Stare zabawki – co z nimi zrobić?

Zabawki piętrzą się w każdym domu, gdzie mieszka choćby jedno dziecko. Niezależnie od wieku maluszka chyba zawsze jest ich dużo, choć z wiekiem kolekcja może powiększać się. Te niepotrzebne, mało używane można sprzedać, podarować innemu dziecku lub oddać do Domu Dziecka – jednak w każdym z tych przypadków zabawka powinna być w pełni sprawna a z takimi najtrudniej się rozstać.

A co zrobić z zabawkami „po przejściach” z niewielkimi uszkodzeniami, które jakoś ciężko wyrzucić do kosza? Może wykorzystać je ponownie do czegoś innego lub po prostu odnowić?

Oto kilka pomysłów:

Jak odnowić drewniane klocki

Klocki uwielbiane są przez dzieci w różnym wieku, niezależnie od płci, dlatego ich stosy są w każdym domu. Jeśli na klockach drewnianych są przetarcia, zostało niewiele farby, można je pomalować razem z dzieckiem. Malujemy je na standardowe kolory lub według własnej inwencji w kropki, kwiatki czy z zabawną uśmiechniętą buzią.

Na początek klocki trzeba starannie wyczyścić, i w razie potrzeby, wypolerować drobnym papierem ściernym. Wybierając farby do malowania, musimy pamiętać, że to dzieci będą korzystały z klocków, dlatego  używamy specjalnej do drewna i przede wszystkim bezpiecznej farby.

Najlepiej użyć do tego celu emalii, która jest zgodna z normami PN-EN 71-2 i PN-EN 71-3, tak by nie stwarzała niebezpieczeństwa dla dziecka. Klocki malujemy dwa razy i pozostawiamy do wyschnięcia, najlepiej na jeden dzień.

jak zreperować pluszaki

Miś z jedną łapką, zajączek bez ucha czy piesek bez oczu leżą w kątach, niepotrzebnie zajmując miejsce i zbierając kurz. Te, z którymi dziecko nie chce się rozstać, pozostaje odnowić, najlepiej doszyć lub dorobić brakujące elementy oraz porządnie wyprać.

Pluszaki nieposiadające mechanizmów można wyprać w pralce, natomiast te wielofunkcyjne lepiej przetrzeć ściereczką zamoczoną w wodzie z mydłem, lub posypać sodą oczyszczoną i po dwóch godzinach dokładnie wyczyścić szczotką na sucho.

Maskotki, których uratować się nie da, mogą posłużyć do stworzenia nowego zwierzaka, wystarczy trochę wyobraźni rodzica, by powstał nowy pluszowy stworek z brzuchem misia, głową kaczorka, uszami królika i nóżkami pieska. Futerko z kilku pluszaków da się też zszyć razem i  wykorzystać do stworzenia domowych kapci, poduszki a nawet kocyka.

Lalki

1488319_669150486441487_1853867248_nLalki zazwyczaj tracą swój urok, gdy mają postrzępione włosy, podarte lub zagubione ubranko i mazakowe tatuaże na buzi. A może by tak zrobić lalce metamorfozę?

Na początek lalkę trzeba porządnie umyć w wodzie z dodatkiem mydła. Jeśli jest popisana mazakiem lub długopisem przecieramy te miejsca gazikiem zamoczonym w occie lub zmywaczu do paznokci. Kolejny etap to umycie włosów w szamponie. Aby nie puszyły się i łatwo rozczesały, trzeba w nie wetrzeć odżywkę do włosów bez spłukiwania i spróbować delikatnie rozczesać. Jeśli oczy i usta lalki są wyblakłe domalowujemy je np. lakierem do paznokci lub mazakiem.

Jeśli lalka ma ubranko, wystarczy je wyprać i doszyć jakiś ozdobny element np. kwiatka lub kokardkę by nadać jej nowego uroku. Natomiast lalce całkowicie pozbawionej garderoby trzeba uszyć nowe ubranko. Zaradna mama zapewne znajdzie jakieś skrawki materiału, by stworzyć nową kreację. A może poprosić o pomoc babcię? Zapewne ucieszy się, że może uszczęśliwić wnuczkę nowym ubraniem dla lalki.

Książeczki

Te książeczki, które już nie interesują naszego dziecka, można oddać innym dzieciom lub zanieść do biblioteki. Podarte i zniszczone, jeśli jest możliwość, warto spróbować jeszcze posklejać taśmą bezbarwną. Gdy z książeczki pozostało tylko niewiele kartek, warto powycinać wspólnie z dzieckiem ciekawe elementy, potem nakleić na kartkę i stworzyć swoją własną książeczkę lub ciekawy obrazek.

Ciastolina

Zabawy masą plastyczną ostatnio stały się bardzo popularne wśród dzieci. Niestety ciastolina, mimo swoich właściwości edukacyjnych, bardzo szybko wysycha. Wystarczy kilka razy coś z niej ulepić, by kruszyła się i nie nadawała do użytku.

Zawsze trzeba pamiętać, by po zakończonej zabawie zamknąć ją w szczelnym pudełeczku, ponieważ dostęp do powietrza powoduje jej szybkie twardnienie. Jeśli widzimy, że ciastolina zaczyna twardnieć, najlepiej od razu dodać do niej odrobinę wody, (np. pomalować z wierzchu delikatnie pędzelkiem).

