Sprawdzone przepisy na pierniczki świąteczne

Zaczyna się grudzień, w sklepach szał zakupowych prezentów. Nic dziwnego, że naszła nas chęć, by poczuć aromat pierników.

Pierniki niezmiennie kojarzą się ze świętami, padającym śniegiem i chwilami przy rodzinnym stole. Dlatego skoro już wszędzie nastrój przedświąteczny, nasze dwie Autorki: Wioleta i Dorota postanowiły, że upieką w domu ciasteczka pierniczki.

Wioleta początkowo miała skorzystać z  „uniwersalnego” przepisu, upiec pierniki i schować w karton do czasu aż skruszeją. W ostatniej chwili otrzymała jednak przepis od znajomej na pierniki, które można jeść od razu, gdyż nie są twarde.Dorota z kolei postanowiła upiec pierniki po raz pierwszy w życiu. Przetestowała dwa przepisy. Jeden zakończył się katastrofą, drugi..wyszedł pysznie.

Wioleta

WioletaZ zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci.

Składniki na pierniczki, które można jeść od razu

1 kg maki
kostka masła
5 jaj
1,5 szklanki cukru
pół litra płynnego miodu
3 łyżki kakao
2 opakowania przyprawy korzennej
łyżeczka cynamonu
2 łyżeczki amoniaku
2 łyżki kawy zbożowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Wykonanie pierniczki bez leżenia

Masło roztapiamy i odstawiamy do wystygnięcia. Amoniak rozpuszczamy w łyżce zimnej wody. Kawę zbożową zaparzymy w pół szklanki wrzątku i ostudzamy.

Mąkę przesiewamy z proszkiem do miski, dodajemy kolejno masło, jajka, cukier, miód, kakao,przyprawę, cynamon, amoniak, esencję kawy i zagniatamy ciasto.Jeśli będzie zbyt kleiste, można dosypać więcej mąki. Zagniecione ciasto zawijamy w folię i wkładamy  na noc do lodówki.

Rano wyciągamy ciasto „po trochę” z lodówki. Rozwałkowujemy placek około 3 mm grubości ( w razie potrzeby podsypujemy mąką) i foremkami wycinamy różne kształty ciastek (bardzo przydatne dla syna okazały się wałek i foremki od zestawu ciastoliny).

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia . Pierniczki trochę jeszcze rosną podczas pieczenia, więc trzeba poukładać je nie za blisko siebie. W tym czasie z pewnością poczujemy przecudny aromat pierników i po około 8 minutach wyjmujemy już upieczone ciasteczka. (Przepis sugerował 10 minut, jednak u nas pierniczki po około 8 minutach zaczynały się przypalać).

Zanim pierniczki ( z przepisu wychodzi ok 100 ciastek) zdążyły wszystkie do końca się upiec, niektóre misie były pozbawione już głów  a choinki czubków – no cóż mały kucharz musiał spróbować swoich wypieków. Po upieczeniu pierniczki czekały na udekorowanie. W domu znalazły się polewa czekoladowa, posypka i pisaki lukrowe.

Serduszka polaliśmy czekoladą, zaś choinki, misie itp na przemian z synem dekorowaliśmy pisakami lukrowymi, których szczerze nie polecam, bo co chwila lukier twardniał i trzeba było ciągle podgrzewać, co szczególnie irytowało syna. Na koniec zrobiliśmy lukier (ciepła woda, cukier puder, odrobina soku z cytryny) polałam resztę pierników a mały udekorował posypką.

Muszę przyznać, że pierniki są wyśmienite, mimo braku naszych zdolności plastycznych, wystarczy zamknąć oczy i delektować się ich miękkim i aromatycznym smakiem, więc nie wiem czy dotrwają do świąt. Wszystkim polecam pieczenie pierników, to wspaniały sposób na zabawę i miłe spędzanie czasu w rodzinnym gronie.

Dorota

DorotaLubi dyskutować na wiele tematów. Nie zna tematów tabu. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Miało być tak…

Pieczenie i gotowanie nigdy nie było moją mocną stroną. Jednak po nielicznych doświadczeniach stwierdzam, że kuchnia wymaga spokoju i czasu. Nie warto się spieszyć oraz planować kilku rzeczy naraz, bo nie tylko znika przyjemność „pichcenia”, ale również efekt pozostaje marny.

Wraz z Mężem wypróbowaliśmy dwa przepisy na pierniki. Jeden zakończył się stworzeniem masy podobnej do kleju, od której z trudnością można było uwolnić dłonie, wałek i wszelkie niezbędne kuchenne akcesoria. Powodem może być zły przepis (bardziej prawdopodobne) lub złe wykonanie (mniej prawdopodobne, choć możliwe, przepis zakładał dwugodzinne pozostawienie gotowej masy pod przykryciem w ciepłym miejscu, w tym czasie wybraliśmy się z córką na spacer i na drobne zakupy. Może to był błąd, bo zamiast spacerować, rozsądniej byłoby pilnować ciasta?;) ).

Nieudane ciasto piernikowe

Przepis na nieudane pierniczki podejście numer 1

Przepis pochodzi z gazetki „Przyślij przepis”

Pierniczki miodowe

Składniki na 50-60 pierniczków

75 margaryny

25 dag miodu

12,5 dag cukru

1 opakowanie przyprawy do pierniczków

50 dag mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 jajko

W opisie przepis został wysłany przez uwaga…dziecko. Kilkuletnią dziewczynkę. Na fotografiach widać, jak dziewczynka wykonuje z łatwością pierniczki…Niestety w naszym przypadku przepis okazał się całkiem nietrafiony. Masa wyszła bardzo klejąca, w konsystencji czuło się prawie sam miód, dosypywanie mąki na niewiele się zdało.

