Sen niemowlę – co naprawdę ma znaczenie?

Zastanawialiście się, jak światło, dźwięki, zapach, czy samopoczucie rodziców wpływają na sen niemowlaka? Okazuje się, że nie tak, jak wiele osób sądzi. Ich znaczenie zbyt często jest odbierane w skrajny, każdorazowo zły sposób: jest niedoceniane lub przeceniane. Często konsekwencje są proste do przewidzenia: niespokojny sen niemowlaka. Tym artykułem postaramy się wrócić do równowagi i pomóc wszystkim tym, którzy zadają masę pytań, szukają sprawdzonych wskazówek, a nawet obwiniają się, bo ich dziecko nie śpi tak, jak tego by chcieli.

Dziecko słucha

Teoretycznie noworodki tuż po urodzeniu potrafią spać w każdych warunkach. Tuż po powrocie ze szpitala są w stanie naprawdę wiele znieść: jaskrawe światło, głośną muzykę, intensywne zapachy. Zasną w warunkach, w których żaden dorosły nie byłby w stanie zmrużyć oka. Te kilkanaście dni, kiedy dziecko nie reaguje na otoczenie szybko mija. Potem pojawia się problem.

W miarę jak dziecko rośnie, staje się coraz wrażliwsze na to, co dociera do niego z otoczenia. Nie tylko na dźwięki mało znane, ale te, które towarzyszą mu od samego początku. Dziecko staje się ciekawe, o czym mówi mama, co dzieje się w pokoju obok, odczuwa potrzebę dołączenia się do rodziny, która bawi się w najlepsze. Z czasem niemowlak staje się po prostu czujniejszy i łatwiej go wybudzić. Z tego powodu nawet dzieci, które ładnie przesypiały noce i potrafiły same po przebudzeniu zasnąć, na pewnych etapach mają z tym problem. Nagle się okazuje bowiem, że dźwięki, które do tej pory były ignorowane, docierają do malucha i stają się dla niego interesujące. Intrygować może tykanie zegarka, chrapanie taty dobiegające z pokoju obok, przelatujący koło mieszkania samolot, rozmowy przechodniów na ulicy, itd.

Co można w takiej sytuacji zrobić? Najprościej po prostu przeczekać. Nie da się przecież położyć dziecka w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu, nie ma możliwości wytłumienia wszystkich hałasów. Oczywiście warto starać się, by niemowlę miało spokój, jednak nie kosztem popadania w paranoję.

Nauka zasypiania a dźwięki

Co może zrobić mądra mama? Sposobem jest wykorzystanie czasu drzemki na naukę. To doskonały moment, by każdy mógł uzyskać to, czego potrzebuje. Rodzice – możliwość funkcjonowania po tym, jak dziecko zaśnie, a niemowlę spokojny sen mimo zewnętrznych okoliczności, na które nie zawsze się ma wpływ.

Gdy dziecko śpi w dzień, życie powinno toczyć się własnym torem. W ten sposób nie tylko przyzwyczaimy malucha do tego, że noc różni się od dnia, ale przede wszystkim zbudujemy w nim odporność, czy ładniej – umiejętność spania w każdych warunkach. Oczywiście nie chodzi o to, by włączać odkurzacz, wiercić w ścianie, czy wbijać gwoździe, gdy nasz słodki niemowlak właśnie zasypia, ale o to, by nie przesadzać i nie redukować poziomu hałasu do minimum.

Można bez obawy w drugim pokoju oglądać telewizor, porozmawiać ze znajomą przez telefon, posłuchać radia. Wszystko poprzez zachowanie rozsądnego poziomu głośności. W ten sposób unikniemy problemu oraz przekonania, że sen dziecka jest możliwy jedynie w absolutnej ciszy i przy wycofaniu się wszystkich osób. Taka umiejętność przyda się każdemu maluchowi w niewielkich mieszkaniach, czy zwłaszcza wtedy, jeśli śpi w tym samym pokoju, co rodzice. Ponadto może rodzice kilkumiesięcznego dziecka nie mają tego na uwadze, ale życie niestety zazwyczaj każe stawić czoła różnym sytuacjom. Maluch, który od początku nauczy się snu przy włączonym radiu, będzie miał prościej. Łatwiej też będą mieli jego rodzice.

Powyższe zasady nie odnoszą się jednak do zmiennego natężenia dźwięków. Niemowlę łatwiej będzie spało, jeśli nie będą to dźwięki, które pojawiają się znikąd. Istnieje dużo większe ryzyko, że odgłosy pojawiające się niespodziewanie zbudzą dziecko i z tym raczej nie da się nic zrobić. Przeciwnie – to całkiem normalne, że dziecko wybudzi nagły pojawiający się dźwięk. Zwłaszcza w pokoju, w którym jest cicho.

