Sól egzorcyzmowana dla przedszkolaka

Maciej Orłoś na swoim profilu na Fb przedstawił pewną fotografię otrzymaną od „zdezorientowanego rodzica”. Tę paczuszkę miał dostać pewien przedszkolak na lekcji religii.

sol egzyrcozmowana

Jeden z komentujących wytłumaczył: „Sól egzorcyzmowana jest używana podczas chrztu w tradycyjnym rycie rzymskim. Kapłan podaje ją dziecku do ust podczas chrztu. Większość moich dzieci ją kosztowała podczas Chrztu i wszyscy, którzy byli chrzczeni w Kościele katolickim do bodajże 1972 roku. Egzorcyzmowana, bo kapłan mówi przy jej poświęceniu: „Zaklinam (exorciso) tę sól w imię Boga…(…) aby stała się środkiem zbawienia dla uniknięca nieprzyjaciół (…) aby stała się dla wszystkich przyjmujących ją doskonałym lekarstwem…” Kiedyś miała bardzo mądre i praktyczne znaczenie, bo dodawało się ją do wody święconej przez co bakterie się w kropielnicy nie rozwijały. Po Soborze jakoś nasi pasterze chcieli być mądrzejsi niż wieki chrześcijaństwa i zrezygnowali z tego. I jeszcze z objaśnienia obrzędów chrztu: „[sól] jest symbolem mądrości, która dozwala zakosztować słodyczy bożych pokarmów, a przez naukę ewangeliczną zachowuje od zepsucia grzechu i uśmierza złe namiętności”.

I pytanie, czy to dobry pomysł na zmotywowanie dziecka do „grzecznego zachowania” czy może nie bardzo trafny, bo przecież sól jest niezdrowa? :)

 

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Anna Anna

    świat się kończy

  2. Katarzyna Katarzyna

    Jeśli moje dzieci dostałaby coś takiego to nie przeraziłabym się Emotikon smile to nic strasznego… zależy jakie mamy podejście do spraw duchowych . Jednych to przeraża inni będą zadowoleni że dziecko na religii dostało sól egzorcyzmowaną i dowiedziało się o niej czegoś więcej.

  3. Aneta Aneta

    Dostałam taka od koleżanki.
    Nie wiem dlaczego, po smierci mojego Kochanego Dziadziusia w 2014 roku, młodsza corka ( 4 l. ) czesto mówiła o duchach. Mamy 3 sypianie z czego jedna jest taka rupieciarnia na końcu korytarza. Na przeciwko corki maja pokój swoj. Tam czesto corka młodsza widywała ducha o ktorym czesto mówiła. Mówiła, ze sobie usiadł i prosił ja, by zatańczyła. Co prawda Dziadzius czesto ja o to prosił, a corka sie cieszyła i tańczyła. Usłyszałam wówczas, ze nie musi to buc dobry duch. Zle duchy wykorzystują nasza tęsknotę za bliskimi oraz zaufanie do nich i zły duch objawia sie pod postacią dobrego. Atakuje czyste niewinne istoty. Znajoma podała mi taka sól oraz olejek. Sol ba także w potrawach. Rozsyłałam ja tam, gdzie sie kurzu zazwyczaj nie wyciera ( cieżko było mi o takie miejsce, ale znalazłam i to miejsce oszczędzam) w każdym pomieszczeniu i od tamtej pory corka nic o zadnych duchach nie mowi, a gdy pytam, czy dzie tez był, odpowiada, ze nie.
    Tęsknota za Dziadziem jest niesamowicie ogromna, ale Bog duchów nie zsyła z byle powodu i na pewno nie wystraszyłby sie takiej soli.
    Byłam raz u nas w dniu smierci pożegnać sie, raz we snie i na tym koniec. Niech spoczywa w pokoju.

  4. Alicja Alicja

    buhaha no to przedstawiliście właśnie dowcip tygodnia Emotikon grin, no przecież takiego czegoś nie można serio traktowac, bo zwariujemy – lepiej się pośmiać