Po pierwszym niepowodzeniu nie poddaliśmy się. Sięgnęliśmy po klasykę „Kuchnię polską”, która ma kryć tylko sprawdzone przepisy.

Sprawdzony przepis na pierniczki najlepsze po trzech dniach

Gotowe pierniczki, pozostaje tylko udekorować

Podstawowa zaleta tego przepisu to prostota. Wystarczy dodać wszystkie składniki, a ciasto po prostu wychodzi. Jest bardzo wdzięczne już podczas ugniatania i w niczym nie przypomina ciasta, które powstało po pierwszym przepisie. Jeszcze ciepłe pierniczki smakowały świetnie. Według przepisu najlepsze są jednak po trzech dniach. Pierniczki można jednak w odpowiednich warunkach przechowywać nawet trzy-cztery tygodnie.

Krok pierwszy: mieszamy mąkę, sodę, cukier puder, przyprawy

Składniki na ciasto na pierniczki

500 g mąki

200 gramów miodu (trochę mniej niż pół szklanki, cztery pełne łyżki)

150 gramów masła

200 gramów cukru pudru

1 jajko

1 żółtko

10 gramów sody oczyszczonej

2 łyżki przypraw do pieczenia

30 gramów smażonej skórki pomarańczowej (my nie dodaliśmy)

 

Pierniczki udekorowane

Pierniczki udekorowane

Przepis na lukier

(można, ale nie trzeba dekorować)

50 g cukru

1 łyżeczka soku z cytryny

150 gramów cukru pudru

5-6 kropli olejku migdałowego

Wykonanie

Krok drugi: dodajemy miód i roztopione masło lub margarynę

Miód i masło podgrzewamy na tyle tylko, by się rozpuściły i ochłodzić (powinien być lekko ciepły). Mąkę wymieszać na stolnicy (lub w misce) z sodą, przyprawami do piernika i cukrem pudrem. Zrobić dołek i wlać do niego miód z masłem oraz jajko rozbełtane z żółtkiem. Dodać bardzo drobno posiekaną skórkę pomarańczową (my nie dodaliśmy) i zagnieść gładkie, lśniące ciasto: zagniata się naprawdę szybko i łatwo.

Rozwałkować je na grubość około pół centymetra i foremkami o dowolnych kształtach wykrawać ciasta. Układać na posmarowanej masłem i oprószonej mąką blasze lub wyłożonej papierem do pieczenia. Należy zachować odległość dla bezpieczeństwa około 1 -1,5 centymetrowy, bo ciasteczka podrosną.

Piec około 10 minut (w naszym wypadku starczyło 8 minut) w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Krok trzeci: dodajemy rozbełtane jajko z żółtkiem

Pierniczki można udekorować od razu po przestudzeniu lub na 2-3 dni przed podaniem, kiedy wyciągamy je ze szczelnego pojemniczka, by nabrały wilgoci i stały się miękkie (zamiast tego można również włożyć do pojemnika skórkę pomarańczy lub jabłka, co skróci czas potrzebny do zmięknięcia). Jeśli planujemy przechować pierniczki przez 3-4 tygodnie można ich nie lukrować (można oczywiście w ogóle nie lukrować). Jeśli zależy nam, żeby szybciej zmiękły najlepiej je polukrować od razu po przygotowaniu i wystygnięciu.

Wykonanie lukru

Cukier puder wsypujemy do miski. Cukier krystaliczny zalewamy dwoma łyżkami wody i zagotowujemy. Dodajemy sok z cytryny oraz olejek migdałowy i gorący syrop powoli wlewamy do cukru pudru, ucieramy drewnianą łyżką lub mieszamy mikserem na wolnych obrotach aż do czasu, kiedy powstanie jednolita masa.

Krok czwarty: wyrabiamy ciasto

Ciepłym lukrem polewamy ostudzone pierniczki. Pierniczków można nie lukrować. Przechowywać w zamkniętym pojemniku. Najlepsze są po 3-4 dniach.

 

 

 

 

 

 

 

 

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Wioleta Wioleta

    Dorota a może dziewczynka wolno jeszcze pisze i nie zdążyła wszystkiego dokładnie zanotować jak mama wsypywała składniki:)

    • Dorota Dorota

      Hehe…nie, ona po prostu przerasta mnie zdolnościami kulinarnymi ;)

  2. NATKA NATKA

    Dziękuję bardzo za sprawdzony przepis!!! Już pora zacząć myśleć o przygotowaniach do świąt, także cukierniczo-kulinarnych.

  3. S. S.

    Przepis na pierniczki p. Doroty, ten sprawdzony, sprawdził się i u mnie. Najlepsze jak do tej pory. Przepis już wpisany do zeszytu ;-) Zmieniłam jedynie ilość pudru – dałam 100 g, bo wydawało mi się, że będą za słodkie. I dobrze zrobiłam. Ale kto co lubi. Ogólnie – rewelacyjne. Polecam, niekoniecznie po trzech dniach. Takie chrupiące też są pyszne. Miały czekać na powieszenie na chione, jak co roku, ale chyba się nie doczekają. Muszę dokupić składniki ;-)