tzw. bezstresowego wychowywania, bo jego "efekty" widziałam (i widzę) i odczułam w pracy zawodowej (od prawie dekady uczę dzieci w różnym wieku – od przedszkola po liceum i dorosłych, z różnych środowisk). Wychodzę z założenia, że człowiek musi poznać życie żeby wiedzieć z czym będzie się mierzył przez następnych kilkadziesiąt lat.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. mała mała

    jestem pod wrażeniem jak starannie przygotowany artykuł, wiele gier znamy, ale sporo jest dla nas nieznanych. jest co nadrabiać

    • Julia Julia

      Serdecznie dziękuję za miłe słowa. Staranność wynika prawdopodobnie z dogłębnego poznania gier ;)
      Uwielbiamy gry i moim cichym marzeniem jest, aby i inni je polubili :)

  2. Sayane Sayane

    Z Granny są też dobre Trick Traki – niby od 4 lat, ale moja 2latka spokojnie układała najłatwiejsze. Do tego autka wiadomo – są wielofunkcyjne, a że wykonane z grubego plastiku, drewna i z metalowymi osiami to starczą na wiele lat.

  3. andzia andzia

    my z tego zestawienia mamy tylko pytaki, inne tez chetnie przetestujemy ;)

    • Julia Julia

      Życzę zatem wspaniałych chwil podczas wspólnego grania! :)

  4. Ula Ula

    WOW, super zestawienie, bardzo przydatne

  5. kamila kamila

    Szkoda tylko,że gry dla dzieci mają tak wysoką cenę. My tez mamy kilka a szykujemy się do pytalow i bamb. My ratujemy czesto kupując na allegro lub odkupujac na wyprzedazach,pchlich targach

    • Julia Julia

      Tak, to dobry sposób. U mnie też jest nieco łatwiej, bo z racji swojej pracy i firmy wiele rzeczy kupuję i wykorzystuję zarówno w domu jak i w pracy. Wtedy nieco mniej serce boli jak się tyle płaci ;)
      Ale fakt jest faktem, że za ceną idzie jakość. Co też nie jest bez znaczenia w dzisiejszym (konsumpcyjnym) świecie ;)

Polecane tematy