Skąd się biorą roszczeniowe dzieci?

Roszczeniowe dzieci NIE stały się takie, bo były często noszone na rękach. Ich postawa nie wynika z tego, że rodzice reagowali na ich potrzeby i nie zostawiali ich, żeby się „wypłakały”. To nie wynik karmienia piersią, ani spania we wspólnym łóżku. To nawet nie zasługa „zbyt częstego” chwalenia i podziwiania dokonań rosnącego malucha. Roszczeniowe dzieci nie zostały zepsute „nadmierną uwagą i zaangażowaniem rodziców”. Gdzie zatem tkwi problem? Skąd się biorą roszczeniowe dzieci? Dlaczego postawa „wszystko mi się należy” jest dzisiaj tak częsta?

Roszczeniowość, według słownika języka polskiego, to „nadmierne, nieuzasadnione żądania”.  To także pretensje i narzekanie. To poczucie, że „wszystko mi się należy” i to „ja jestem najważniejszy”.

Roszczeniowe dzieci i zaspokajanie każdej zachcianki

„Więc na wszystko pozwalać? Przenigdy: z nudzącego się niewolnika zrobimy znudzonego tyrana. Zabraniając, hartujemy, bądź co bądź, wolę bodaj w kierunku hamowania się i zrzekania tylko, rozwijamy wynalazczość w działaniu na ciasnym terenie, umiejętność wyślizgiwania się spod kontroli, budzimy krytycyzm. (…) Pozwalając na wszystko, baczmy, by dogadzając zachciankom, tym usilniej nie dławić chceń. Tam osłabiamy wolę, tu ją zatruwamy. (…) Musimy ustalić granice jego i mego prawa.” J. Korczak

Dzieci marzą o wielu rzeczach. Oczywiście można kupić im wszystko, czego pragną.  Który rodzic nie chce przychylić dziecku nieba?

Jednak często takie zakupy kończą się na tym, że nowa rzecz szybko ląduje gdzieś w kącie i zostaje zapomniana. Jaką lekcję odbiera dziecko? Mogę mieć wszystko. I wcale nie muszę dbać o to, co mam. Zapragnę czegoś nowego, dostanę to.

Ciekawy test „dziecięcych zachcianek” można przeprowadzić wtedy, kiedy dziecko dostaje kieszonkowe. Można zaproponować, żeby dziecko kupiło daną rzecz za „swoje” pieniądze. Często się okazuje, że wtedy nowa zabawka wcale nie jest aż tak potrzebna.

roszczeniowe dzieci

Roszczeniowe dzieci i obowiązki domowe

Wielu uważa, że obowiązki domowe są po to, by dzieci pomagały rodzicom. By tym pierwszym było łatwiej. Ale przecież to nie ich główne zadanie! Ich rola jest znacznie poważniejsza. Obowiązki domowe przede wszystkim pomagają dzieciom. Chodzi o to, by uczyć je systematyczności, odpowiedzialności i zaradności.

Dlatego rodzic, który uważa, że coś zrobi ładniej, powinien odpuścić i zlecić dane zadanie dziecku. Mama, która jest zdania, że maluch przemęczy się, ścieląc rano łóżko, niech spojrzy na sytuację z boku. Czy aby nie przesadza? Obawa przed wręczeniem czterolatkowi noża, by zrobił sobie kanapkę jest uzasadniona. Jednak gdy dziecko kończy osiem, czy dziewięć lat nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobiło sobie drugie śniadanie do szkoły.

Roszczeniowe dzieci to te, które się nadmiernie wyręcza, których nie uczy się odpowiedzialności i zaangażowania. To wszystkie maluchy, którym nie pozwala się mierzyć z codziennymi przeciwnościami losu. Te, które w głupi sposób się rozpieszcza. Te, którym nie daje się szansy, żeby spróbowały poradzić sobie same. To oczywiście nie tak, że rodzic ma być nieobecny, ma odmawiać pomocy. Niech jednak wysyła komunikat – „spróbuj, wierzę w ciebie” zamiast „daj, ja to zrobię, bo ty i tak nie dasz rady”.

Uleganie „histeriom”

Choć histeria to niezbyt eleganckie określenie, to jest na tyle obrazowe, że wystarczy go użyć, by każdy wiedział, w czym rzecz. Jednym z największych błędów, jaki może popełnić rodzic, to danie rzeczy, o którą maluch się „histerycznie domaga”, dla „świętego spokoju”. Kto nie ma na swoim koncie tego typu zachowania…niech pierwszy rzuci kamień.

