Ślub z brzuszkiem

Na ślub z brzuszkiem decyduje się wiele par, nie widząc w zaokrąglonych kształtach Panny Młodej nic niestosownego. Ci bardziej konserwatywni jednak wolą poczekać aż do rozwiązania i wtedy decydują się na odwiedzenie salonu z sukniami ślubnymi.

Które rozwiązanie jest lepsze?

Ciąża? Kiedy ślub?

suknia slubna 4Brzuszek może pojawić się jeszcze przed przygotowywaniem do ślubu lub w trakcie planowania tej ważnej uroczystości.

Jedni uważają, że branie ślubu z powodu ciąży to niemądre posunięcie. Jednocześnie uznając, że warto poczekać do rozwiązania i dopiero potem „na spokojnie” zaplanować ten wielki dzień.

suknia slubnaInni są zdania, że nie ma na co czekać, a problemy, które często miewają młodzi rodzice z maleńkim dzieckiem nie sprzyjają decyzjom o zawieraniu małżeństwa. Może brakować chęci i czasu, zwłaszcza, gdy pojawią się nieprzespane noce, stres związany z nową rolą, niepokój o rozwój dzieci.

Są też tacy, którzy przekonują, że papierek nic nie znaczy, jak i tacy, którzy doradzają poczekać, czy związek po narodzinach przetrwa. Nie bez powodów mówi się, że narodziny dziecka wzmacniają wielką miłość, a pozorne uczucia rozwiązują na stałe.

suknia ślubna 2Przyszłe mamy, które wolą brać ślub po narodzinach potomka, przekonują, że ciąża to nieodpowiedni czas: bo ślub wiąże się z dużym stresem (co ma także wpływ na dziecko), trzeba również liczyć się z wieloma nieprzyjemnymi symptomami, takimi, jak: mdłości, zmęczenie, senność, itd.

Jak postąpić?

Nie ma niestety złotej rady. Każdy musi sam zdecydować, uwzględniając samopoczucie przyszłej mamy oraz własne potrzeby i oczekiwania związane z tym dniem.

Dobra wiadomość jest taka, że niezależnie od decyzji, przyszła Panna Młoda może odnaleźć wśród propozycji dla przyszłych Panien Młodych coś dla siebie.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Mala Mala

    Ślub z brzuszkiem?? Nigdy w życiu. Uważam, że to jakaś pomyłka,. Zwlaszcza ślub w kosciele. Gdybym była księdzem, bym go nie udzielilła

    • HelowaMama HelowaMama

      Tak jest- a białe suknie tylko dla dziewic. I tym sposobem zanikłaby tradycja białych sukni ślubnych:D

    • Mama Mama

      Co to za pomyłka???

      dziecko jest dowodem miłości obojga, więc ja pomyłki tu żadnej nie widzę.

  2. Jolka22 Jolka22

    A według mnie całkiem romantycznie…

    • Asiulka Asiulka

      również moim zdaniem księża powinni tego zabraniać…a jeszcze taka Panna Młoda idzie do ślubu w białej sukni,gdzie ta oznacza czystość…ja jakbym była w takiej sytuacji poczekałabym do rozwiązania a nawet do czasu gdy dziecko skończy roczek i będzie mogło uczestniczyć w tym ważnym dniu :)

      • HelowaMama HelowaMama

        I wtedy, z rocznym dzieckiem pod pachą można już założyć białą suknię- symbol czystości?

  3. Olka K Olka K

    Nie widzę siebie z brzuszkiem na ślubie, zresztą mieszkam w małej miejscowości, w której ciągle panna młoda przy nadziei to obiekt kpin :( niestety…prowincja

  4. Anka Anka

    czemu nie? Nie widzę nic dziwnego w tym, by przyszła mama miała brzuszek? Powód do wstydu?? Nie w tych czasach!

  5. Moniczka Moniczka

    Do ślubu polecam sukienki w stylu empire, można wyglądać naprawdę zjawiskowo. A wszystkim, którzy mają problem z gadającymi, głowa do góry, ciąża to nie powód do wstydu. niech się wstydzą te co usuwają!

  6. HelowaMama HelowaMama

    Nie, jeśli ciąża ma być powodem podjęcia tej decyzji. Tak, jeśli ślub był planowany, a mama czuje się dobrze:)

  7. miraga miraga

    Myślę, że to indywidualna sprawa i nie mi o tym decydować.
    Nie znałam tego z tymi stopami, mi jakoś stopa nie urosła jak była w ciąży.

    • HelowaMama HelowaMama

      A mnie urosła i tak już została. Pół numeru. No chyba,że mi ktoś pantofelki pozmniejszał:)

  8. MartaB MartaB

    A ja bralam slub w ciazy, w 4. miesiacu-nic nie bylo widac , ale fakt pozostaje faktem :-) Bawilam sie swietnie, jedynym minusem bylo to ze wymarzonej sukni z talia osy nie zalozylam, mialam za to w stylu greckim,odcinan pod biustem -wygladalam swietnie. Mimo wszystko fajnie jest gdy dziecko przychodzi na swiat w rodzinie…

  9. Mama Tymka Mama Tymka

    Czytając komentarze powtarzające, że kobieta w ciąży „nie jest czysta” i nie należy jej się biała suknia są wręcz śmieszne. A co, ona jest trędowata?! A podejście mówiące, że Kościół powinien zabraniać ślubów parze, która spodziewa się dziecka jest wręcz tragiczne. Właśnie z tego powodu coraz więcej ludzi odsuwa się od kościoła. I najwięcej do powiedzenia w tej sferze zawsze mają osoby najmniej życzliwe innym. Decyzja, czy brać ślub w ciąży, czy po rozwiązaniu, należy do pary i tylko od niej powinna być zależna. To oni zakładają rodzinę, i mając głowę na karku i zdrowe podejście, będą mieli daleko gdzieś opinię innych.

  10. Matylda99 Matylda99

    Zgadzam się, niech się pobierają, ale cywilnie, a nie kościelnie. dla mnie to śmieszne. Trochę koncekwencji. I nie ma się co oburzać. Slub kościelny to nie jest opcja dla wszystkich.

    • HelowaMama HelowaMama

      A dla kogo? Ta która zaszła w ciążę ( z kalendarzykiem), jest w świetle prawa kanonicznego gorsza niż ta, która nie zaszła, bo stosowała antykoncepcję (niedozwoloną) ? Mnie się wydaję,że skoro księża dopuszczają udzielenie ślubu ciężarnej, to nie jest to sprzeczne z zasadami. Zawsze jednak się znajdzie ktoś, kto chce być świętszy od papieża. Ślub kościelny jest dla ludzi, którzy chcą żyć w uświęconym związku. Nie ważne, czy wcześniej zgrzeszyli, czy nie. A biała suknia? Jeśli tak boli to te panie, które niewątpliwie szły do ołtarza jako niepokalane (bo jeśli szły pokalane choć trochę, to trąci to hipokryzją, były przecie równie nieczyste jak „ciężarówki”), istnieją inne kolory- ecru na ten przykład:D

  11. l6nka l6nka

    To smutne, że w Polsce istnieją jeszcze ludzie o tak średniowiecznych poglądach. Dzień ślubu jest jednym z ważniejszych dni w życiu młodej pary. Tylko ten, komu brak mózgu i trzeźwości widzi problem w kolorze sukni. Jestem pod wrażeniem ludzi, którzy zamiast skupić się na szczęściu młodych mają problem z kolorami. Polaczkowatość, ot jedyne co mi się nasuwa.

    Na tematy kościelne się nie wypowiem, bo w boga nie wierzę.

Zobacz również