Teraz pozostaje dokładne wyrobienie ciastoliny tak, by dobrze wchłonęła wodę. Gdy konsystencja ciastoliny jest lepka, należy włożyć ją do szczelnego pudełeczka tak, by odparował nadmiar wody.

Świecowe kredki

Ile to razy zdarzyło nam się wyrzucić połamane kredki świecowe do kosza, a przecież można je ponownie wykorzystać do stworzenia nowych kredek. W jaki sposób?

Kredki najlepiej obrać z papierków (poprośmy o to dziecko, które pewnie nieraz w kącie chowało się z kredką, skubiąc ją w tajemnicy przed mamą), dokładnie pokruszyć i włożyć do foremek, które można piec w piekarniku.

Pokruszone kredki w foremkach wkładamy do piekarnika na około 7 minut ( temp. 160 stopni) tak by się stopiły. Studzimy i wyciągamy z foremek. Takie kredki dają wiele możliwości nowej zabawy. Mogą z nich powstać nowe kształty a także kolory (można je ze sobą łączyć), co zachęca do rysowania.

Ołówkowe kredki

Nie tylko świecowe kredki można ponownie wykorzystać. Kredki ołówkowe mogą mieć kilka zastosowań. Należy je pociąć na małe kawałeczki (np. plasterki) i stworzyć niebanalną biżuterię np korale czy kolczyki. Zaś posklejane ze sobą stworzą ciekawą ramkę do zdjęcia. Kredki powiązane ze sobą za pomocą sznurka utworzą ciekawą roletę na okno.

Dzieci bardzo szybko nudzą się zabawkami, więc może zamiast wydawać pieniądze na kolejne przedmioty, lepiej je odnowić lub wykorzystać do wykonania czegoś nowego.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. monika06 monika06

    z tymi swiecowymi musze sprobowac;) takich kredek, polamanych, zgniecionych, szczerze sie przyznam, ze nigdy na oczy nie widzialam! ot, takie zdolne dziewcze mam;) ale skoro jest szansa na ich odzyskanie to mozna sie pobawic;)))

  2. Michalowa Michalowa

    świetne rady. każdy ma w domu pewnie kilka starych zabawek! niektorzy tak jak my mają pol pokoju, jak sie ma problem z wyrzucaniem i oddawaniem to tak to wyglada :P

  3. Karolina Karolina

    k. Super rada z tymi świecowymi kredkami,jak tylko starsza córa przyjdzie ze szkoły,to będziemy robić nowe kredki :) Zwykle wyrzucałam je,szkoda,ze nie wiedziałam wcześniej,że można te resztki kredek wykorzystać po raz kolejny.

  4. kuruszka kuruszka

    k. My stare zabawki zanosimy raz na jakiś czas na pchli targ, Aleks ma prawie cztery lata i już rozumie, że za pieniążki z nich można kupić jakąś nową zabawkę i chętnie pozbywa się gratów ;) Myślę, że jest to też całkiem niezła metoda na nauczenie wartości pieniądza. A starymi kredkami świecowymi mój dziadek barwi samodzielnie wykonywane świece, dodając je do wosku :)

  5. Barbara Barbara

    k. a na świecowe kredki polecam też niebanalną zabawę jak i później ozdobę. Po prostu przyklejamy kredki do kartki (w rządku, albo w różnych miejscach) i w pozycji stojącej wystawiamy je na działanie.. suszarki do włosów! :) kredki się roztapiają pozostawiając kolorowe ścieżki. Bardzo fajny sposób na zorganizowanie dziecku czasu i na ładną ozdobę do pokoju dziecka :) ot tu przykładowo serduszko wykonane tą właśnie techniką : http://deqper.files.wordpress.com/2012/07/kolorowe-serduszko-z-kredek1.jpg?w=529

  6. AsienkaPL AsienkaPL

    „K” Autorka artykułu ma fantastyczne pomysły na odnowę starych zabawek. Doprawdy nie wiedziałam,że z kredki świecowe można poddać recyklingowi a ze starych misiów stworzyć fajne oryginalne przytulanki. Ciastolinie warto dodać wody, aby do pracy była znów gotowa. My nasze niechciane zabawki zazwyczaj sprzedajemy po okazyjnych cenach czy oddajemy znajomym. Sami też chętnie kupujemy używane przedmioty oszczędzając pieniądze i nasze środowisko. Książeczki tak jak w artykule oddajemy już kolejny rok do biblioteki która to z radością przyjmuje kolorowe publikacje. Sami też do niej należymy i często widzimy jak to dzieci wypożyczają nasze książeczki. Synek jest wtedy dumny i cieszy się z tego,że jego zabawki służą innym dzieciom. Co mnie jako mamę bardzo i to bardzo cieszy. Dumna jestem. Oj dumna z niego…

  7. Iwona Iwona

    Też wypróbuję pomysł ze świecowymi kredkami:) Ostatnio zobaczyłam, że mamy dużo połamanych resztek tych kredek, z których dzieciaki już nie korzystają. Dobry pomysł, aby nadać im drugie życie:)