Niestety jako rodzice bywamy niekonsekwentni, pobłażliwi, robimy pewne rzeczy, by „złe zachowanie w końcu się skończyło”. Skutki tego są takie, że dzieci rosną w przeświadczeniu, że wszystko im się należy. Wystarczy tupnąć nogą, trochę pokrzyczeć, a z wiekiem – „zrobić smutną minę”, „obrazić się”, by dostać, czego się chce.

Rodzice, którzy często mają poczucie winy, że zbyt mało czasu i uwagi poświęcają dziecku, starają się to zrekompensować właśnie zbyt pobłażliwym zachowaniem i rezygnowaniem z granic. Wierzą, że robią to z miłości. Tymczasem krzywdzą ukochane osoby. Dziecko staje się coraz bardziej zagubione,  zyskuje nowe narzędzie „wymuszanie” jako sposób „kontroli nad dorosłymi”.

Zapominanie o sobie

Dziecko rośnie w poczuciu, że jest najważniejsze nie dlatego, że jest kochane, przytulane, akceptowane, wspierane. Problemem nie jest to, że rodzice chwalą i podziwiają…Pojawia się on dopiero wtedy, kiedy robią to wszystko, wbrew sobie, zapominając o własnych potrzebach.

Każdy rodzic powinien umieć stawiać granice. Wyznaczać je jasno i jednoznacznie, nie pozwalając na ich przekraczanie. Umieć zadbać o siebie, o swojego partnera, o czas dla siebie. Nie uginać się pod presją i pokazywać, że równie ważna jak dziecko jestem ja i mój mąż/żona.

Dziecko powinno wzrastać w rodzinie, w której dorośli potrafią powiedzieć „dość”, „muszę odpocząć”, „pobaw się chwilę sam” a także „nie mam dzisiaj nastroju/ochoty”. Mama nie musi być zawsze gotowa na wspólną zabawę. Tata może mieć coś ważniejszego do zrobienia. I dziecko powinno to uszanować.

Roszczeniowe dzieci roszczeniowych rodziców?

I na koniec bardzo przykra uwaga. Niestety często roszczeniowe dzieci są po prostu wychowywane przez roszczeniowych rodziców. Takich, którzy czekają aż „wszystko dostaną”, „spadnie im z nieba”. Tych, co nie są zdolni do wdzięczności, a jedynie przedstawiania kolejnych żądań. To rodzice, którzy wymagają lepszych stopni od nauczycieli, kłócą się o każde „4+”, bo miała być „5”.  Gdy rodzic słyszy, że jego dziecko bije inne, to nie wierzy i obwinia o wszystko szkołę. Nie stać go na refleksję i pracę na sobą i synem czy córką.

O roszczeniową postawę bardzo łatwo w rodzinie, w której jest ona na porządku dziennym.

Przeczytaj, co zrobić, by roszczeniowość zamienić na wdzięczność.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Małgorzata Małgorzata

    super artykuł polecam

  2. Natalia Natalia

    Dobry artykuł, szczególnie w dzisiejszych czasach.

  3. Dorota Dorota

    Warto przeczytać,bardzo mądry artykuł. polecam wszystkim rodzicom

  4. Barbara Barbara

    A później przekupuje się te dzieci kto lepszy.Moja bieda była lepsza moja mama nie pracowała miałam G….Ale byłam szczęśliwa nie myślałam o samobójstwie ale jak poprawić swoje życie.

  5. B. B.

    Bo dzisiaj kobiety pracują mają nianię bo inaczej mąż mówi ty głupio babo dlaczego nie zarabiasz tyle co Ja.

  6. Aga Aga

    Roszczeniowe dzieci mają roszczeniowych rodziców. Dzieci obserwują i kopiują zachowania starszych. Jeśli widzą rodziców robiących ciągle awantury pani w sklepie, nauczycielom w przedszkolu i szkole, sąsiadom, ludziom na ulicy, w komunikacji etc. – same też takie będą.

  7. Monika Monika

    Bardzo fajny artykuł. Mało który rodzic myśli w ten sposób, że angażując dziecko w domowe obowiązki lub pozwalając ponosić odpowiedzialność za swoje czyny (w postaci ukarania przez panią ze szkoły lub gorszą ocenę) jest lepsze niż głaskanie i bronienie dziecka na siłę lub wyręczanie go we wszystkim.
    Zamiast pomagać im dorastać rodzice sprawiają, że dziecko rozwojem emocjonalnym stoi w miejscu.

  8. Magdalena Magdalena

    Bo teraz wszyscy mają tylko prawa, zapominając o obowiazkach ☹️

Polecane tematy