Sen a jasność i ciemność

Wieczorem przed snem warto zasłaniać okna. Maluch powinien zasypiać w pokoju, w którym panuje półmrok. W dzień zasada ta nie obowiązuje. Podczas drzemek należy postępować inaczej. Z jednej prostej przyczyny: w ten sposób zarówno niemowlę, jak i rodzice działają na swoją niekorzyść. Zasłaniając okna w dzień, działają wbrew naturze.

W przyszłości może się bowiem zdarzyć, że dziecko będzie musiało się zmierzyć ze snem w innych warunkach: u babci, w hotelu, na wakacjach. Nie brak miejsc, w których po prostu bardzo trudno uzyskać stopień zaciemnienia, do którego przyzwyczajony jest maluch. Rzadko bierze się to pod uwagę, ale w wielu hotelach nie ma grubych rolet, ale są zasłonki, a latem, kiedy robi się późno ciemno, oczekiwanie na półmrok może mijać się z celem. Problemem nie do pokonania dla dzieci przyzwyczajonych zasypiać w mroku może być też latarnia pod blokiem u ukochanej cioci…

Z czasem problemem może być również brak światła. Gdy dziecko ma już kilka miesięcy staje się świadome otaczającego je świata. Dostrzega cienie poruszających się na wietrze zasłon, wchodzących do pokoju zwierząt (kota czy psa), czy kształty kwiatów w doniczce odbijające się na ścianie. Podstawa to zagwarantowanie maluchowi poczucia bezpieczeństwa. Lekkie oświetlenie powinno zdać egzamin.

Gdy trzeba radzić sobie w trudnych sytuacjach

Czasami nie mamy wpływu na uporczywe i przerywane dźwięki, które nie dają spać nawet dorosłym. Przebywając w ośrodku wypoczynkowym, możemy mieć pecha i borykać się z głośnymi sąsiadami, czy z problemem kapiącego kranu. Co wtedy można zrobić?

Najprościej jest zagłuszyć dźwięki, które nam przeszkadzają. W tej sytuacji sprawdza się biały hałas, czyli na przykład nagrany na płytę dźwięk suszarki, melodie relaksacyjne (np. dźwięki rozbijających się fal o brzeg, szum wiatru, odgłosy lasu), czy od biedy nawet włączony wentylator i niezawodna suszarka.

Biały szum to doskonałe rozwiązanie, gdy spodziewamy się gości wieczorem, chcemy głośniej porozmawiać, czy nawet potańczyć. Metoda ta ponadto szybciej się sprawdzi w nocy w przypadku dzieci, które od pierwszych tygodni podczas drzemki były usypiane przy dźwiękach domu. To kolejny argument przemawiający za tym, że gra jest warta świeczki.

Uwaga! Z metody białego szumu nie warto korzystać zbyt często. Maluch może się do niej łatwo przyzwyczaić i protestować zawsze tam, gdzie nie będzie mógł posłuchać upragnionego dźwięku suszarki, czy odgłosów natury. Co prawda w domu może to nie stanowić problemu, jednak już poza nim tak.

Jak zapracować na dobry sen?

  • W trakcie dnia przebywaj z dzieckiem w jasno oświetlonym pokoju.
  • Bawcie się i rozmawiajcie z maluszkiem tyle, ile się da.
  • Jeśli maluch śpi w trakcie dnia dłużej niż zwykle, zastanów się, czy go nie obudzić.
  • Przyzwyczajaj maluszka w ciągu dnia do normalnych domowych odgłosów. Miej włączone też radio lub ulubioną płytę CD.
  • Planuj w miarę możliwości wyjazdy autem w porach drzemki dziecka. Unikaj pretekstu do dodatkowej drzemki w ciągu dnia.
  • Dziecko doskonale wyczuwa nasze emocje. Wie, kiedy mama i tata są zrelaksowani i wypoczęci, a kiedy spięci i zdenerwowani. Wyczuwa każdą zmianę nastroju. Dlatego tak ważne jest, by w trakcie usypiania malucha mieć odpowiednie podejście. W trakcie wieczornego rytuału nie denerwuj się, bo Twoje dziecko to wyczuje i na pewno nie zaśnie. Uczyń z pójścia spać pozytywne wydarzenie, z którym maluch nie będzie miał negatywnych skojarzeń.

Przeczytaj, jak radzić sobie z problemami ze snem u dziecka.

Jesteśmy tu dla Ciebie.
Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne.
Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. agnez agnez

    Jasne, że to, jak dziecko śpi uzależnione jest od wielu czynników. Ja zauważyłam, że jak za bardzo chce, żeby dzieci poszły spać, to oczywiście się nie udaje…niestety psuje się od samego wstępu ;) dlatego trzeba wyluzować i jakoś zaczyna się układać :)